Uczniowie z Karpacza polecieli do Egiptu. "Nikt nie zgłaszał wątpliwości"
Uczniowie jednej ze szkół w Karpaczu polecieli na wycieczkę do Egiptu mimo napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie. - Dzwoniłam m.in. do MSZ-u i do rodziców, pytając o wyjazd. Nikt, prócz jednego pana, nie zgłaszał mi jakichkolwiek wątpliwości - mówi dyrektorka placówki w rozmowie z portalem Jelonka.com.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie wydarzenia doprowadziły do trudnej sytuacji na Bliskim Wschodzie.
- Dlaczego uczniowie z Karpacza polecieli na wycieczkę do Egiptu.
- Co ambasada Polski w Egipcie zaleca podróżującym do tego kraju.
Uczniowie z Karpacza polecieli na wycieczkę do Egiptu. "Zagrożenia nie ma"
W sobotę (28 lutego) Izrael i Stany Zjednoczone zaatakowały Iran. W odwecie Iran wystrzelił rakiety w stronę Izraela i baz USA w Kuwejcie, Katarze, Bahrajnie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W związku z trudną sytuacją wielu podróżnych, martwiąc się o kwestie bezpieczeństwa, odwołuje zaplanowane wycieczki również do innych regionów. Sytuacja jest dynamiczna, nagłe zamykanie przestrzeni powietrznej może prowadzić do poważnych utrudnień i odwołanych lotów. Niektóre samoloty zawrócono, a w poniedziałek cywilne lotnisko w Pafos zostało ewakuowane.
Mimo trwającego konfliktu i trudnej sytuacji na Bliskim Wschodzie uczniowie z Dolnośląskiego Zespołu Szkół w Karpaczu polecieli do Egiptu. Mowa o 30 osobach i opiekunach. Wyjazd - zaplanowany na długo przed wybuchem konfliktu - kosztował 3,5 tys. zł od osoby. - Nie widzę powodu, aby odwoływać wycieczkę, bo realnego zagrożenia dla uczniów nie ma - wyjaśnia dyrektorka szkoły w rozmowie z portalem Jelonka.com.
- Nikt, oprócz jednego pana, nie zgłaszał mi jakichkolwiek wątpliwości w związku z tym wyjazdem - dodaje Bogusława Kozłowska. Zapewniła również, że konsultowała tę decyzję z Ministerstwem Spraw Zagranicznych, wątpliwości nie było również ze strony dolnośląskiego kuratorium oświaty, do którego zgłoszona była wycieczka.
Lotniska w Egipcie operują bez zmian
W niedzielę (1 marca) Polska Ambasada w Egipcie przekazała informacje praktyczne na temat przekraczania granicy z terytorium Izraela do Egiptu w Tabie. Przejście graniczne pozostaje otwarte dla ruchu osobowego i jest czynne przez całą dobę. Polscy obywatele mogą przekroczyć granicę na podstawie paszportu biometrycznego oraz tymczasowego. Dokument musi mieć jednak jeszcze minimum 6 miesięcy ważności. Po stronie egipskiej należy opłacić koszty wjazdu.
"Z Taby istnieje możliwość skorzystania z transportu do Sharm el Sheikh oraz do Kairu organizowanego przez egipskie biura przewozowe. Lotniska w Egipcie (w tym w Sharm el Sheikh) operują bez zmian. Możliwe są jedynie opóźnienia spowodowane wzmożonym ruchem lotniczym w tym regionie" - przekazuje ambasada. Z kolei na stronach rządowych Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza wszelkie podróże do gubernatorstwa Synaju Północnego oraz na obszary przy granicy z Libią i Sudanem, w tym do tak zwanego trójkąta Halaib, czyli południowo-wschodniego rejonu przy granicy z Sudanem.
MSZ odradza też podróże, które nie są konieczne do Doliny Nilu pomiędzy Asuanem i granicą z Sudanem z wyjątkiem świątyń w Abu Simbel. Na pozostałym terytorium Egiptu ministerstwo zaleca zachowanie szczególnej ostrożności.
Źródło: Radio ZET/Jelonka.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET