Iwona Wieczorek została pobita przed zaginięciem? "Odebrałem od niej telefon"
Patryk G., czyli były partner Iwony Wieczorek, zeznał, że nastolatka została pobita przez jego kolegów, gdy wracała do domu z imprezy. Zdarzenie to miało miejsce na około tydzień przed jej zaginięciem. Iwona Wieczorek ostatni raz była widziana w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku. Do dziś nie wiadomo, co stało się z młodą kobietą.
Do zeznań Patryka G. dotarł dziennikarz śledczy Janusz Szostak, który zmarł 10 grudnia 2021 roku. Informacje, które udało mu się zgromadzić, opisał w książce "Co się stało z Iwoną Wieczorek".
Szostak był autorem wielu artykułów i publikacji poświęconych zaginięciu 19-latki. Podczas wieloletniej pracy udało mu się odtworzyć ostatnie godziny przed tragedią. Dziennikarz rozmawiał z policjantami, którzy zajmowali się tą sprawą, analizował nagrania z monitoringu i dotarł do najważniejszych świadków.
Co się stało z Iwoną Wieczorek? "Przed zaginięciem została pobita"
We wspomnianej książce opublikował m.in. zeznania Patryka G., czyli byłego chłopaka Iwony Wieczorek. Mężczyzna ujawnił kilka nowych faktów, które mogły mieć związek z zaginięciem kobiety.
ZOBACZ TAKŻE: Ostatnie SMS-y Iwony Wieczorek. Napisała to tuż przed zaginięciem
- Iwona Wieczorek była moją dziewczyną, a zarazem kuzynką. Rozstaliśmy się około dwa miesiące przed jej zaginięciem z uwagi na narastające kłótnie. Około tygodnia przed zaginięciem, to było o piątej rano, odebrałem telefon od Iwony. Skarżyła mi się, że została pobita przez moich kolegów, gdy wracała rano z imprezy do domu. Ona wtedy miała ich rozdzielać, bo się bili nieopodal Banana Beach - mówił G.
Iwona Wieczorek ostatni raz była widziana w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku. 19-letnia wtedy dziewczyna po grillowaniu na działce poszła ze znajomymi do sopockiego klubu. Po wyjściu z dyskoteki wracała sama do domu w Gdańsku. Zarejestrowały ją kamery monitoringu w kilku miejscach, jednak dziewczyna nigdy do domu nie dotarła. Przez ponad 12 lat poszukiwań nie udało się trafić na jakikolwiek ślad po niej.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET