Zamknij

Ryszard Czarnecki: Jeśli zostanę prezesem PZPS, to zrezygnuję z zaangażowania w politykę krajową

Jakub Plecha
21.09.2021 16:00

- Wybory na prezesa PZPS odbędą się w następnym tygodniu. Robię swoje dla siatkówki od lat, nie przejmuję się gwizdami, na pewno [moje zaangażowanie - red.] będzie w przyszłości właściwie ocenione - mówił w Radiu ZET Ryszard Czarnecki kandydat na prezesa Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Europoseł PiS podkreślił, że jeżeli te wybory wygra, to zrezygnuje z zaangażowania w politykę krajową.

Dopytywany przez Damiana Michałowskiego o gwizdy na meczach ME, kiedy wyczytywane było jego nazwisko, Ryszard Czarnecki odpowiedział: “Muszę przyznać, że na wielu meczach młodzieżowej czy juniorskiej siatkówki są oklaski. Rozumiem, że na polityków się gwiżdże, kiedy pojawiają się na trybunach. Na MŚ w siatkówce, Donald Tusk, gdy jeszcze był premierem, pojawił się tylko na jednym meczu, a gwizdy były jeszcze większe. Każdy ma do tego prawo. Mnie te gwizdy nie ruszają, po prostu idę dalej”.

- Mam nadzieję, że każdy nowy prezes PZPS będzie skuteczny w zapraszaniu na siatkarski pokład spółek Skarbu Państwa, ale również firm międzynarodowych. Można zapytać działaczy klubowych, którzy potwierdzą to, że potrafiłem wesprzeć siatkarskie kluby w poszukiwaniu sponsorów - zaznaczył w Radiu ZET Ryszard Czarnecki.

Tydzień temu Ryszard Czarnecki został Pełnomocnikiem PiS ds. sportu. W jednym z wywiadów podkreślił, że kiedy zostanie wybrany na stanowisko prezesa PZPS zrezygnuje z polityki krajowej. - Pełnomocnik ds. sportu to stanowisko wyłącznie sportowe. Jednak, jeśli zostałbym prezesem PZPS, to chcę skupić się na sprawach siatkarskich i sprawach międzynarodowych. Nadal będę europosłem. To stanowisko pomaga mi, kiedy działam na rzecz siatkówki. Chcę zapewnić, że będę pracował z każdym, bo jedność środowiska jest najważniejsza - mówił Ryszard Czarnecki.

Ryszard Czarnecki pełni obecnie funkcję wiceprezesa PZPS. Trzy lata temu w jednym z twitterowych wpisów, zaznaczył, że zrezygnuje z pobierania wynagrodzenia, ale później sytuacja się zmieniła. - Przez ponad rok faktycznie nie pobierałem pensji, potem koledzy ze środowiska siatkarskiego uznali, że tak nie powinno być. Od 2019 roku zacząłem jednak pensję pobierać - przyznał gość Radia ZET.

"Moje szanse na zostanie prezesem PZPS są duże"

- Nie będę krytykował żadnego z kandydatów na prezesa PZPS, bo jesteśmy jedną siatkarską drużyną. Nie będę też “Zosią samosią”, która chwali się swoimi sukcesami. Jeśli zostanę prezesem PZPS, to na pewno zwrócę uwagę na siatkówkę młodzieżową i rozwój Siatkarskich Ośrodków Szkolnych. Chciałbym wzmocnić Wojewódzkie Związki Piłki Siatkowe, ponieważ jest niebezpieczna tendencja do zmniejszania liczby klubów w danych regionach - mówił w Radiu ZET Ryszard Czarnecki, kandydat na prezesa PZPS. Jak podkreślił, jego szanse na objęcie tego stanowiska są duże.

- Żeby polska reprezentacja w siatkówce odnosiła nadal sukcesy, to podstawą powinien być rozwój tego sportu na najniższym szczeblu. Cieszę się z sukcesów reprezentacyjnych, również tych juniorskich, ale musimy zadbać o to, żeby siatkarskie kluby nie znikały - podkreślił gość Radia ZET.

Ryszard Czarnecki przyznał, że siatkówka to gra zespołowa, a decyzje powinny być podejmowane kolegialnie. Pytany przez Damiana Michałowskiego o pierwsze działania, które chciałby podjąć, jeżeli zostanie wybrany na prezesa PZPS, odpowiedział: “To nie tak, że wiceprezesura PZPS mi nie wystarcza. Jestem bardzo mocno namawiany przez środowisko siatkarskie, żeby kandydować na stanowisko prezesa. To nie jest tak, że ja biegnę i przepycham się do tej funkcji. To nie jest kwestia mojego ego, czy ambicji. Pierwsze decyzje, to powinien być wybór trenerów kadry męskiej i żeńskiej, bo przed nami MŚ i ME. Decyzje personalne są na pierwszym miejscu”.

Damian Michałowski zapytał Ryszarda Czarneckiego, czy planuje w przyszłości kandydować na stanowisko prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego. - PZPS to nie jest przystanek do PKOl. Siatkówka jest wielkim wyzwaniem, sprawą i celem. Jeżeli będzie taka wola ze strony związku, to będę reprezentował siatkówkę we władzach PKOl. Mówię to oficjalnie, żeby rozwiać spekulacje: nie będę kandydował na prezesa PKOl. Mówię o tym po raz pierwszy oficjalnie - zapewnił Ryszard Czarnecki w Radiu ZET.

RadioZET.pl