To miejsce we Wrocławiu zmieniło się nie do poznania. "Robi wrażenie", "Bajkowo"
W ubiegłym roku ruszył remont placu w centrum Wrocławia, który niegdyś był okrzyknięty "definicją miejskiej betonozy". Nie było tam właściwie żadnej roślinności, otaczały go zabudowania mieszkalne i użyteczności publicznej. Teraz plac Nowy Targ zmienił się nie do poznania. W piątek (12 lipca), po rocznym remoncie, obiekt otwarto dla mieszkańców. "Z pewnością jeszcze nie raz wrócę, bo miejsce na moment relaksu po prostu wymarzone" - zachwycają się wrocławianie.
- 3 zdjęć Zobacz galerię
Słynny obiekt we Wrocławiu ponownie otwarty
Słynny plac Nowy Targ we Wrocławiu przeszedł spektakularną metamorfozę. Z zabetonowanej przestrzeni zamienił się w tętniące zielenią miejsce przyjazne mieszkańcom. Posadzono tam ponad 60 tys. roślin - drzew, bylin, paproci, traw i pnączy. Podczas remontu podjęto decyzję o odejściu od dominacji betonu. W związku z tym konieczna była częściowa rozbiórka nawierzchni z kostki i płyt oraz wykonanie nowych warstw technologicznych, opartych na systemie zielonego dachu.
Na placu Nowy Targ ziemię zastępuje "substytut glebowy" - to umożliwiło zasadzenie tam m.in. 172 drzew, ponad 27 tys. bylin, 193 paproci, blisko 13 tys. traw, 23 tys. roślin cebulowych oraz pnączy. Jednym z większych wyzwań w czasie realizacji tej inwestycji był znajdujący się pod placem parking podziemny. - Plac jest dachem wielopoziomowego parkingu i to determinowało to, co udało się zrobić przy przebudowie tej miejskiej wyspy ciepła (…). Zależało nam na zazielenieniu tego miejsca, ale również na pozostawieniu pewnej przestrzeni placowej - powiedział podczas otwarcia obiektu prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, cytowany przez PAP. Sutryk poinformował również, że w planach jest budowa fontanny na placu Nowy Targ.
Fala pochwał - i słów krytyki
Wiadomość o otwarciu wyremontowanego i zazielenionego placu Nowy Targ ucieszyła wielu wrocławian. "Nareszcie koniec z betonozą", "Z pewnością jeszcze nie raz wrócę, bo miejsce na moment relaksu po prostu wymarzone", "Bajkowo", "Robi wrażenie" - zachwycali się internauci. Mimo wszystko na profilu prezydenta Wrocławia pojawiło się również wiele krytycznych komentarzy. "Za dwa lata będzie mniej pięknie, chwasty i śmieci zdominują resztę. Taki zachwyt był z donicami na Daszyńskiego i Żeromskiego a teraz to niestety nie ma wyglądu i do tego jest niezbyt bezpieczne, bo deski się zapadają" - stwierdziła pani Joanna.
Z kolei pani Anna przywołała przykład obiektu z innej części miasta. "Przy okazji gratuluję zniszczenia skweru z mnóstwem zieleni i »zainstalowania« Pomnika Żołnierzy Niezłomnych. Zieleń została drastycznie okrojona, a alejki wybrukowane - tragedia. W słońcu zapewne zapanuje tam temperatura 50 stopni Celsjusza. Jeszcze niedawno było to miłe miejsce, żeby chwilkę odpocząć na ławce - teraz praktycznie szklano-betonowa pustynia" - napisała pani Anna.
Źródło: Radio ZET/PAP