Turystka przeżyła koszmar w bajkowym kurorcie. "Instagram kontra rzeczywistość"
Nie tak wymarzone wakacje wyobrażała sobie 27-letnia Gabriela. Zamieszkała w Dubaju kobieta odwiedziła greckie Santorini, które jest znane m.in. z bajkowych plaż. Niestety, jej wczasy zostały zakłócone przez tłumy turystów. Zatłoczone ulice nie pozwoliły jej na relaks i zobaczenie najpopularniejszych atrakcji wyspy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Gabriela Barras, 27-letnia mieszkanka Dubaju, opowiada o nieudanych wczasach na Santorini, gdzie przeszkodził jej tłum turystów.
- Turystka spodziewała się relaksującego pobytu na greckiej wyspie, za który zapłaciła ponad 10 tys. zł, ale zamiast tego doświadczyła skomercjalizowanych atrakcji.
- Film Gabrielli na TikToku, przedstawiający przeludnienie Santorini, wywołał dyskusję wśród internautów na temat popularności turystycznych kurortów.
Turystka opowiada o nieudanych wczasach w Grecji
Tłumy turystów są prawdziwym problemem w nadmorskich kurortach. Na tłok, który nie pozwala się zrelaksować, narzekają m.in. turyści w Chorwacji. Teraz okazuje się, że podobna sytuacja dotyka urlopowiczów odpoczywających w Grecji. O swoich wczasach z koszmaru opowiedziała Gabriela Barras, 27-letnia mieszkanka Dubaju.
Dla turystki wczasy na Santorini miały być spełnieniem marzeń. Nastawiała się na zobaczenie wszystkich popularnych atrakcji wyspy. Tym bardziej, że za 4-dniowy pobyt zapłaciła ponad 2 tys. funtów (ponad 10 tys. zł.). - Spodziewałam się, że urlop na Santorini będzie relaksujący i wspaniały. Chciałam poznać grecką kulturę i kuchnię - mówi portalowi Luxury Travel Daily Gabriella.
Niestety, rzeczywistość okazała się inna od wyobrażeń turystki. Wyspa była wypełniona po brzegu turystami, a miejsca, które są reklamowane jako dziewicze - skomercjalizowane. - Zdjęcia wyglądały niesamowicie. Choć rzeczywiście widoki były fenomenalne, nie zauważyłam wcale dużego przywiązania do lokalnej kultury. Wszystko jest tam tak skomercjalizowane, że wcale nie uważałam tego za relaksujące - dodaje.
Problem z tłokiem na Santorini
Największym problemem, na który zwraca uwagę kobieta, było przeludnienie na wyspie. Liczba odwiedzających sprawiała, że odpoczynek stawiał się niemożliwy. "Natłok turystów w każdym odwiedzanym przez nas miejscu był przytłaczający i zdecydowanie nie był to wspaniały, relaksujący wypoczynek, jakiego się spodziewałem. Setki osób jednocześnie próbowały zobaczyć zachód słońca" - tłumaczy kobieta.
Jak wyglądały wczasy Gabrielli na greckiej wyspie, można zobaczyć na filmie zamieszczonym przez nią na portalu TikTok. "Instagram kontra rzeczywistość" - czytamy w opisie nagrania, które przedstawia miasteczko wypełnione ludźmi. Film zamieszczony przez turystkę chętnie komentują internauci. "Przepraszam, ale czego się spodziewałaś?", "Powinnaś odwiedzić Santorini w innym sezonie", "Tak to wygląda na całym świecie" - czytamy.
Źródło: Radio ZET/ Luxury Travel Daily
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET