Marek Sawicki: Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Komisja wyrazi zgodę na przedłużenie embarga
- Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Komisja Europejska wyrazi zgodę na przedłużenie embarga na 4 rodzaje roślin - powiedział Marek Sawicki w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.
ezembed
Premier wygłosił wczoraj orędzie i powiedział, że embargo na ukraińskie zboże, niezależnie od decyzji Unii Europejskiej, będzie utrzymane. - Kiedy wojna w Ukrainie trwała 14 miesięcy, od lutego do kwietnia tego roku pan premier nie podejmował żadnej decyzji. Premier uspokajał i głosem wicepremiera Kowalczyka i głosem własnym i pana prezesa Kaczyńskiego, że przecież nie ma żadnego zagrożenia, że to wszystko jest tranzyt. Dopiero w kwietniu wprowadzili embargo - powiedział Marek Sawicki – były minister rolnictwa, PSL, Trzecia Droga, w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.
„Przetworzone produkty swobodnie wpływają i już mogą lądować na polskim rynku” - Teraz wiedzą, że są wybory i prężą muskuły. Pan premier opowiada wczoraj, że jest embargo na zboża. Nie. Jest embargo na pszenicę i kukurydzę i jest embargo na słonecznik i rzepak. Nie ma embarga na śrutę rzepakową, na olej rzepakowy. Przetworzone produkty swobodnie wpływają i już mogą lądować na polskim rynku. Mało z tego. Nawet jeśli jest to embargo na cztery rodzaje roślin, to te rośliny nie wyjeżdżają nie wiadomo gdzie, do krajów Afryki, czy Bliskiego Wschodu, tak jak to było wcześniej ogłaszane, tylko w głównym stopniu to jedzie do Hiszpanii, Włoch, Chin – tłumaczył Sawicki w rozmowie z Beatą Lubecką.
„35% naszej produkcji eksportujemy, z tego ponad 80% na rynek unijny” - Te rośliny objęte embargiem trafiają głównie na rynek europejski, a rynek europejski jest to główny rynek zbytu dla naszej nadwyżki produkcyjnej w rolnictwie, bo my 35% naszej produkcji eksportujemy. Z tego ponad 80% na rynek unijny. Jeśli rynek czeski, niemiecki, austriacki jest założony produktami z Ukrainy, to automatycznie miejsca dla produktów polskich tam jest mniej – stwierdził były minister rolnictwa.
„Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Komisja wyrazi zgodę na przedłużenie tego embarga na 4 rodzaje roślin” - To co zrobi pana zdaniem Komisja Europejska? Do tej pory było takie stanowisko, że nie będą przedłużać embarga – zauważyła prowadząca. - Komisja Europejska, z tych sygnałów które mam po rozmowach z naszymi ludźmi w Brukseli, wszystko wskazuje na to, że w piątek dla Polski, jeśli taki wniosek wpłynie, istnieje duże prawdopodobieństwo, że Komisja wyrazi zgodę na przedłużenie tego embarga na 4 rodzaje roślin. Było, ale to jest kolejny dowód na to, że w Brukseli trzeba rozmawiać, a nie z Brukselą tylko i wyłącznie wojować – zaznaczył Marek Sawicki.
„Gdyby nie było wyborów, pewnie by nie rozmawiali” Według posła PSL „jeśli zaczynają wszyscy rozmawiać i przedstawiać racje, to po tamtej stronie też są ludzie rozumni. W końcu ruszył się także i polski rząd, bo do tej pory nie rozmawiał. Rozmawiała opozycja. Gdyby nie było wyborów, pewnie by nie rozmawiali. Wszyscy zaczęli mówić jednym głosem, opozycja wsparła i może rzeczywiście będzie efekt dodatni. Problem polega na tym, jeśli będzie to na 3 miesiące, to nie będzie to żaden sukces.”
"To embargo powinno być co najmniej na trzy lata. Trzeba zmienić wspólną politykę rolną"- To embargo powinno być co najmniej na trzy lata. To jest okres, kiedy trzeba zmienić wspólną politykę rolną. Trzeba wrócić do rozmów o cenach minimalnych w rolnictwie - powiedział Marek Sawicki – były minister rolnictwa, PSL, Trzecia Droga, w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.
„10% ludzi na świecie głoduje, a bogata Europa kombinuje, jak tu ograniczyć produkcję żywności” - Wróćmy do tego, co było jeszcze 20 lat temu w UE - cena minimalna. Jeśli rolnicy nie uzyskują na rynku ceny minimalnej, to mają wyrównanie, żeby nie dokładali, jeśli sprzedają poniżej tych kosztów. Druga rzecz. Kontrakty terminowe. Dzisiaj 10% ludzi na świecie głoduje, a bogata Europa kombinuje, jak tu ograniczyć produkcję żywności w Europie, bo rzekomo rolnictwo produkuje za dużo dwutlenku węgla, czyli trzeba wyłączyć określone obszary z produkcji, trzeba zmniejszyć produkcję zwierzęcą, a świat głoduje. A co ci głodni robią? Siadają na tratwy i nie patrzą, czy przeżyją, czy nie. Szukają miejsca, gdzie jest chleb, gdzie można zjeść – wskazał były minister rolnictwa.
- Nie wystarczy nam pieniędzy na bosaki do odpychania tych tratw z Morza Śródziemnego, tylko czas najwyższy pomyśleć, jak rzeczywiście odpowiedzialnie ONZ, USA, Wielka Brytania, UE stworzą fundusze, które będą wykupywały nadmiary żywności i będą dostarczały tam, gdzie tej żywności brakuje – zaakcentował Sawicki.
"Wygląda mi na to, że firma outsourcingowa przygotowała projekt rozporządzenia ministrowi Wawrzykowi" - Rzekomo mieliśmy bronić granic, jak niepodległości i chronić nasze kobiety przed imigrantami nielegalnymi. Mamy sytuację, gdzie w MSZ zorganizowano nielegalny przemyt imigrantów nie tylko do Polski, ale na całą Europę.
- Kiedy powiedzieliśmy, że 400 tys. miało być przygotowanych rocznie wiz dla chcących rzekomo zatrudnić się w Polsce, to informacja ze strony rządu poszła taka, że był to jakiś błąd urzędniczy. Ja wtedy powiedziałem, że wygląda mi na to, że firma outsourcingowa przygotowała projekt rozporządzenia min. Wawrzykowi, a on go puścił w obieg do uzgodnień międzyresortowych i chciał wprowadzić w życie. Tak, jak zarabiają na tych nielegalnych imigrantach wożonych przez Morze Śródziemne, tak samo zarabiają na tych imigrantach, którym sprzedają wizy – tłumaczył poseł PSL.
„Z jednej strony budujemy płot przed imigrantami, z drugiej strony sami organizujemy podobny przemyt” - Od lat polski rząd nie ma żadnej strategii w zakresie imigracji. Strategia powinna być taka. Musimy mieć wyselekcjonowane zawody i branże, w których chcemy tych pracowników i w pierwszej kolejności kierujemy się do sąsiadów. Afera wizowa to piękne potwierdzenia zakłamania PiS w zakresie rzekomej ochrony nas przed obcymi. Z jednej strony budujemy płot na granicy i bronimy się przed imigrantami, których hurtowo za pieniądze sprowadzał Łukaszenka. Z drugiej strony sami organizujemy podobny przemyt. Przecież to nie polskie służby wychwyciły. To wychwyciły służby niemieckie, szwedzkie, bo mają imigrantów na polskich wizach, którzy nie podejmują zatrudnienia – tłumaczył Sawicki.
#LUBECKA A. Dziambor mówi, że jest za całkowitą likwidacją programów socjalnych. Wam to nie przeszkadza? @SawickiMarek: To jest pojedynczy człowiek. Jak będzie w grupie to przekonamy go do tego, że programy socjalne są potrzebne.
#LUBECKA Jak to się stało, że Petru znalazł się na waszych listach? SawickiMarek: Taka była wola partnera koalicyjnego. Nie mówimy, że jesteśmy jednolici.
@MikeWolf9999: Czy mógłby wytłumaczyć dlaczego jest mu bliżej do Konfederacji niż do Lewicy? @SawickiMarek: Jeśli chodzi o światopogląd. Jestem zdumiony, że Jan Grabiec rozważa koalicję z Konfederacją…
#LUBECKA Jak to się dzieje, że ropa drożeje, a paliwo na stacjach Orlenu tanieje? @SawickiMarek: Dlatego, że mamy wielki, międzynarodowy multikoncern, (…) więc może dokładać do cen paliw… Duży wpływ mają tu wybory…
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET