Potentat mięsny zamyka zakład. Z pracą pożegna się 1200 osób
Danish Crown, a więc światowy lider w produkcji mięsa wieprzowego, właściciel między innymi Sokołowa SA, poinformował o zamknięciu dużego zakładu mięsnego w Ringsted koło Kopenhagi. Pracę może stracić nawet 1200 osób.
Danish Crown to duńska firma spożywcza o zasięgu międzynarodowym. Gigant ogłosi właśnie, że jeden z zakładów, którego jest właścicielem (rzeźnia w duńskim mieście Ringsted) we wrześniu 2024 roku przestanie funkcjonować. To oznacza, że pracę może stracić nawet ponad 1000 osób. Przyczyną zamknięcia rzeźni nie są problemy Danish Crown. Wręcz przeciwnie firma radzi sobie świetnie i planuje dalszą ekspansję.
Mięsny gigant zamyka zakład. To część planu dalszego rozwoju
Dlaczego Danish Crown zadecydował o zamknięciu rzeźni w Ringsted koło Kopenhagi? Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, przyczyną nie są kłopoty finansowe firmy. Danish Crown rozwija się prężnie i nie może narzekać na zysk. Likwidacja ubojni w Ringsted związana jest bezpośrednio ze zmianą warunków produkcji duńskiej trzody. Spółka jednak nadal chce się rozwijać, zamierza powalczyć nawet o tytuł bezwzględnego lidera.
„Mniejsza liczba świń przeznaczonych do uboju w Danii utrudniła utrzymanie poziomu wydajności w duńskich rzeźniach grupy. W związku z tym Danish Crown zmniejsza liczbę zakładów produkcyjnych w Danii i koncentruje przyszłe inwestycje grupy w celu przetwarzania świń na takie produkty jak bekon i pepperoni, niż bycia dostawcą surowego mięsa dla klientów na całym świecie” – zaznaczyła firma.
Pracę straci 1200 osób. Danish Crown chce utworzyć nowe stanowiska
Decyzja, którą przekazała firma Danish Crown, pociągnie za sobą oczywiście określone konsekwencje. Z powodu zamknięcia rzeźni w Ringsted pracę utracić może nawet 1200 osób (źródło Portal Spożywczy). Danish Crown zapewnia jednak, że w wyniku planowanego w najbliższych latach rozwoju w firmie pojawią się nowe stanowiska. Ma być to nawet 300 miejsc pracy.
„Zamknięcie rzeźni w Ringsted, a zwłaszcza pożegnanie z tak wieloma wykwalifikowanymi i lubianymi kolegami, to ciężka decyzja, ale jest to niezbędny krok w naszych wysiłkach na rzecz rozwoju pozycji Danish Crown jako nowoczesnej firmy spożywczej. Wprowadzając te zmiany, robimy wszystko, co w naszej mocy, aby poprawić wydajność rzeźni i sprzedawać naszym kluczowym europejskim klientom znacznie więcej przetworzonych produktów” – zaznaczył Jais Valeur, dyrektor generalny grupy w Danish Crown, cytowany przez Portal Spożywczy.
Źródło: Radio ZET/Portal Spożywczy
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET