Fabryka Intela w Polsce. Rząd zmienił zdanie
W I kwartale tego roku miała zacząć się budowa Zakładu Integracji i Testowania Półprzewodników Intela. Warta niemal 20 mld zł inwestycja uzależniona jest od wsparcia państwa – Polska ma sfinansować 30 procent kosztów budowy. Wniosku o zgodę na udzielenie pomocy publicznej do UE jednak nie wysłano. Rząd Donalda Tuska wyraził chęć renegocjacji umowy.
Intel chce przenieść część produkcji układów scalonych do Europy. Jest to zgodne ze strategią Unii Europejskiej, która chce, żeby na Starym Kontynencie powstawało 20 procent światowej produkcji półprzewodników. Polska dzięki Zakładowi Integracji i Testowania Półprzewodników stałaby się ważnym elementem łańcucha dostaw – w naszym kraju wykonywane byłyby ostatnie procesy produkcyjne i powstawałyby gotowe do sprzedaży procesory. Inwestycja opóźni się z powodu braku zgody na pomoc publiczną od Polski – wniosek o jej udzielenie nie został jeszcze nawet wysłany do Unii Europejskiej.
Inwestycja Intela bez wsparcia Polski. Rząd nie wysłał wniosku do UE
W XIX wieku Ignacy Łukasiewicz opracował metodę destylacji ropy naftowej, zmieniając świat na zawsze. Niestety, petrofortuny w naszym kraju nie powstały, jako że ropy po prostu nie mamy. W XX wieku kolejną rewolucję zapoczątkował Jan Czochralski, twórca metody otrzymywania monokryształów krzemu, z których powstają układy scalone. Także i w tym przypadku nie wzbogaciliśmy się na geniuszu naszego rodaka. Ale to ma się zmienić –o czym opowiedział nam Michał Dżoga, country manager Intel Polska, w podcaście „Biznes. Między wierszami”.
Intel podał, że nowa fabryka, w połączeniu z istniejącym zakładem produkcji wafli krzemowych w Irlandii oraz drugim planowanym zakładem produkcji wafli krzemowych w Magdeburgu (Niemcy), pomoże stworzyć pierwszy tego typu w Europie, kompleksowy i najbardziej zaawansowany technologicznie łańcuch dostaw w dziedzinie produkcji półprzewodnikowych układów scalonych. „Będzie to również katalizator dla dodatkowych inwestycji w ekosystem i innowacje w Polsce i całej Unii Europejskiej” – wskazano. Zakład miał zacząć działać w 2027 roku.
Wyłożenie 30 procent inwestycji przez kraj, na terenie którego powstać ma zakład, jest regułą. Takie same zasady mają obowiązywać podczas budowanej w Niemczech fabryki wafli krzemowych, wartej kilkukrotnie więcej. Wniosek o pozwolenie na wsparcie polskiej inwestycji Intela miał zostać wysłany do końca 2023 roku. Z informacji „Dziennika Gazety Prawnej” wynika, że notyfikacja nie została wysłana.
Powodem ma być chęć zmiany umowy na korzystniejszą dla Polski. Informatorzy „DGP” wyjaśnili, że nowy rząd chce, aby amerykański gigant wyłożył większe pieniądze na wsparcie polskiej nauki. Współpraca była zapewniona już w poprzedniej wersji umowy: pod koniec stycznia władze Politechniki Wrocławskiej spotkały się z generalnym managerem polskiego zakładu Intela Gregorem Andersonem. Podczas spotkania podpisano list intencyjny o współpracy pomiędzy wrocławską uczelnią a producentem układów scalonych.
Intel ma w Polsce największy w Europie ośrodek badawczo-rozwojowy, działający w Gdańsku. Pracuje tam ponad 2000 inżynierów. W Zakładzie Integracji i Testowania Układów Scalonych pracę ma znaleźć kolejne 2000 specjalistów, tysiące powiązanych stanowisk ma powstać u dostawców.
Źródło: Radio ZET/Dziennik Gazeta Prawna
- MSZ wydaje ważny komunikat. Resort "odradza wszelkie podróże"
- To Rosja zakłócała sygnał GPS nad Polską? "Próbowali już tego w przeszłości"
- Bodnar pokazał projekt. Funkcje ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego do rozdzielenia
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET