Zamknij

Magdalena Biejat: Tak rząd ukrywa podwyżki dla budżetówki, to przejaw kompletnej patologii

25.01.2023 15:26

- W ten sposób rząd ukrywa podwyżki dla budżetówki, a to jest już przejaw kompletnej patologii powiedziała Magdalena Biejat w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.

Magdalena Biejat
fot. Radio ZET

Prawie 64 mln zł - taką kwotę nagród i premii wypłacono w 2022 roku pracownikom i funkcjonariuszom Ministerstwa Finansów - ustaliła Wirtualna Polska. Kadra kierownicza resortu, który odpowiadał m.in. za fiasko "Polskiego Ładu", otrzymała w zeszłym roku niemal 15 mln zł. - Na pewno nikomu kto był zaangażowany w przygotowanie „Polskiego ładu” nie należały się żadne premie. Bubel to jest mało powiedziane -  powiedziała Magdalena Biejat, współprzewodnicząca Partii Razem, wiceprzewodnicząca klubu poselskiego Lewica, w  popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.

Posłanka Lewicy zaznaczyła, że jej zdaniem istotną rzeczą jest, aby pamiętać o jeszcze jednej sprawie z tym związanej. - Inną sprawą jest , że takie premie i dodatki są przyznawane urzędnikom, ponieważ rząd nie decyduje się na to, żeby podnieść im pensje bazowe. W ten sposób ukrywa podwyżki dla budżetówki, a to jest już przejaw kompletnej patologii  - powiedziała Biejat, dodając: - Mamy sytuację, że pensje dla urzędników są mrożone od lat, a rządy nic  tym nie robią, próbując zasypać ten problem takimi właśnie premiami. Nie chciałabym, żeby ten wątek się zgubił przy takiej dyskusji, bo oczywiście premie powinny być przyznawane za realne osiągnięcia.

Magdalena Biejat stwierdziła, że powinny być przyznawane premie za realne osiągnięcia, które nie służą realizacji programu pseudo-wyborczego partii rządzącej, tylko rzeczywiście służącego Polakom. Jej zdaniem, też nie powinny służyć do ukrywania faktu, że pracownikom nie płaci się godnie.

„Rozmawiamy o małej dziewczynce, z niepełnosprawnością, której rodzina też jest w strasznym stanie. To jest postawione na głowie”

- 14-letniej dziewczynce z niepełnosprawnością, zgwałconej przez członka rodziny, szpitale na Podlasiu odmówiły prawa do aborcji, powołując się na klauzulę sumienia – przypomniała Beata Lubecka, pytając, czy ktoś powinien ponieść konsekwencje. - Powinny być wyciągnięte konsekwencje, bo sytuacja jest absurdalna – stwierdziła posłanka Lewicy, precyzując: - To, że szpitale mogą dziś nie do końca realizować kontrakty z NFZ, nie realizować usługi, jaką jest przerwanie ciąży z gwałtu, wynika m.in. z wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który zapadł w 2015 r. pod przewodnictwem pana prezesa Rzeplińskiego. Powiedział wtedy, że prawo lekarza do wolności sumienia jest ważniejsze w przypadku kobiety, lub w tym wypadku dziewczynki, do bezpieczeństwa i ochrony życia i zdrowia. Z tego się bierze cały problem.

Według Magdaleny Biejat po pierwsze trzeba zmienić prawo. Po drugie –ustawowo zakazać takich praktyk i nakazać znalezienie lekarza, który taki zabieg przeprowadzi. Każdy szpital, który nie prowadzi takich zabiegów, powinien taką możliwość udostępniać.

- Rozmawiamy o małej dziewczynce, straumatyzowanej , z niepełnosprawnością, której rodzina na pewno też jest w strasznym stanie, która musiała szukać po Polsce lekarza, który to zrobi. Na szczęście pomogła im Federacja na Rzecz Kobiet i Planowanie Rodziny, ale to jest postawione na głowie – powiedziała współprzewodnicząca Partii Razem.

- Nadal niewiele osób o tym wie, że lekarz, który odmówi przerwana ciąży, kiedy życie i dorwie jest zagrożone, także zdrowie psychiczne, możecie zadzwonić do FEDERy, albo któregokolwiek z biur poselskich i my wam pomożemy.

"Na listach opozycyjnych, nie powinni znajdować się ludzie, którzy byli już w Prawie i Sprawiedliwości"

- Uważam, że na listach opozycyjnych, wszystko jedno w jakiej konfiguracji, nie powinni znajdować się ludzie, którzy byli już w Prawie i Sprawiedliwości -  powiedziała Magdalena Biejat, współprzewodnicząca Partii Razem, wiceprzewodnicząca klubu poselskiego Lewica, w  popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.

- Czy politycy traktują koleżanki polityczki protekcjonalnie? – zapytała gospodyni programu. - Ja się częściej spotykam z protekcjonalnym traktowaniem młodszych kolegów przez starszych kolegów. To jest efekt tego, że mamy bardzo starych polityków – odpowiedziała posłanka Lewicy, dodając: - Takie są fakty. Proszę spojrzeć, jak wygląda dyskurs polityczny. Mamy bardzo wielu polityków, którzy naprawdę powinni już  z tej sceny publicznej zejść.

Wprowadzać limit wiekowy? - Nie. Zachęcałabym do tego, żeby jak najwięcej młodych ludzi szło do polityki. Widać to w ławach sejmowych Lewicy. Chyba wprowadziliśmy najwięcej młodych polityczek i polityków – kontynuowała Biejat. - To naprawdę przynosi nową jakość. To świeże  spojrzenie jest potrzebne. Spójrzmy na polityków, którzy są w polityce od dawna. Jednym z nich jest chociażby Radosław Sikorski, który robi wszystko, żeby nie tylko siebie, ale nas wszystkich skompromitować.

Zdaniem współprzewodniczącej Partii Razem Radosław Sikorski działa na niekorzyść polskiej racji stanu, a na korzyść rosyjskiej propagandy.  - Dla mnie jest oburzające, że człowiek kreowany na ministra spraw zagranicznych opowiada takie bzdury. Nie wyobrażam sobie, żeby takie osoby [R. Sikorski – red.] były na jakichkolwiek listach opozycyjnych – podkreśliła Magdalena Biejat.  

„Transfery między PiS i PO działają na szkodę naszej demokracji”

- Czas jest na zmianę pokoleniową. Ciągłe transfery między PiS i Po działają na szkodę naszej demokracji. Ci ludzie się po prostu kompromitują i chyba w tej sprawie jest konsensus – powiedziała posłanka Lewicy, dodając: - Uważam, że na listach opozycyjnych, wszystko jedno w jakiej konfiguracji, nie powinni znajdować się ludzie, którzy byli już w Prawie i Sprawiedliwości.

- Potrzebujemy więcej kobiet w polityce i w sejmie, które będą wiedziały o czy mówią, kiedy mówią o sprawach kobiet, o rodzinie, o ekonomii i polityce społecznej. Spojrzenie ze strony opieki, solidarności społecznej jest również potrzebne w gospodarce i ekonomii – twierdzi Magdalena Biejat. - Uważam, że politycy rodzaju męskiego dominują dziś w polityce i nie robi to dobrze sprawą publicznym. To nie znaczy, że mężczyźni są gorsi niż kobiety, ale mamy inne doświadczenia.

"Wszystko w polityce podporządkowane jest temu, jak funkcjonują mężczyźni w sferze publicznej, czy w rodzinie i pracy"

Dlaczego część członków klubu Lewicy zagłosowała przeciwko ustawie o Sądzie Najwyższym?

@JWierze Kiedy zaczyna się ludzkie życie?

@SzaryPolak1 Czy Lewica poprze rządową inicjatywę mieszkaniową Pierwsze Mieszkanie?

RadioZET.pl