`

Tragiczny finał urodzin 7-latki. "To zabrało moje dziecko"

2 min. czytania
10.10.2023 14:14
Obserwuj nas na Google

Tragedia w Clinton w amerykańskim stanie Tennessee. Alexandra zmarła kilka dni po świętowaniu swoich 7. urodzin. Jej matka przestrzega teraz innych rodziców.

Alexandra Kelly
fot. Facebook

Alexandra Hope Kelly zmarła w niedzielę 1 października. Do tragedii doszło kilka dni po jej urodzinach. 22 września dziewczynka skończyła 7 lat. - Była cudowna, pełna życia, niezależna – opisuje córkę Channa Kelly. - Uwielbiała pływać. Była absolutnie niesamowitą, najsłodszą dziewczynką o wielkim sercu - mówi w rozmowie z mediami.

USA. 7-latka nie żyje. Zmarła podczas zabawy z balonami

Według relacji Channy Kelly 22 września Alexandra świętowała swoje 7. urodziny. Kilka dni później dziewczynka bawiła się balonami, które pozostały z imprezy. Matka podarowała jej z okazji uroczystości jeden duży balon z helem i 10 mniejszych. 

Tydzień po imprezie Alexandra zapytała mamę, czy może przebić je nożyczkami. Matka zostawiła córkę samą w salonie, a sama położyła się na chwilę w sypialni. Kiedy wróciła po drzemce, zastała dziewczynkę twarzą w dół.

Redakcja poleca

"Przez chwilę myślałam, że zasnęła, ale potem zauważyłam balon na jej głowie. Szybko go usunęłam, zadzwoniłam pod 911 i od razu zaczęłam reanimację" - relacjonuje w dramatycznym wpisie w mediach społecznościowych. Na miejsce przybyli ratownicy. Niestety, dziewczynki nie udało się uratować.

- Chcę, żeby ludzie wiedzieli, żeby byli tego świadomi – ostrzega matka w rozmowie z lokalną stacją WVLT. - To właśnie zabrało moje dziecko. To był jej urodzinowy balon. Trudno to pojąć – rozpacza.

Władze poinformowały o śmierci dziecka w ubiegły weekend, ale nie ustaliły jeszcze przyczyny śmierci 7-latki. Channa Kelly przekazała, że może to potrwać od 4 do 6 miesięcy. "Nie wiadomo, czy zmarła z powodu zatrucia helem, czy uduszenia. Obecnie czekamy na wstępne wyniki sekcji zwłok" - informuje na Facebooku.

Balony to jeden z najniebezpieczniejszych produktów dla dzieci, najczęstsza przyczyna zgonów w wyniku uduszenia – alarmuje amerykańska organizacja Bezpieczeństwa i Ochrony Konsumentów (CPSC). Dzieci mogą zakrztusić się nienadmuchanymi balonami lub kawałkami balonów po ich przebiciu.

"Ze względu na ryzyko uduszenia zaleca się, aby rodzice i opiekunowie nie pozwalali dzieciom poniżej ósmego roku życia bawić się nienadmuchanymi balonami bez nadzoru" – podaje organizacja. "CPSC nie uważa, że całkowicie nadmuchany balon stanowi zagrożenie dla małych dzieci. Jeśli jednak balon pęknie, zalecane jest, aby rodzice natychmiast zebrali jego kawałki i wyrzucili je w miejscu niedostępnym dla małych dzieci" - czytamy.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET