`

Rosyjska rakieta nad Polską. "Nie możemy wykluczyć prowokacji"

2 min. czytania
29.12.2023 17:24
Obserwuj nas na Google

Nie możemy wykluczyć prowokacji – powiedział w TVN24 wiceminister obrony narodowej Stanisław Wziątek, komentując sprawę rakiety, która w piątek 29 grudnia wleciała w polską przestrzeń powietrzną. Zaznaczył, że współpraca z prezydentem w tej sprawie "musi być pełna", ponieważ "jest zwierzchnikiem sił zbrojnych".

Rakieta nad Polską, prowokacja Rosji?
fot. PAP/Darek Delmanowicz

Rosyjska rakieta wleciała w piątek w polską przestrzeń powietrzną o poranku w okolicy miejscowości Wożuczyn-Cukrownia i po kilku minutach opuściła terytorium RP. Wojsko łączy ten incydent z największym od miesięcy atakiem rakietowym Rosji wymierzonym w Ukrainę.

Do sprawy odnosiło się już wojsko oraz minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz. Głos zabrał też wiceszef tego resortu Stanisław Wziątek.

Rosyjska rakieta nad Polską. "Nie możemy wykluczyć prowokacji"

- To mogła być jedna ze słabszych konstrukcji, która nie została precyzyjnie zaprogramowana albo wystąpił błąd techniczny i rakieta zboczyła z toru – oceniał Wziątek. Zaznaczył, że na ten moment nie można wykluczać żadnego scenariusza wydarzeń.

Redakcja poleca

- Trzeba sprawdzić, czy to nie było działanie o charakterze prowokacji albo weryfikacji naszego sposobu reagowania. I jeden i drugi przypadek powinniśmy dokładnie sprawdzać — zaznaczył Wziątek.

Wiceszef MON odniósł się też do pretensji posła PiS Mariusza Błaszczaka, byłego szefa resortu obrony. Błaszczak zarzucił nowej koalicji rządowej unikanie informacji o zdarzeniu. - To wywołuje uśmiech albo żałość, jeżeli mówi to pan minister Błaszczak, który doprowadził do tego, że w pół roku nie znaleziono rakiety pod Bydgoszczą, a dopiero wtedy dymisjonowano dowódców – komentował w TVN24 Wziątek. Wiceminister zwrócił uwagę, że MON pod nowym kierownictwem zmienił narrację i od razu reaguje na sytuację.

Źródło: Radio ZET/TVN24

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET