Nawet deweloperzy przeciw rządowemu programowi. „Państwo nie powinno interweniować”

4 min. czytania
20.03.2025 09:39
Obserwuj nas na Google

„Państwo nie powinno w żaden sposób ingerować w wolny rynek” – to jedna z opinii przedstawicieli branży deweloperskiej w kontekście rządowych programów mieszkaniowych, takich jak popularny swego czasu „Bezpieczny kredyt 2 procent”. Ich zdaniem, podstawowym problemem sektora nieruchomości jest niezwykle wysoki koszt finansowania zakupu w porównaniu z innymi krajami Unii Europejskiej, a nie brak interwencji państwa mających na celu pobudzenie popytu czy podaży.

budowlańcy na balkonie
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

 

Program mieszkaniowy szkodliwy? Deweloperzy sceptyczni

Mieszkanie to marzenie wielu Polaków. Zakup własnego lokalu często jednak jest poza zasięgiem finansowym ze względu na wysokie ceny oraz wysokie koszty kredytu. Pomocą dla chętnych na zakup mają być program mieszkaniowe rządu, które jednak, jak pokazał „Bezpieczny kredyt 2 procent”, potrafią poważnie zdestabilizować rynek nieruchomości. Przeszkadza to nie tylko kupującym, lecz także deweloperom. Opinie budujących mieszkania na temat rządowych programów mieszkaniowych są różnorodne, jednak przeważa podejście sceptyczne wobec bezpośrednich dopłat do kredytów.

Oglądaj

Zuzanna Należyta z Eco Classic stoi na stanowisku, że państwo w ogóle nie powinno ingerować w wolny rynek. Przypomina, że wprowadzenie programu BK2% spowodowało wzrost cen mieszkań przy ograniczonym poziomie podaży. Jej zdaniem, ciągłe obietnice nowych programów działają destrukcyjnie na rynek, prowadząc do wstrzymania decyzji zakupowych. Podobne obawy wyraża Anita Makowska z Archicom, która zauważa, że długotrwałe prace nad nowym programem i brak transparentności tego procesu spowodowały zastój w transakcjach. Jej zdaniem, skierowanie wsparcia wyłącznie na rynek wtórny wyklucza deweloperów, ogranicza nową podaż i nie stymuluje gospodarki. Podkreśla, że limity cenowe ograniczają dostępność mieszkań w dużych miastach.

Tomasz Kaleta z Develii również obawia się, że nowy program w obecnej formie może nie poprawić sytuacji mieszkaniowej Polaków. Z kolei Łukasz Šedovič z Trust Investment S.A. zwraca uwagę, że niepewność co do szczegółów programu prowadzi do spowolnienia rynku, a ograniczenie zakupu tylko do rynku wtórnego może spowodować ponowny wzrost cen istniejących lokali. Dodatkowo, nabywcy będą musieli liczyć się z niedogodnościami starszego budownictwa. Wielu deweloperów wskazuje, że kluczowym problemem nie jest brak programów, lecz rekordowo wysoki koszt finansowania zakupu, czyli wysokie stopy procentowe. Mateusz Bromboszcz z Atal podkreśla, że branża funkcjonuje w tym niekorzystnym otoczeniu już dłuższy czas. Dodatkowo, rozwój mieszkalnictwa hamują problemy po stronie podażowej, takie jak wysoki koszt gruntów i ich deficyt w dużych miastach oraz długi czas procedowania inwestycji. Mariusz Gajżewski z BPI Real Estate Poland również uważa, że niepewność co do szczegółów programu powoduje ostrożność wśród kupujących.

Redakcja poleca

Niektórzy przedstawiciele branży dostrzegają potrzebę kompleksowego podejścia do problemu dostępności mieszkań. Zuzanna Należyta postuluje stworzenie długofalowej polityki mieszkaniowej, obejmującej budownictwo spółdzielcze, TBS-y, REIT-y i mieszkania komunalne, a także system ulg podatkowych. Anita Makowska również opowiada się za długofalową polityką mieszkaniową i systemowym wsparciem, takim jak dopłaty do wkładu własnego czy rozwój najmu społecznego.

Tomasz Kaleta zaznacza, że rozbudowa zasobu mieszkań komunalnych i społecznych jest ważna, ale nie zastąpi wsparcia dla osób chcących kupić własne mieszkanie. Witold Kikolski z MS Waryński Development S.A. docenia każdy program wspierający mieszkalnictwo, ale uważa, że wsparcie powinno obejmować zarówno budownictwo komunalne, jak i zwykłych nabywców. Janusz Kraszewski z Grupo Lar Polska przyznaje, że dotychczasowe programy wsparcia odnosiły sukces, pomagając młodym rodzinom, ale niektóre, jak Mieszkanie plus, miały ograniczone rezultaty. Eyal Keltsh z Robyg i Vantage zastanawia się, czy nie istnieją bardziej zrównoważone metody wsparcia, które nie tworzyłyby uzależnienia od subsydiów.

Większość deweloperów zgadza się, że wzrost podaży mieszkań jest kluczowy dla poprawy sytuacji na rynku. Wskazują na problemy takie jak biurokracja i długotrwałe procedury administracyjne. Andrzej Gutowski z Ronson Development uważa, że programy wsparcia powinny być połączone z rozwojem sektora mieszkań komunalnych i usprawnieniem procesów uzyskiwania pozwoleń na budowę. Jesika Mackiewicz z Matexi Polska podkreśla, że równoczesne zwiększenie podaży mieszkań jest niezbędne, aby programy wsparcia przynosiły długoterminowe korzyści. Damian Tomasik z Alter Investment zwraca uwagę, że największym wyzwaniem są wysokie stopy procentowe, a zwiększenie podaży jest kluczowe dla długoterminowego rozwoju rynku. Marcin Michalec z Okam Capital również akcentuje znaczenie zwiększenia podaży dostępnych mieszkań.

Redakcja poleca

Nowy program mieszkaniowy. Budowa na wynajem

Rząd ostatecznie uzgodnił nowy program mieszkaniowy, który kładzie nacisk na budownictwo społeczne i komunalne. Przewiduje się wsparcie dla gmin i inwestorów w budowie mieszkań na wynajem o niższych kosztach, w tym komunalnych, socjalnych oraz realizowanych przez TBS i SIM. Już w pierwszym roku ma powstać około 15 tysięcy mieszkań na wynajem po stawkach niższych niż rynkowe. W bieżącym roku na wsparcie budownictwa społecznego przeznaczono co najmniej 2,5 mld zł, a w kolejnych latach kwota ta ma wzrosnąć. Limit wydatków do roku 2030 może sięgnąć nawet 50 mld zł.

Samorządy będą mogły ubiegać się o bezzwrotne dotacje na budowę nowych mieszkań lub remont pustostanów, sięgające do 80 procent wartości inwestycji. Program obejmuje również wsparcie dla budowy i remontów akademików. Planowane są także korekty w funkcjonowaniu Kont Mieszkaniowych. Minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zasugerowała możliwość dojścia do własności mieszkań w społecznych budynkach w mniejszych miastach. Z zapowiedzi rządowych wynika, że zwiększone nakłady na budownictwo społeczne mają znacząco zwiększyć dostępność mieszkań na wynajem po niższych cenach. Ma to stanowić odpowiedź na potrzeby osób, których nie stać na zakup własnego mieszkania. Rząd podkreśla, że nowa strategia mieszkaniowa ma charakter kompleksowy i uwzględnia różne potrzeby mieszkaniowe Polaków.

Źródło: Radio ZET/KPRM/Dompress

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET