Alexandra Hope Kelly zmarła w niedzielę 1 października. Do tragedii doszło kilka dni po jej urodzinach. 22 września dziewczynka skończyła 7 lat. - Była cudowna, pełna życia, niezależna – opisuje córkę Channa Kelly. - Uwielbiała pływać. Była absolutnie niesamowitą, najsłodszą dziewczynką o wielkim sercu - mówi w rozmowie z mediami.
USA. 7-latka nie żyje. Zmarła podczas zabawy z balonami
Według relacji Channy Kelly 22 września Alexandra świętowała swoje 7. urodziny. Kilka dni później dziewczynka bawiła się balonami, które pozostały z imprezy. Matka podarowała jej z okazji uroczystości jeden duży balon z helem i 10 mniejszych.
Tydzień po imprezie Alexandra zapytała mamę, czy może przebić je nożyczkami. Matka zostawiła córkę samą w salonie, a sama położyła się na chwilę w sypialni. Kiedy wróciła po drzemce, zastała dziewczynkę twarzą w dół.
"Przez chwilę myślałam, że zasnęła, ale potem zauważyłam balon na jej głowie. Szybko go usunęłam, zadzwoniłam pod 911 i od razu zaczęłam reanimację" - relacjonuje w dramatycznym wpisie w mediach społecznościowych. Na miejsce przybyli ratownicy. Niestety, dziewczynki nie udało się uratować.
- Chcę, żeby ludzie wiedzieli, żeby byli tego świadomi – ostrzega matka w rozmowie z lokalną stacją WVLT. - To właśnie zabrało moje dziecko. To był jej urodzinowy balon. Trudno to pojąć – rozpacza.
Władze poinformowały o śmierci dziecka w ubiegły weekend, ale nie ustaliły jeszcze przyczyny śmierci 7-latki. Channa Kelly przekazała, że może to potrwać od 4 do 6 miesięcy. "Nie wiadomo, czy zmarła z powodu zatrucia helem, czy uduszenia. Obecnie czekamy na wstępne wyniki sekcji zwłok" - informuje na Facebooku.
Balony to jeden z najniebezpieczniejszych produktów dla dzieci, najczęstsza przyczyna zgonów w wyniku uduszenia – alarmuje amerykańska organizacja Bezpieczeństwa i Ochrony Konsumentów (CPSC). Dzieci mogą zakrztusić się nienadmuchanymi balonami lub kawałkami balonów po ich przebiciu.
"Ze względu na ryzyko uduszenia zaleca się, aby rodzice i opiekunowie nie pozwalali dzieciom poniżej ósmego roku życia bawić się nienadmuchanymi balonami bez nadzoru" – podaje organizacja. "CPSC nie uważa, że całkowicie nadmuchany balon stanowi zagrożenie dla małych dzieci. Jeśli jednak balon pęknie, zalecane jest, aby rodzice natychmiast zebrali jego kawałki i wyrzucili je w miejscu niedostępnym dla małych dzieci" - czytamy.
- 17-latek nie żyje, bmw spłonęło. Jest nagranie, jak pędzi 220 km/h
- 15-latek zginął na miejscu. Policjanci informują o koszmarnym wypadku
- Śmiertelny wypadek na łuku drogi. Kierowca wypadł z pojazdu
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET