Koszmarny wypadek w przedszkolu. Lekarz stwierdził zgon czterolatka
Po długiej reanimacji lekarz stwierdził zgon czteroletniego chłopca, który wpadł do studni na terenie przedszkola w Zabierzowie w woj. małopolskim. Na miejscu pracują policjanci, którzy wyjaśnią, czy w momencie tragedii nad dzieckiem sprawowana była odnowienia opieka.
Koszmarne doniesienia płyną do nas z Małopolski. Jak informuje polsatnews.pl w niewielkiej miejscowości Zabierzów doszło w czwartek do prawdziwej tragedii. Wczesnym popołudniem na terenie tamtejszego przedszkola przy ul. Leśnej czteroletni chłopiec z niewyjaśnionych przyczyn wpadł do studni.
- Straż pożarna otrzymała zgłoszenie o godzinie 15. Na terenie przedszkola przy ul. Leśnej w Zabierzowie czteroletni chłopiec wpadł do studni. Dziecka nie było widać w zbiorniku. Natychmiast wysłaliśmy nasze oddziały - powiedział mł kpt. Hubert Ciepły, cytowany przez polsatnews.pl.
Zabierzów. Czterolatek wpadł do studni. Dziecko nie żyje
Rzecznik dodał, że strażakom udało się wydobyć chłopca ze studni, po czym rozpoczęto natychmiastową resuscytację krążeniowo-oddechową. Niestety, mimo wysiłków ratowników, życia dziecka nie udało się uratować. - Po bardzo długim czasie lekarz stwierdził zgon - mówił Ciepły. Dodał, że na miejscu lądował też śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Policja pod nadzorem prokuratora prowadzi na miejscu dochodzenie, które ma wyjaśnić dokładne przyczyny i okoliczności tego zdarzenia. Podinsp. Katarzyna Cisło przekazała, że funkcjonariusze prowadzą oględziny pod kątem zabezpieczenia zbiornika wodnego. Sprawdzą też, czy nad chłopcem sprawowana była właściwa opieka.
- Szczury rzuciły się na chłopca, niemal pożarły go żywcem. "Dłonie objedzone do kości"
- Koszmarny wypadek 14-latka. Quad uderzył w drzewo, chłopiec zginął na miejscu
- 6-latek bawił się na boisku, do domu już nie wrócił. Mieszkańcy żyją w strachu
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET