`

Słowa papieża Franciszka wywołały oburzenie. Teraz się tłumaczy

2 min. czytania
04.09.2023 18:36
Obserwuj nas na Google

Papież Franciszek zapewnił w poniedziałek, że nie miał na myśli imperializmu, kiedy mówił niedawno o "wielkiej Rosji" podczas zdalnej rozmowy z młodymi rosyjskimi katolikami. Swoje intencje wytłumaczył w czasie konferencji prasowej w samolocie lecącym z Ułan Bator do Rzymu.

papież Franciszek
fot. ABACA/Abaca/East News

Nie milkną echa głośnej wypowiedzi Franciszka. Przypomnijmy, papież, który mówił wcześniej o "szczekaniu NATO pod drzwiami Rosji", znów wywołał burzę. W czasie jego spotkania z dziennikarzami na pokładzie przypomniano, że  jego słowa o "wielkiej Rosji" spotkały się z ostrą krytyką między innymi na Ukrainie i miały konsekwencje dyplomatyczne, ponieważ zostały niemal uznane za wychwalanie imperializmu rosyjskiego czy wręcz polityki Władimira Putina.

Franciszek mówił o "wielkiej Rosji". Papież: uczyłem się tego w szkole

- Zacznijmy od tego, kiedy miało to miejsce. To był dialog z młodymi Rosjanami. Na jego zakończenie skierowałem przesłanie, które powtarzam zawsze: by przejęli swoje dziedzictwo - oświadczył papież. W tej wizji, zaznaczył, zawiera się dialog między dziadkami i wnukami, do którego zachęca, by - jak to ujął - "wnukowie przejęli dziedzictwo".

- Takie było przesłanie. Po drugie, by wyrazić koncepcję dziedzictwa, mówiłem, że rosyjskie dziedzictwo jest bardzo piękne. Pomyślcie o literaturze, o muzyce, o Dostojewskim, który dziś mówi nam o dojrzałym humanizmie - powiedział papież.

Redakcja poleca

Chodzi o to - jego zdaniem - by "przejąć to dziedzictwo, które rozwinęło się w sztuce i w literaturze". - Po trzecie, może nie było to szczęśliwe, ale kiedy mówiłem o wielkiej Rosji, może nie w sensie geograficznym, ale kulturowym, przyszło mi do głowy to, czego uczyli nas w szkole: Piotr I, Katarzyna II. - Może nie jest to słuszne, nie wiem - zastrzegł - ale to było skojarzenie, które przyszło mi do głowy, bo uczyłem się tego w szkole.

- To, co powiedziałem młodym Rosjanom, to jest to, aby przejęli swoje dziedzictwo, co znaczy - by nie szukać go gdzie indziej, by wziąć je. A jakie dziedzictwo? Wielkiej Rosji, kultury rosyjskiej, piękna i wielkiej głębi. Nie należy tego przekreślać przez problemy polityczne - oświadczył Franciszek.

- Jeśli chodzi imperializm, to nie myślałem o imperializmie, kiedy to mówiłem. Ja mówiłem o kulturze, o jej przekazywaniu, nigdy o imperializmie. Trzeba zawsze prowadzić dialog. O tym mówiłem - wyjaśnił.
- Prawdą jest to, że są imperializmy, które chcą narzucić swoją ideologię. Kiedy kultura jest destylowana i przekształcana w ideologię, to jest trucizna. Wykorzystuje się kulturę, ale przedestylowaną w ideologię - ostrzegł.

Nie przegap

Sylwia Wysocka - PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET