Kolejny dramat. 46-latek przyszedł do pracy byłej partnerki i rzucił się na nią z nożem
Olsztyńscy policjanci zatrzymali 46-latka podejrzanego o usiłowanie zabójstwa kobiety. Mężczyzna miał nożem kilkukrotnie ugodzić byłą partnerkę. Ranna 47-latka trafiła do szpitala. Gdyby nie reakcja świadków, którzy powstrzymali agresora, finał mógłby być tragiczny - podała policja.
Jak podał mł. asp. Andrzej Jurkun z zespołu prasowego olsztyńskiej policji, w ubiegłą środę oficer dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie otrzymał zgłoszenie, że w jednym w zakładów pracy na terenie podolsztyńskiej gminy Dywity doszło do zdarzenia, w którym jedna osoba została ranna.
Z policyjnych ustaleń wynika, 46-latek wszczął awanturę ze swoją 47-letnią byłą partnerką. Po tym kobieta wyszła do pracy. Po kilku godzinach mężczyzna znalazł się w zakładzie pracy, w którym byli zatrudnieni. Zaatakował nożem 47-latkę. Obecni na miejscu pracownicy powstrzymali agresora i wyprowadzili go z budynku. Po chwili na miejsce przyjechał policyjny patrol, który zatrzymał mężczyznę. Kobieta z ranami kłutymi trafiła do szpitala. Na szczęście jej życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo.
Olsztyn. 46-latek podejrzany o usiłowanie zabójstwa
46-latek ostatecznie trafił do policyjnego aresztu. Badanie policyjnym alkomatem wykazało, że był kompletnie pijany. W jego organizmie były prawie 2 promile alkoholu. Policjanci w trakcie czynności zabezpieczyli nóż, który został znaleziony na terenie zakładu pracy.
Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego prokurator przedstawił mężczyźnie zarzut usiłowania zabójstwa. Za popełnione przestępstwo Kodeks karny przewiduje nawet dożywocie. W piątek decyzją sądu wobec mężczyzny zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu na 3 miesiące. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Olsztyn-Północ.
Przypomnijmy, że w środę w Międzychodzie i sąsiedniej miejscowości doszło do podobnego ataku, który niestety zakończył się tragicznie. Napastnik zamordował 22-letniego Patryka, a potem 45-letnią Iwonę, zadając im liczne ciosy nożem. Do zbrodni przyznał się Marcin W.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET