Wyrok w głośniej sprawie Janusza Szymika. Diecezja ma wypłacić 400 tys. zadośćuczynienia

1 min. czytania
10.01.2025 12:05
Obserwuj nas na Google

Zgodnie z nieprawomocnym wyrokiem sądu diecezja bielsko-żywiecka ma wypłacić 400 tys. zł zadośćuczynienia, wraz z odsetkami, Januszowi Szymikowi wykorzystywanemu seksualnie w dzieciństwie przez księdza.

Janusz Szymik
fot. PAP/Jarek Praszkiewicz
  • Bielski sąd wydał wyrok w sprawie Janusza Szymika 
  • Diecezja bielsko-żywiecka ma wypłacić mężczyźnie 400 tys. zł zadośćuczynienia
  • Pierwszy raz ks. Jan W., ówczesny proboszcz parafii w Międzybrodziu Bialskim, dawniej w archidiecezji krakowskiej, skrzywdził go, gdy miał on 12 lat

Diecezja ma zapłacić 400 tys. złotych odszkodowania. Nieprawomocny wyrok ws. Janusza Szymika

Bielski sąd okręgowy ogłosił w piątek decyzję w sprawie trwającego od lat procesu cywilnego. Sprawę diecezji bielsko-żywieckiej wytoczył Janusz Szymik, mężczyzna wykorzystywany w dzieciństwie przez jednego z duchownych. Szymik podczas ogłaszania werdyktu przez sędzinę Marzenę Buszkę był obecny na sali rozpraw. Sąd zdecydował, że diecezja ma wypłacić mężczyźnie 400 tys. zł zadośćuczynienia. Przypomnijmy, że Szymik domagał się łącznie 3 milionów zł. Jak mówił, najpewniej będzie składał apelację w tej sprawie.

Janusz Szymik miał 12 lat, gdy ks. Jan W. skrzywdził go po raz pierwszy

Mężczyzna był ministrantem. Pierwszy raz ks. Jan W., ówczesny proboszcz parafii w Międzybrodziu Bialskim, dawniej w archidiecezji krakowskiej, skrzywdził go, gdy miał on 12 lat. Duchowny w trakcie procesu kanonicznego przyznał się do współżycia z nieletnim. Dochodziło do tego w latach 1984-1989. Został za to ukarany.

Redakcja poleca

Po powstaniu diecezji bielsko-żywieckiej w 1992 r. Szymik opowiedział o wszystkim jej ordynariuszowi biskupowi Tadeuszowi Rakoczemu. Ten zamiótł jednak sprawę pod dywan. 

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET