`

Nowy wiek emerytalny. Dobra wiadomość dla mężczyzn, zła dla kobiet?

3 min. czytania
04.09.2023 12:39
Obserwuj nas na Google

Nie ma partii, która przed wyborami 2023 wprost optowałaby za podwyższeniem wieku emerytalnego. Adrian Zandberg, współprzewodniczący Razem, w audycji „Gość Radia ZET” przedstawił alternatywę: zrównanie wieku, w którym kobiety i mężczyźni mogą kończyć aktywność zawodową.

pieniądze trzymane przez seniora i seniorkę
fot. Marek BAZAK/East News

Wiek emerytalny ma być według partii rządzącej jednym z gorących tematów kampanii wyborczej. Pytanie o jego podwyższenie pojawi się na przeprowadzanym równolegle referendum. Czym zakończy się deklaracja „tak” lub „nie” wyjaśnił w podcaście „Biznes. Między wierszami” dr Tomasz Lasocki z Uniwersytetu Warszawskiego. Może się okazać, że wiek emerytalny może zostać jednocześnie podwyższony dla kobiet i obniżony dla mężczyzn. Taką opcję zasygnalizował w Radiu ZET Adrian Zandberg.

Zrównanie wieku emerytalnego. Propozycja Lewicy

PO wieku emerytalnego podwyższać nie zamierza, przypominając, że raz już za taką decyzję drogo zapłaciła, tracąc w wyborach większość parlamentarną. Alternatywą dla wydłużania czasu pracy dla wszystkich Polaków może być  zwiększenie go dla kobiet i obniżenie dla mężczyzn, do 62 lat, co sygnalizował już Ryszard Petru. Na taką zmianę przychylnym okiem patrzy także Lewica.

Oglądaj

- Uważam, że powinniśmy iść w stronę równego wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, natomiast droga do tego prowadzi przez dialog społeczny. Porozumienie wszystkich stron dialogu społecznego, a nie jednostronne narzucanie rozwiązań przez rząd, to się nigdy nie sprawdza – stwierdził Adrian Zandberg w odpowiedzi na pytanie Bogdana Rymanowskiego. Jakie skutki dla przyszłych emerytur będzie miało utrzymanie obecnego wieku emerytalnego – 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn? Najważniejszy skutek to znacznie niższe emerytury i praktyczne skazanie kobiet na egzystowanie za świadczenie minimalne.

- Już w 2017 roku pani profesor Tyrowicz razem z panią Malec opublikowały artykuł, z którego wynikało, że obniżenie wieku do 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn oznacza, że już za 10-20 lat ponad połowa świadczeń nowo obliczanych to będą emerytury minimalne. A im dalej, tym więcej będzie tych świadczeń najniższych. W pewnym momencie 3 na 4 emerytury systemu powszechnego to będą emerytury minimalne, dla pań to pewnie będzie pod 90 parę procent przyznawanych świadczeń. Wiek emerytalny 60 lat dla pań oznacza emeryturę minimalną – wytłumaczył dr Lasocki w podcaście „Biznes. Między wierszami”.

Redakcja poleca

- Sprawdziłem stan konta emerytalnych w ZUS pań i panów w wieku 58 lat. Wybrałem ten wiek dlatego, że to jest już po okresie rodzenia dzieci, po tych wszystkich przerwach w pracy, i tuż przed przejściem na emeryturę. Można porównać ile kapitału zebrała wtedy kobieta, a ile mężczyzna i sprawdzić, ile wynosiłaby ich emerytura, gdyby wszyscy przechodzili na nią w wieku 60 lat. W latach 2017-2023 średnia różnica wynosiła 2,48 procent, czyli panie miały o 2,7 2,8 procent niższy stan konta niż panowie, przy czym ta tendencja się zmniejszała. Z tego wniosek, że nasz system emerytalny jest tak skonstruowany, że te wszystkie dodatki i tak dalej że w dużej mierze niweluje te „kary”, które wynikają z rynku pracy z tego tytułu, że kobieta na przykład urodzi dziecko – stwierdził ekspert. Gdyby więc wiek emerytalny był równy, zarówno Polki, jak i Polacy otrzymywali w praktyce emerytury o takiej samej wysokości.

A jak wyglądają w praktyce różnice w wysokości emerytur przyznawanych kobietom i mężczyznom? - Proporcja jest mniej więcej taka, że na każde na każde trzy złote wypłacane mężczyznom panie dostają dwa złote. Tak wyglądają statystyki: z 2 procent robi się 50 procent. Zamiast dostać 2000 zł świadczenia w wieku 60 lat pracująca kobieta mogłaby dostać 3000 zł w wieku 67 lat – wyliczył dr Tomasz Lasocki.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET