Magdalena Sroka: Rozszerzenie przepisów zaproponowanych w ustawie, doprowadzi do inwigilacji każdego
- Rozszerzenie przepisów do poziomu zaproponowanego w ustawie, doprowadzi do inwigilacji każdego obywatela – powiedziała Magdalena Sroka w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.
Sejmowa komisja cyfryzacji na wniosek opozycji przeprowadziła głosowanie, w którym poparła odroczenie prac nad projektem ustawy Prawo telekomunikacji elektronicznej. Przeciw proponowanym przepisom protestowała opozycja, która zarzuciła rządzącym, że chce wprowadzić “totalną inwigilację” Polaków.
- Sejmowa komisja cyfryzacji odroczyła do lutego prace nad ustawą, można powiedzieć, rozszerzająca zakres inwigilacji. Po co służbom takie dane? - zapytała Beata Lubecka. - Ten wgląd ma być jeszcze na bieżąco. Zwracają się do operatora telekomunikacyjnego i dostają wgląd do naszych danych internetowych - powiedziała Magdalena Sroka, prezes Porozumienia, w popołudniowym Gościu Radia ZET. - Dziś mamy przepisy, które regulują nam tę kwestię. Jeżeli służby potrzebują wiedzieć, co wysyłamy w mailach, mają do tego mechanizmy, występują z tzw. kontrolą operacyjną do prokuratora, prokurator do sądu - tłumaczyła Magdalena Sroka, dodając: - Rozszerzenie tych przepisów do poziomu zaproponowanego w ustawie, w mojej ocenie, ma doprowadzić do inwigilacji każdego obywatela w czasie rzeczywistym przez służby, które nie potrzebują takich narzędzi.
- Art. 43. nie precyzuje okoliczności, w jakich służby mogą uzyskać dane użytkowników sieci – zauważyła gospodyni programu. - Wiemy, że w ostatnim czasie zakupiony został system Pegasus. Wiemy już o nowym systemie. To był bardzo kosztowny system i uruchomienie go dla jednego abonenta wiązało się z potężnymi środkami finansowymi. Bardzo dużo to kosztowało, więc znaleziono sposób, aby na bieżąco kontrolować to, co robimy w sieci, z kim rozmawiamy przez komunikatory internetowe i skrzynki mailowe – stwierdziła prezes Porozumienia, podsumowując: - Ja proponowałabym rządowi, aby pilnował własnych maili, bo tutaj jest większy problem.
"14 mln. złotych organizacji kierowanej przez kolegę z Partii Republikańskiej"
- Radio ZET dotarło do informacji, że resort sportu Kamila Bortniczuka przyznał 14 mln. złotych organizacji kierowanej przez kolegę z Partii Republikańskiej, czy jest pani dumna ze swoich byłych kolegów z Porozumienia? - zapytała Beata Lubecka. - Dumy dawno nie mam sobie, co do dawnych kolegów z Porozumienia. Ta informacja jest tym bardziej bulwersująca, że tak wiele organizacji odpadło. Oczywiście LZS-y prowadza szeroką działalność, są potrzebne w mniejszych miejscowościach. Bulwersujące jest to, że 1000 innych organizacji odpadło – stwierdziła posłanka. - Na pewno znalazłoby się wiele innych organizacji, wśród tych tysiąca, które równie dobrze zrealizowałyby program do którego skierowany był ten konkurs.
Zdaniem Magdaleny Sroki: - To nie jest jedyny przykład. Słyszymy o fundacji Dworczyka, która dostaje potężne środki finansowe, fundacja Mietka Baszko również dostaje. Oni się szykują na to, że pod koniec roku utraca władzę i szukają ciepłych posadek, żeby później móc przetrwać.
- Min. Bortniczuk napisał, że jest dumny, iż wspierają LZS-y.
- Jednych duma rozpiera, innych nie. Każdy ze słuchaczy może ocenić to, czy rzeczywiście na dotację zasługuje jedna fundacja, w takiej kwocie, a tysiąc innych powinno odpaść - podsumowała Magdalena Sroka.
Posłowie obozu władzy przyjęli istotną zmianę w tzw. „ustawie wiatrakowej”, otóż odległość od zabudowań powinna wynosić 700, a nie 500 m. To jest ukłon w stronę Ziobrystów?
"Tam ciekawy jest też zapis, że Ministerstwo Sprawiedliwości ma z tego tytułu dostać nowe środki"
"Jarosław Gowin był dobry, bardzo dobry, ale czasami przychodzi czas na to, żeby szef był bardziej twardy"
- Od ponad miesiąca jest pani prezesem Porozumienia i co się zmieniło? – zapytała Beata Lubecka - Kiedy ostatnio rozmawiałyśmy, umawiałyśmy się, że chociaż 100 dni da mi pani, aby przedstawić konkretne działania. Oczywiście Porozumienie się zmieniło, zmieniło twarz, sposób funkcjonowania - powiedziała Magdalena Sroka, prezes Porozumienia, w popołudniowym Gościu Radia ZET.
- Co to znaczy zmieniło sposób funkcjonowania?
- Chodzi o techniczne sprawy, to jest ważne w funkcjonowaniu każdej partii.
- To znaczy, że za Jarosława Gowina partia się rozłaziła?
- Nie. Jarosław Gowin zawsze podchodził z ogromnym kredytem zaufania do ludzi, którymi się otaczał.
- Jarosław Gowin był dobry, bardzo dobry, ale czasami przychodzi czas na to, żeby szef był bardziej twardy - powiedziała prezes Porozumienia.
- Czyli pani jest taka, że będzie, lub już rządzi twardą ręką?
- Nigdy nie należałam do osób łagodnych, mimo wizerunku, którym tak byłam odbierana – powiedziała Sroka, dodając: - Dziś przed Porozumieniem wielkie wyzwanie, wprowadzić partie do przyszłego parlamentu, ale także w wyborach samorządowych. Jest nieelegancko źle mówić o swoim poprzedniku, tym bardziej, że darzę Jarosława Gowina ogromnym szacunkiem.
Magdalena Sroka zapewniała w popołudniowym Gości Radia ZET: - Dziś zrobię wszystko, aby Porozumienie rosło w siłę, a nie spadało i było w kolejnym sejmie i samorządach. Wielu działaczy jest z samorządów i na nas po prostu liczą.
„Gdyby było więcej kobiet w polskim parlamencie, to już dawno byśmy się z sobą dogadały”
- Z kim do wyborów. Kto was przytuli? – zapytała gospodyni.
- To jest temat o którym powinniśmy przestać rozmawiać. Ja, jako kobieta mogę pani powiedzieć tylko tyle, że gdyby było więcej kobiet w polskim parlamencie, to już dawno byśmy się z sobą dogadały – odpowiedziała Magdalena Sroka.
- To, co stoi na przeszkodzie? Ego liderów? – zapytała Beta Lubecka.
- Niech już sobie każdy osobno odpowie na to pytanie – odpowiedział popołudniowy gość Radia ZET.
- Czy najważniejsze są interesy partyjne?
- Dziś Polacy potrzebują szansy… .
- To już brzmi, jak zdarta płyta.
@ RafalDlaPolski5 Co będzie pani robiła ze swoją ekipą po wyborach?
Zmiany w Kodeksie wyborczym proponuje PiS, jak wy zagłosujecie?
14-letniej dziewczynce z niepełnosprawnością, zgwałconej przez członka rodziny, szpitale na Podlasiu odmówiły prawa do aborcji, powołując się na klauzulę sumienia.
Poseł Bartoszewski z PSL mieszka pod Warszawą w dworku, skąd dojazd do Warszawy zabiera około 40 minut, mimo to wynajmuje mieszkanie na koszt sejmu.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET