`

Wędkarz siedział na brzegu rzeki. Myśliwy strzelił mu prosto w głowę

1 min. czytania
18.04.2023 20:56
Obserwuj nas na Google

Nie żyje mężczyzna postrzelony przez myśliwego. Służby ustaliły, że po trafieniu w głowę wpadł do wody i utonął. Policjanci z chińskiego miasta Shaxi wyjaśniają dokładne okoliczności tej tragedii. Sugerują, że mógł zostać pomylony z zającem.

Do tragedii podczas polowania doszło w mieście Shaxi w Chinach. Jak podała tamtejsza policja, czterech mężczyzn wybrało się do lasu. W pewnym momencie jeden z nich zauważył ruch w krzakach i oddał strzał. 

Okazało się, że myśliwy nie celował do - jak sądził - zwierzyny, a do człowieka, który siedział na zboczu i łowił ryby. Kula trafiła wędkarza prosto w głowę. BBC powołując się na lokalne władze podaje, że po postrzale mężczyzna wpadł do wody. Sekcja zwłok wykazała, że zginął w wyniku utonięcia. 

Policja: Myśliwy pomylił człowieka z zającem

Na miejscu pojawiła się policja, która aresztowała czterech myśliwych. Ustalono też, że ofiarą tragicznego postrzału jest Wang Moujin. Funkcjonariusze przekazali, że trwa ustalanie dokładnych okoliczności tej sprawy. W ocenie służb mężczyzna, który pociągnął za spust sądził, że celuje do zająca. Jak podaje BBC, są one popularnym źródłem pożywienia w regionie. 

Chiny to kraj, w którym obowiązują jedne z najsurowszych przepisów dotyczących broni. Obejmują nawet repliki i zabawki, a zezwolenia na jej posiadanie są wydawane niemalże wyłącznie przedstawicielom służb czy wojska. 

Redakcja poleca

RadioZET.pl/BBC

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET