Ojciec uratował trzech synów. Sam zginął w katastrofie

2 min. czytania
10.07.2023 19:05
Obserwuj nas na Google

Trójka dzieci przeżyła katastrofę małego samolotu Cesna 172 w Kalifornii - poinformowały amerykańskie media. W wypadku zginął ich ojciec, który pilotował maszynę. Pomimo że był mało doświadczonym pilotem, skierował maszynę tak, aby dać synom jak największe szanse na przeżycie - poinformowała żona zmarłego.

Katastrofa lotnicza w Kalifornii
fot. Gofundme.com

Jednosilnikowa maszyna rozbiła się 4 lipca tuż po starcie na terenie lotniska French Valley, około 129 km na południowy wschód od Los Angeles. 39-letni Jared Newman z Temecula zginął, ale jego trzech synów przeżyło - Connor, Caleb i Elijah. Służby nie podały, w jakim są wieku.

Dzieci w stanie stabilnym trafiły do szpitala dziecięcego w San Diego i wracają do zdrowia - przekazała ich matka Megan Newman, która opisała rodzinną tragedię w zbiórce w serwisie Gofundme.com. Dodała: "Jesteśmy otoczeni przez rodzinę i towarzyszyli nam aniołowie, w tym nasz własny, Jared. On jest blisko nas. W moim smutku i bólu serca mam też 3 piękne cuda do ucałowania".

Redakcja poleca

USA. W wypadku samolotu zginął ojciec. Trójka jego synów przeżyła

Matka chłopców poinformowała, że jedno z rannych dzieci Connor przeszło operację, która polegała na wszczepieniu pręta do jego złamanej kości udowej. Z kolei Caleb doznał złamania obojczyka, stłuczenia płuc, skaleczeń i podbitych oczu, ale „bez znaczących urazów głowy”. 

Najciężej rannym chłopcem był Elijah, który przeszedł operację złamanej szczęki. Jego matka napisała, że doznał również stłuczenia płuc i zranionej wątroby. "Proszę, módlcie się za moich pięknych chłopców. Modlitwa trzyma nas przy życiu” – dodała. Do poniedziałku udało się zebrać prawie 90 tys. dolarów na pokrycie kosztów leczenia dzieci.

Wcześniej media sugerowały, że Jared latał z pasażerami nielegalnie jako uczeń-pilot. Jednak rzeczniczka Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) Jennifer Gabris powiedziała magazynowi "People", że mężczyzna 19 czerwca „otrzymał nowy certyfikat” uprawniający go do prywatnych przelotów.

"New York Post" przypomniał, że to druga tragiczna katastrofa lotnicza, która w ostatnich dniach wydarzyła się w Kalifornii. W sobotę sześć osób zginęło na pokładzie prywatnego odrzutowca. Maszyna rozbiła się na polu w pobliżu lotniska w hrabstwie Riverside. Najmłodsza z ofiar miała 25 lat, a najstarsza 51. Przyczyny obu wypadków wyjaśnią śledczy z NTSB.

RadioZET.pl/NYPost.com

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET