Wraca sprawa śmierci Anastazji na Kos. Śledczy znaleźli ważny dowód

2 min. czytania
06.02.2024 19:36
Obserwuj nas na Google

Od kilku miesięcy trwa śledztwo ws. śmierci Anastazji Rubińskiej. 27-letnia Polka została w czerwcu 2023 roku brutalnie zamordowana na greckiej wyspie Kos. Polski detektyw, który pracuje na miejscu, w rozmowie z Wirtualną Polską przekazał nowe ustalenia w tej sprawie. W okolicy miejsca, gdzie miało dojść do zbrodni, greckie służby znalazły plecak, który najprawdopodobniej należał do kobiety.

Anastazja
fot. Facebook

Wraca sprawa śmierci Anastazji Rubińskiej - 27-letniej Polki, która w czerwcu 2023 roku została zamordowana na greckiej wyspie Kos, gdzie pracowała w jednym z hoteli. Jej ciało znaleziono po tygodniu poszukiwań. Przed śmiercią miała zostać porwana i zgwałcona.

O gwałt i zabicie 27-latki podejrzany jest Salahuddin S. - 32-letni obywatel Bangladeszu. Mężczyzna przebywa obecnie w więzieniu o zaostrzonym rygorze w greckim Pireusie i czeka na proces. Konsekwentnie nie przyznaje się do winy. Sprawę badają nie tylko greckie służby, ale też m.in. pracujący na miejscu polski detektyw Dawid Burzacki, który poinformował w rozmowie z Wirtualną Polska o nowych ustaleniach w śledztwie.

Śmierć Anastazji na Kos. Nowe ustalenia ws. zbrodni

W poniedziałek zespół polskich detektywów znalazł tam plecak, który miał należeć do kobiety. Odkrycia dokonano przy brzegu jeziora Alikes, niedaleko miejsca zbrodni oraz blisko rejonu, w którym 19 czerwca ubiegłego roku znaleziono zwłoki Anastazji. Jak wynika z doniesień, w poniedziałek niedaleko miejsca, w którym ujawniono zwłoki Anastazji, znaleziono plecak, który kobieta miała mieć na sobie w chwili zaginięcia.

Redakcja poleca

Jak podała WP, wygląd oraz zawartość plecaka wskazywały, że faktycznie mógł należeć do zamordowanej Polki. Teraz zajmą się nim technicy kryminalistyczni i bardzo możliwe, że będzie on jednym z kluczowych dowodów w śledztwie. Notatka służbowa dotycząca znaleziska ma również zostać przekazana do Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu (rodzinnym mieści Anastazji), która prowadzi osobne postępowanie.

Miejsce, w którym znajdował się plecak, było kilkukrotnie przeszukiwane przez policjantów jak również przez mój zespół. Osobiście przechodziłem brzegiem jeziora w pobliżu miejsca zbrodni zaraz po ujawnieniu zwłok Anastazji i plecaka tam nie widziałem - detektyw Dawid Burzacki

Detektyw przekonywał, że znalezienie przedmiotu można uznać za zaskoczenie. - Sprawa jest o tyle dziwna, że jezioro w czerwcu ubiegłego roku było wyschnięte, więc plecak nie mógł znajdować się w wodzie. Być może został ukryty głęboko w zaroślach i w chwili obecnej, gdy jezioro wypełniło się wodą, uniósł się na powierzchnię i wylądował na brzegu - podsumował detektyw w rozmowie z WP.

Źródło: Radio ZET/Wirtualna Polska

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET