Isakowicz-Zaleski: Wielkanoc ma wartości uniwersalne, śmierć i cierpienie dotykają wszystkich

5 min. czytania
07.04.2023 15:04
Obserwuj nas na Google

- Wielkanoc ma głębokie wartości uniwersalne, bo choroba śmierć, cierpienie dotykają nas wszystkich – powiedział Tadeusz Isakowicz-Zaleski  w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.

Tadeusz Isakowicz-Zaleski
fot. Radio ZET

- Wielkanoc, czyli Święta Zmartwychwstania Chrystusa są najważniejszymi świętami w roku. Mają tę głęboką wartość, bo mówią o tym, że Chrystus nie tylko zmartwychwstał, ale zwyciężył także zło, śmierć i szatana  - powiedział ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski duszpasterz osób niepełnosprawnych, Ormian i Kresowian, prezes Fundacji im. Brata Alberta, w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.  

- Myślę, że dla ludzi, którzy wyznają inną religię, czy są ludźmi poszukującymi, czy niewierzącymi są wartości uniwersalne, czyli właśnie zwycięstwo nad tymi trudnościami, bo choroba, śmierć, cierpienie, problemy dotykają nas wszystkich – kontynuował popołudniowy Gość Radia ZET. - Wielkanoc to święta radosne, chociaż dzisiaj mamy jedyny dzień  w roku, Wielki  Piątek, kiedy księża nie odprawiają Mszy Świętej. Jest odprawiana Droga Krzyżowa, bądź inne nabożeństwo. Jest refleksja nad przemijaniem życia, jest zachęta do pokuty, do pojednania, przebaczenia – powiedział Isakowicz-Zaleski.

- Jak dobrze przeżyć te święta będąc chrześcijaninem? – zapytała prowadząca. - Mogę to powiedzieć, jak to pamiętam z dzieciństwa. Urodziłem się  w Krakowie, ale moi rodzice, jak i babcia pochodzili z kresów wschodnich, więc pielęgnowali to bardzo w sposób charakterystyczny. Np. rano w dzień zmartwychwstania było piękne pozdrowienie „Chrystus zmartwychwstał  - odpowiadano  - zmartwychwstał prawdziwy”. Były te piękne zwyczaje kolorowania pisanek, malowanie. Były to czasy bardzo trudne, bo czasy komunizmu, więc jak nie było barwników, to babcia gotowała jajka w cebuli, czy innych naturalnych barwnikach – powiedział gość Beaty Lubeckiej. 

- Bardzo ważne było śniadanie świąteczne, bo Rezurekcja, czyli zmartwychwstanie Chrystusa wtedy było bardzo wcześnie rano i później śniadanie wielkanocne. To przeszło bardzo do tradycji polskiej i jest dobrze pielęgnowane.

"Jest to wina całej klasy politycznej, że próbują wciągnąć papieża do swoich rozgrywek" Słuchacz popołudniowego Gościa Radia ZET zapytał poprzez media społecznościowe: ” Czy zgodzi się z ks. z wypowiedzią posła Pawła Kowala że "PiS chce zapisać Jana Pawła II do swojej partii"? Jak bardzo politycy mogą wykorzystać Ojca Świętego do celów politycznych i co my obywatele możemy zrobić aby temu zapobiec?

- Stało się bardzo źle, że dyskusja na temat historycznej już postaci stało się elementem walki politycznej - powiedział ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski duszpasterz osób niepełnosprawnych, Ormian i Kresowian, prezes Fundacji im. Brata Alberta, w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.

 - Jest to wina całej klasy politycznej, że próbują wciągnąć papieża do swoich rozgrywek. Trzeba to mądrze wyjaśnić i ocenić, bo jedno jest złe i drugie jest złe. Abp. Ryś powiedział ostatnio, że „krytycznie trzeba dokumenty przejrzeć”, czego episkopat nie zrobił, niech się też  bije we własne piersi. Trzeba jasno powiedzieć, opisać i pokazać i powiedzieć, że jeśli nawet  popełnił błąd, to jego dorobek jest niepodważalny – powiedział gość Beaty Lubeckiej.

"To jest krok w dobrą stronę, tylko za mały krok. Ciągle pokutuje w systemie opieki społecznej przekonanie, że wystarczy wypłacić pieniądze" - To jest krok w dobrą stronę, tylko za mały krok. Ciągle pokutuje w systemie opieki społecznej takie przekonanie, że wystarczy wypłacić pewną część pieniędzy i wtedy ta rodzina sobie sama radzi - powiedział ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski duszpasterz osób niepełnosprawnych, Ormian i Kresowian, prezes Fundacji im. Brata Alberta, w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej. 

Ksiądz jest w radzie konsultacyjnej osób z niepełnosprawnościami przy ministerstwie rodziny. - Głosowały organizacje z całej polski w ramach nieformalnego sejmiku tych organizacji. Jest to dla mnie bardzo ważna funkcja, żeby reprezentować stanowisko tych organizacji wobec władzy państwowej. Odpowiedzialność jest ogromna, trudno mówić o wyróżnieniu, to jest raczej zwrócenie uwagi, że przeróżne organizacje, żeby działać muszą się wspierać wzajemnie. Zaprzyjaźnionych stowarzyszeń, organizacji jest wiele. Wprawdzie na co dzień możemy się różnić pewnymi sprawami, ale cel dla wszystkich organizacji jest jednakowy – wspierać osoby, które znalazły się w trudnej sytuacji – powiedział duszpasterz osób niepełnosprawnych. 

„To jest krok w dobrą stronę tylko za mały” Czy ksiądz zapoznał się z propozycją świadczenia wspomagającego, zaproponowane przez rząd? Czy to jest krok z dobrą stronę?  - To jest krok w dobrą stronę, tylko za mały krok. Ciągle pokutuje w systemie opieki społecznej takie przekonanie, że wystarczy wypłacić pewną część pieniędzy i wtedy ta rodzina sobie sama radzi. Bardzo popieram też, to co jest oddolne. Najgłośniejsza teraz akcja „stop zakazowi pracy” – powiedział Isakowicz-Zaleski, dodając: - Świadczenia są przyznawane rodzicom, którzy rezygnują z pracy, aby opiekować się swoim dzieckiem i nie mogą dorabiać. Moim zdaniem takich absurdów jest bardzo wiele. 

Według popołudniowego Gościa Radia ZET „bardzo często dla państwa polskiego jest o wiele taniej, od strony ekonomii, dawać dość wysokie świadczenia rodzinom, żeby ich syn, czy córka nie trafił do domu pomocy społecznej, czyli żeby nie przeszedł na garnuszek państwa.”  - Jak powiedziałem, ta ustawa jest krokiem w dobrym kierunku. Ale musi być taki system, że aby osoba niepełnosprawna mogła się dobrze rozwijać, trzeba dofinansować rodziny – twierdzi Isakowicz-Zaleski, dodając: - Asystent osoby niepełnosprawnej, to jest wielki plus w opiece społecznej. U nas np. wolontariuszami są więźniowie z zakładów karnych. Mogą u nas zdobyć uprawnienia „asystent osoby niepełnosprawnej”. Oni często idą w różne miejsca, aby podjąć tą pracę.

Dla osadzonych taka asystentura to też doskonała resocjalizacja. @IsakowiczZalesk: Tak, to zostało wprowadzone, jak sami osadzeni mówią „za pierwszego Ziobry”.

Z badań wynika, że w Polsce ubywa wiernych. Dlaczego tak się dzieje? @IsakowiczZalesk: Są przyczyny przez Kościół niezawinione, jak pandemia, czy procesy laicyzacji. Są sprawy zawinione, jak kontakt z młodym pokoleniem.

#LUBECKA Jeszcze chciałam zapytać o dekrety Episkopatu ws. obecności duchownych w mediach? @IsakowiczZalesk: Jestem niemile zaskoczony tym dekretem. (…) Przecież tego nikt nie przełknie…

@antybeton: Czy wierzy ksiądz w zapewnienia premiera, że rząd nie odpuści sprawy Wołynia(...). @IsakowiczZalesk: Absolutnie w to nie wierzę...

@IsakowiczZalesk: W sprawie Wołynia zostały zaniechane wszystkie działania. To, co najbardziej zabolało rodziny, to ostatnie zachowanie obu prezydentów Zełenskiego i Dudy… .

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET