Polscy turyści rezygnują z wakacji all inclusive. Nowy trend dla "żądnych przygód"
Czasy, w których Polacy spędzali urlop wyłącznie nad Bałtykiem czy w kurortach pod palmą, w stylu all inclusive bezpowrotnie minęły. Coraz więcej krajowych turystów decyduje się na wyjazdy w prawdziwie niedostępne miejsca. O trendzie, który na stałe wpisał się sposób spędzania wolnego czasu, portal RadioZET.pl porozmawiał z Dorotą Wagą, właścicielką biura podróży TripYou, organizującego wyjazdy na Antarktydę czy Sokotrę.
- 10 zdjęć Zobacz galerię
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego małe biura podróży cieszą się coraz większą popularnością.
- Jakie niedostępne kierunki wybierają Polacy.
- Ile trzeba wydać na wyjazd do bardziej egzotycznych krajów.
Polacy szukają nietypowych przygód
Jeszcze do niedawna pokutowało przekonanie, że Polacy są zainteresowani wyjazdami jedynie do popularnych kurortów, takich jak Turcja czy Egipt. Większość krajowych biur podróży oferowała wyjazdy do sprawdzonych destynacji. W ostatnich latach coraz więcej turystów zaczęło jednak wyrażać zainteresowanie podróżami do bardziej nietypowych miejsc. Taką możliwość stworzyła im Dorota Waga, hotelarz z 20-letnim stażem, która po pandemii zrezygnowała z pracy w hotelarstwie na rzecz organizacji wyjazdów w małych grupach do mniej uczęszczanych destynacji. - Zajęłam się wtedy organizacją podróży poza głównymi szlakami turystycznymi. Doświadczenie pracy w hotelarstwie dało mi “know how” od strony organizatora usług na miejscu. Zawsze jednak pociągał mnie aspekt podróży jako przygody oraz możliwości osobistego doświadczenia. Jeśli traktujemy wyjazd nie jako ucieczkę od codzienności a możliwość poznania świata i siebie samego, mniej uczęszczane miejsca będą dobrym wyborem - tłumaczy Dorota Waga w rozmowie z portalem RadioZET.pl.
Szybko okazało się, że nie brakuje osób zainteresowanych dalekimi podróżami. Mniejsze biura podróży, takie jak to pani Doroty, dały im możliwość posmakowania egzotycznych kierunków z organizacją dopiętą na ostatni guzik. - Postanowiłam zrealizować swoje marzenia, organizując podróże do miejsc, gdzie najdalej sięga wyobraźnia. Są turyści, którzy lubią odpoczywać pod palmą, ale także spore grono osób żądnych przygód. Ci drudzy chcą spędzić wartościowo czas w podróży i nie szukają już miejsc dostępnych “w katalogu”. Dla nich właśnie dedykowane są mniejsze biura podróży, które pozwalają przeżyć wakacje “szyte na miarę” - tłumaczy.
Te niedostępne kierunki przyciągają krajowych turystów
Mimo że wciąż w rankingach najpopularniejszych wakacyjnych kierunków dominują takie kraje, jak Turcja, Grecja czy Egipt, to coraz więcej Polaków wybiera również mniej oczywiste kierunki. - Wielu organizatorów turystyki koncentruje swoją działalność na konkretnych destynacjach. My jednak staramy się tak układać kalendarz wyjazdów, aby oprócz miejsca ważne było unikatowe doświadczenie. Nie tylko "gdzie", ale i "jak" - ma ogromne znaczenie. Popularnością cieszą się wyjazdy szlakiem win do Toskanii czy wycieczki skierowane tylko dla kobiet, np. do Japonii - tłumaczy pani Dorota. Kto ceni sobie kontakt z kulturą, może wybrać weekend w Weronie poświęcony pamięci Luciano Pavarotti, wraz z koncertem z największymi sławami muzyki operowej.
Część turystów szuka jednak prawdziwie ekstremalnych wrażeń na łonie natury. Pani Dorota jako jedna z nielicznych w Polsce organizuje m.in. wycieczki na Antarktydę. - Turyści skupiają się przede wszystkim na powrocie do natury. W dzisiejszym świecie jesteśmy bardzo przebodźcowani i zmęczeni wszechobecną cyfryzacją. Powierzając podróż do najbardziej niedostępnych miejsc na ziemi doświadczonemu organizatorowi, możemy już tylko skoncentrować się na niesamowitych wrażeniach. Jest to niezwykły i niedostępny dla przeciętnego człowieka kierunek - opowiada.
A co dla tych, którzy wolą cieplejsze miejsca, poza utartymi szlakami? Doskonałym wyborem będzie Sokotra, czyli dziewicza wyspa na Oceanie Indyjskim, wpisana na światową listę UNESCO. Wyjazd w to miejsce to prawdziwe spotkanie z pierwotnym wyspiarskim życiem. - Rzeczywiście im bardziej wychodzimy ze swojej strefy komfortu, tym bardziej podróż staje się doświadczeniem rozwojowym. Tak jest właśnie na Sokotrze, gdzie de facto nie ma bazy hotelowej. Tutaj możliwy jest prawdziwy detox od cywilizacji. Ludzie, którzy przyjeżdżają na Sokotrę, nocują w namiotach, wieczory spędzają pod rozgwieżdżonym niebem, palą ogniska i jedzą proste jedzenie, przygotowane na miejscu. Ten aspekt podróżowania, bez udogodnień do których jesteśmy przyzwyczajeni na co dzień, jest bardzo pociągający - dodaje pani Dorota.
Egzotyczne kierunki już nie tylko dla nielicznych
Wielu turystów, którzy odwiedzają bardziej niedostępne miejsca, decydują się na wyjazd w mniejszych grupach. Podróże w małych grupach dają możliwość zagłębienia się w lokalną kulturę a często nawet spontaniczną zmianę planu. - Dodatkowym atutem wyjazdu w małych grupach jest możliwość nawiązania nowych, wartościowych znajomości. Spotykamy się na lotnisku jako obcy ludzie, a żegnamy jako przyjaciele, z bagażem wspaniałych przygód. Często nawiązują się relacje oraz plany na dalsze wspólne podróże - wyjaśnia pani Dorota.
Co ciekawe, taki wyjazd wcale nie musi być bardzo drogi. Oczywiście jeśli planujemy podróż na Antarktydę, należy zabezpieczyć odpowiedni budżet. - Przy wyjeździe na Antarktydę trzeba liczyć się z wydatkiem rzędu kilkunastu tysięcy euro. Ale ci, którzy myślą o takiej wyprawie, są zazwyczaj tego świadomi i często przygotowują się do niej na długo przed podróżą. Są jednak miejsca, takie jak Piemont czy Gruzja, które można odwiedzić, dysponując dużo niższym budżetem. Gwarantują one również niesamowite wrażenia bez większych wyrzeczeń finansowych - zapewnia ekspertka.
Źródło: Radio ZET