To miasto się wyludnia. Ma 60 tys. mieszkańców mniej. "Trend będzie się utrzymywał"
Szczecin stale się wyludnia - tak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, który podaje, że ze stolicy Pomorza Zachodniego w ciągu ostatnich 25 lat ubyło nawet 60 tys. mieszkańców. Obecnie miasto zamieszkuje około 350 tys. osób, chociaż suma użytkowników metropolii może być wyższa nawet o 30 proc.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Szczecin zmaga się z wyzwaniami demograficznymi, w tym spadkiem liczby mieszkańców, wpisując się w ogólnopolski trend starzejącej się populacji.
- Lokalne strategie, takie jak "Akademicki Szczecin" oraz programy mieszkaniowe, mają na celu zatrzymanie młodych ludzi, przeciwdziałając migracji do większych miast.
- Rola "niewidocznych mieszkańców", niezameldowanych użytkowników miasta, sugeruje większą rzeczywistą populację, co może wpłynąć na rozwój miejski i stabilność demograficzną.
Wyzwania demograficzne Szczecina: spadek mieszkańców
Malejąca szczecińska populacja budzi obawy lokalnych władz. Dyrektor Instytutu Socjologii Uniwersytetu Szczecińskiego, dr hab. prof. US Maciej Kowalewski zauważa, że spadek ten wpisuje się w szerszy trend ogólnopolski, związany z malejącą i starzejącą się populacją. - Ludność Polski zmniejsza się w ostatnich latach, dodatkowo populacja naszego kraju starzeje się, więc oczywiście te zjawiska muszą pojawić się także w miastach. I ten trend będzie utrzymywał się w kolejnych latach. (…) Większość miast doświadcza depopulacji, ale oczywiście problemem jest tempo tych zmian i pozostałe czynniki - mówi w rozmowie z Polską Agencją Prasową Kowalewski.
Strategia Rozwoju Szczecina 2026-2035 wskazuje na konieczność przeciwdziałania tym problemom, z naciskiem na przywrócenie liczby mieszkańców do ponad 400 tysięcy. Według danych GUS w 2023 roku było ich tylko 386,7 tys., co stanowi większy spadek niż przewidywano. Na rok 2040 szacuje się tę liczbę na 367 tys., a do 2060 roku liczba ta może spaść poniżej 349 tys. Takie prognozy wskazują na wyzwania związane z utrzymaniem stabilności demograficznej.
Starzejące się społeczeństwo i migracja młodych
Wobec starzejącego się społeczeństwa, Szczecin staje przed koniecznością dostosowania infrastruktury i usług społecznych do potrzeb starszych mieszkańców. - Starzenie się nie jest problemem, bo chcemy przecież żyć dłużej; wyzwaniem jest natomiast to, jak dostosować infrastrukturę, usługi społeczne do tego faktu demograficznego - zwraca uwagę socjolog
Kowalewski podkreśla, że część problemu demograficznego wynika z wyjazdu młodych ludzi na studia do większych miast, co jest związane z lepszymi perspektywami rynku pracy i możliwościami rozwoju. Miasto stara się jednak przeciwdziałać temu problemowi. Programy, takie jak "Akademicki Szczecin" oraz mieszkaniowe inicjatywy, jak "Dom dla Studenta" i "Dom dla Absolwenta", mają na celu zatrzymanie młodych w mieście poprzez wsparcie edukacyjne i stypendia.
Niewidoczni mieszkańcy a dynamika rozwoju
Kowalewski zwraca uwagę, że rzeczywista liczba użytkowników miasta może być wyższa niż wskazywana liczba zameldowanych. Są to tzw. "niewidoczni mieszkańcy", czyli osoby zamieszkujące, studiujące albo pracujące w mieście, choć niezameldowane. To spektrum obejmuje studentów oraz osoby związane z rynkiem pracy, co oznacza, że Szczecin może być bardziej zaludniony, niż się to wydaje na podstawie oficjalnych statystyk.
Socjolog podkreśla, że kluczowe jest, aby miasto było atrakcyjne i przyjazne dla tych ludzi, co może przeciwdziałać potencjalnej katastrofie demograficznej. Planowane działania społeczne i integracyjne mogą zwiększyć atrakcyjność życia w mieście, tworząc warunki dla dynamicznego rozwoju społeczności lokalnej.- Jeśli miasto jest żywotne, atrakcyjne i posiada perspektywy rozwoju, to spadek liczby mieszkańców nie musi być dramatem. Podobnie jak zjawisko suburbanizacji: mieszkańcy płacący podatki w sąsiednich gminach są oczywiście ciosem w finansową stabilność miasta, z którego się wyprowadzili, ale wciąż funkcjonują w miejskim obiegu. Póki współtworzą miasto, pracują w nim – sytuacja nie jest dramatyczna - twierdzi Kowalewski.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET