Niezwykłe odkrycie podczas ekshumacji. Archeolodzy znaleźli to w butelce
Grupa "Pomost" prowadzi prace ekshumacyjne w różnych miejscach Polski. Jednym z terenów, na których się one odbywają, jest poznańska Cytadela. W ostatnim czasie doszło do wyjątkowego odkrycia archeologicznego. Znalezisko związane jest z czasami II wojny światowej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakiego odkrycia dokonali archeolodzy.
- Czy to pierwsze znalezisko w tym miejscu.
- O jakiej historii opowiada odnaleziony przedmiot.
Nekrolog w butelce odkryty na poznańskiej Cytadeli
W dniach od 3 do 6 czerwca na Cytadeli w Poznaniu Pracownia Badań Historycznych i Archeologicznych "Pomost" przeprowadzała badania ekshumacyjne. "Na południowo-zachodnim stoku winiarskiego wzgórza znajduje się szereg nekropolii wojennych, w tym dawny niemiecki cmentarz garnizonowy, którego przestrzeń po zakończeniu II wojny światowej została całkowicie zniwelowana. Obiekt funkcjonował głównie w latach 1939-1944. W tym czasie pochowano na nim co najmniej 506 niemieckich żołnierzy" - przekazała Pracownia w mediach społecznościowych.
Badacze z "Pomostu" poinformowali o niezwykłym odkryciu w jedynym zachowanym nagrobku, w którym odnaleziono "butelkę z logiem firmy BASF, w której umieszczono dokument (tzw. klepsydrę, niem. Sterbebild) z zachowanym zdjęciem zmarłego żołnierza". Z tego dokumentu wiemy, że był to 19-letni Hans-Jorge Potrzeba. Zmarł on w wyniku ran odniesionych w kwietniu 1944 roku pod Mińskiem. Następnie został przetransportowany do szpitala w Poznaniu, w którym odszedł 10 września.
Badania w tym miejscu trwają nie po raz pierwszy
Prace w tym miejscu były prowadzone już lata temu. Do 2002 roku na byłym cmentarzu odnaleziono szczątki 374 żołnierzy. Głównie były to osoby ranne, chore bądź zmarłe w wyniku różnego rodzaju wypadków. Zostały one przeniesione na niemiecki cmentarz na Miłostowie w Poznaniu.
Poza nekrologiem na obecnych wykopaliskach odkryto także różnego rodzaju militaria, których używano podczas walk w 1945 roku. "Wśród nich były m. in.: magazynek do francuskiego karabinu maszynowego Châtellerault Mle 24 oraz korpus granatu propagandowego do niemieckiego granatnika nasadkowego (tzw. garłacza), za pomocą którego rozrzucano ulotki" - przekazała Grupa. Znaleziska trafią teraz do Muzeum Uzbrojenia, należącego do Wielkopolskiego Muzeum Niepodległości.
Źródło: Radio ZET/Pomost - Facebook
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET