Niemcy odpowiedzieli Nawrockiemu. "To zamknięty temat"
Karol Nawrocki zapowiadał walkę o reparacje od Niemiec. Po jego zwycięstwie w wyborach prezydenckich głos zabrał Knut Abraham – pełnomocnik niemieckiego rządu ds. współpracy z Polską. Stwierdził, że kwestia odszkodowań jest zamknięta z prawnego punktu widzenia, choć nie z politycznego.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Niemcy uważają sprawę reparacji za zamkniętą z punktu widzenia prawa, ale nie polityki.
- Jak Karol Nawrocki zapowiadał walkę o 6 bln 200 mln zł od Niemiec i co obiecywał w kampanii.
- Jakie alternatywne rozwiązania wobec roszczeń finansowych proponuje strona niemiecka.
Nawrocki w Wieluniu: należy nam się 6 bilionów od Niemców
Karol Nawrocki jeszcze w kampanii wyborczej zapewniał, że wypłata reparacji wojennych od Niemiec to kluczowa sprawa dla przyszłości Polski. – My jesteśmy wolną, niepodległą Polską, której należy się 6 bln 200 mln zł za zbrodnie niemieckie na terenie Rzeczpospolitej – mówił w marcu w Wieluniu.
Prezydent elekt tuż przed wyborami zapowiedział w "Super Expressie", że od pierwszego dnia prezydentury rozpocznie starania o rekompensaty.
"Reparacje są prawnie zamknięte"
Na te słowa zareagował Knut Abraham, nowy niemiecki pełnomocnik ds. współpracy z Polską. W rozmowie z Deutsche Welle powiedział, że Berlin jest przygotowany na debatę, ale jego stanowisko się nie zmienia:
– Sprawa jest zamknięta z prawnego punktu widzenia, ale nie z politycznego, inaczej by pani o to nie pytała – skwitował.
Polityk CDU podkreślił, że są inne możliwości działania – bardziej symboliczne i nastawione na przyszłość. Jego zdaniem warto pomyśleć o geście skierowanym bezpośrednio do jeszcze żyjących ofiar, a także o wspólnej polityce dotyczącej bezpieczeństwa i przyszłych relacji dwustronnych.
– Dyskutowane są interesujące warianty. Ale wysyłanie sobie nawzajem rachunków nie jest rozwiązaniem zorientowanym na przyszłość – ocenił Abraham.
Prezydent Niemiec ma zaprosić Nawrockiego do Berlina
Niemiecki pełnomocnik zauważył, że wybór Karola Nawrockiego na prezydenta to wyzwanie dla relacji dwustronnych. – Uważam za słuszne, żeby prezydent Niemiec od razu zaprosił przyszłego prezydenta Nawrockiego do Berlina – dodał.
W rozmowie z Deutsche Welle poruszył także kwestię migracji. Jego zdaniem Polska i Niemcy powinny współpracować, bo – jak stwierdził – "przepychanie migrantów tam i z powrotem między granicami nie jest żadnym rozwiązaniem".
Źródło: Radio ZET/Money.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET