Wrocławski aquapark dostępny dla osób z niepełnosprawnością? "Doznałam szoku"
"Kiedy wjechałam dziś po raz pierwszy do szatni dla osób z niepełnosprawnościami na basenie, który jest przystosowany dla osób z niepełnosprawnościami z ograniczoną mobilnością, doznałam szoku. Serio, ręce mi już opadły do podłogi" - napisała pani Agata, zwracając uwagę na nieprawidłowości we wrocławskim Aquaparku Brochów. Portal RadioZET.pl poprosił w tej sprawie o komentarz rzecznika prasowego obiektu. Mamy odpowiedź.
- Po wizycie we wrocławskim aquaparku pani Agata zwróciła uwagę na utrudnienia dla osób z niepełnosprawnością
- "Jak widzicie, haczyki na torebki są na odpowiedniej wysokości, a zawieszka z przyciskiem do wezwania pomocy jest w niebie" - napisała ironicznie pani Agata w zamieszczonym wpisie
- W tej sprawie portal RadioZET.pl skontaktował się z Aquaparkiem Wrocław - mamy odpowiedź
Wrocławski aquapark nieprzystosowany dla osób z niepełnosprawnością?
Całą sytuację opisała w mediach społecznościowych pani Agata - prezeska Fundacji Diversum. Od urodzenia choruje na SMA - rdzeniowy zanik mięśni - i porusza się na wózku. Z jej relacji wynika, że szatnia dla osób z niepełnosprawnością w aquaparku Brochów wcale nie jest do nich przystosowana. "Jak można do tego stopnia zapomnieć, zignorować, świadomie to zrobić? Kiedy wjechałam dziś po raz pierwszy do szatni dla osób z niepełnosprawnościami na basenie, który jest przystosowany dla osób z niepełnosprawnościami z ograniczoną mobilnością, doznałam szoku. Serio, ręce mi już opadły do podłogi" - napisała w zamieszczonym wpisie.
"Jak widzicie, haczyki na torebki są na odpowiedniej wysokości, a zawieszka z przyciskiem do wezwania pomocy jest w niebie!" - dodała z ironią. "Ale halo, jesteśmy na ziemi. Chcemy korzystać z dostępności, do której nas zapraszacie, pisząc na stronie, chwaląc się, że jesteście obiektem dostępnym. Zawieszka jest na wysokości 180 cm, czujecie to? Nie mogłam przejść obok tego obojętnie. Naprawdę zabiegajcie o to, osoby, które zarządzają tymi obiektami, aby OzN były dla was audytorami, bo później tak wam właśnie wychodzi" - podsumowała pani Agata.
Pod wpisem kobiety pojawiło się sporo komentarzy. "Wytyczne dotyczące tego, jak powinna wyglądać dostępna toaleta/przebieralnia/prysznic, są na wyciągnięcie ręki. Mamy XXI wiek i super trudno mi uwierzyć, że osoby zarządzające takim obiektem nie są w stanie ogarnąć takich podstaw" - napisał pan Maciej. "Tak właśnie jest w wielu miejscach. Na papierze się zgadza i jest odbiór budynku. Ludzie nie zdają sobie z tego sprawy, ile wysiłku i stresu jest przy np. przejściu przez jezdnię, gdzie po jednej i po drugiej stronie jest pozornie niski pięciocentymetrowy krawężnik" - dodał pan Grzegorz.
Rzeczniczka wrocławskiego aquaparku komentuje
Z prośbą o komentarz w tej sprawie portal RadioZET.pl zwrócił się do rzeczniczki prasowej Aquaparku Wrocław. - Wrocławski Park Wodny działa zgodnie z przepisami prawa budowlanego. Wszystkie obiekty przechodzą stałe kontrole; dwa razy w roku Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. Nasze obiekty są budowane i projektowane zgodnie z zasadami prawa budowlanego. Następnie przechodzą szereg kontroli i odbiorów przez Stację Sanitarno-Epidemiologiczną, Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego - przekazała nam Adrianna Pawlicka.
- W związku z tym spełniamy wszystkie normy i standardy dostępności budynków dla osób z niepełnosprawnościami. Otrzymaliśmy zgłoszenie od pani Agaty w sprawie nieprawidłowej wysokości zawieszki. Dziękujemy bardzo za zwrócenie uwagi na ten błąd. Zawieszka z przyciskiem została umiejscowiona na prawidłowej wysokości - dodała rzeczniczka prasowa Aquaparku Wrocław.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET