Zamknij

Waldemar Kraska: Pandemia nauczyła mnie pokory. Kolejna fala zachorowań może pojawić się wkrótce

16.01.2023 14:24

- Pandemia osobiście nauczyła mnie pokory. Kolejna fala zachorowań może pojawić się wkrótce - powiedział Waldemar Kraska, w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.

Waldemar Kraska
fot. Radio ZET

-  Pandemia mnie osobiście nauczyła pokory. Widzimy zdecydowany spadek zachorować na grypę. Dalej widzimy jednak dość dużą ilość osób do 14-stego roku życia, które chorują. 34% wszystkich zachorowań lub podejrzeń to właśnie dzieci – powiedział Waldemar Kraska, wiceminister zdrowia, senator PiS, w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.

Jak wygląda sytuacja, jeśli chodzi o COVID 19? - W tej chwili w szpitalach przebywa 909 osób chorych na COVID 19. Ta liczba systematycznie spada, tydzień do tygodnia tych osób jest coraz mniej – poinformował wiceminister.  Czyli jest po pandemii? - No właściwie chyba nie. Te prognozy, które mamy pokazują, że kolejna fala COVID 19 pojawi się. Może to być koniec stycznia – początek lutego. A jedna z pracowni przesuwa to trochę na początek marca – stwierdził gość Radia ZET, dodając: - Trudno przewidzieć, jak ta epidemia się dalej potoczy. Z informacji WHO wynika, że nie ma teraz jakiś nowych mutacji, które nakazywałyby włączenie żółtego – ostrzegawczego światła. Czekamy, co będzie dalej.

- W szpitalach mamy w tej chwili zajętych prawie 65% łóżek pediatrycznych. To nie wszystko są dzieci chorujące na choroby wirusowe. To nie tylko wirus grypy, ale także i RSV, który także równolegle infekuje najmłodszych – powiedział wiceszef resortu zdrowia, dodając: - Tu mamy podobne proporcje 8-9% równo, jeśli chodzi o wirus grypy i RSV i inne wirusy. Jeśli chodzi o zajętość łóżek pediatrycznych najbardziej obłożone jest województwo Lubelskie, Łódzkie i Świętokrzyskie.

- Jeśli spojrzymy na mapę zachorowań na grypę, to właściwie wszędzie mamy dzisiaj spadki. Wzrost jest tylko w Podkarpackim, to 10 osób na 100 tys. jeśli chodzi o zapadalność. Wszędzie poza tym mamy spadki – tłumaczył Kraska. - Dlaczego grypa tak atakuje w tym sezonie? Jak był COVID, to w ogóle nie słyszeliśmy o grypie – zapytała gospodyni programu. - Chodziliśmy w maseczkach, mieliśmy dezynfekcję, dystans. To chroniło nas nie tylko przed COVIDem, ale także przed grypą – stwierdził Waldemar Kraska.

Według ministra „poprzednie 2 sezony zachorowań na wirus grypy było prawie 3 do 4 razy mniej. Także nasza odporność, bo nawet jeśli nie chorowaliśmy na grypę, to mieliśmy kontakt z osobami chorymi i nasz organizm wytwarzał pewną bańkę odpornościową. Ostatnie dwa lata trochę nas w tym względzie zubożyły.”

- Media informują, że brakuje leków na grypę, antybiotyków, neurologicznych, diabetologicznych – zauważyła Beata Lubecka. - Sytuacja jest trochę złożona. Jeśli mówimy o lekach przeciwwirusowych i antybiotykach, to mówimy o sezonie grypowym. Teraz jest zdecydowanie duże zapotrzebowanie na te leki. Takie braki leków są nie tylko w Polsce, ale i całej Europie. Problem nie leży u nas. Te środki są produkowane głównie w Chinach, a tam teraz obserwujemy wzrost zachorowań na COVID i  oni zdecydowanie więcej teraz zużywają – tłumaczył wiceminister zdrowia, dodając: - Drugi powód kłopotu z lekami jest taki, że ich transport odbywał się przez Rosję i Ukrainę. Trzeci powód wydaje się banalny, ale dosyć istotny element. Opakowania, które są stosowane do pakowania leków, są produkowane w takich krajach, jak Rosja, Białoruś, Ukraina. Tu też łańcuch dostaw jest zachwiany.  

Waldemar Kraska poinformował, że dziś odbyło się spotkanie z producentami leków. Polfa Tarchomin zwiększyła moce przerobowe, głównie antybiotyków dla najmłodszych. Praktycznie w 100% zapewniony zostanie dostęp z rynku krajowego. - Minister Niedzielski mówił, że zapasów mamy na miesiąc. To co po tym miesiącu? – powiedziała Beata Lubecka. - Miesiąc to jest tak ogólnie. W niektórych lekach np. w antybiotykach to jest ponad 3 miesiące. A ponieważ jesteśmy już po szczycie zachorować, to i ilość wypisywanych recept także maleje – powiedziała Waldemar Kraska.

"Jeżeli chodzi o onkologię przeznaczamy 5 mld. dodatkowych pieniędzy" 

- Dlaczego pan głosował przeciwko zwiększeniu środków na leczenie onkologiczne,  w tym na nowe terapie dla dzieci? – zapytała Beata Lubecka. - Jeżeli chodzi o onkologię, naprawdę przeznaczamy duże ilości pieniędzy. To jest 5 mld. dodatkowych pieniędzy na narodową strategię onkologiczną. Dodatkowych pieniędzy – powiedział Waldemar Kraska, wiceminister zdrowia, senator PiS, w popołudniowym Gościu Radia ZET. 

 "Tutaj gra polityka"

- Doskonale pani wie, że gra tutaj polityka, a nie realne wydatki. Od 2015 roku prawie dwukrotnie zwiększyliśmy wydatki na służbę zdrowia.
- Ale głosowaliście przeciw, bo chcieliście utrzeć nosa opozycji?
- Patrząc na zaplanowany rok 2023, to są naprawdę potężne pieniądze.

- Ustawa o krajowej sieci onkologicznej została przyjęta 3 stycznia. Miała być wcześniej, skąd to opóźnienie? – zapytała prowadząca. - Ze względów legislacyjnych. To jest spora ustawa, która zmienia kilka innych ustaw, więc wydłuża proces legislacyjny – tłumaczył wiceminister zdrowia, dodając: - Pierwszy okres, w nim wszystkie szpitale, które leczą onkologicznie wchodzą do systemu. W ciągu 9 miesięcy będziemy weryfikować i ustalać, które szpitale pozostaną w tej sieci. Chcemy, aby miały jednakowy standard leczenia, aby pacjent wszędzie dostawał taką samą terapię.

Według gościa radia ZET „to będą terapie zaczerpnięte ze Stanów Zjednoczonych, terapie bardzo nowoczesne. Chcemy, żeby to weszło jak najszybciej i te szpitale z krajowej sieci onkologicznej, będą musiały te wymogi spełnić.” - W ciągu roku nowych rozpoznań onkologicznych jest około 180 tys., aktualnie w Polsce leczonych jest ponad 1 milion 200 tys.. Po okresie pandemii, mamy ten dług zdrowotny nie tylko jeśli chodzi o onkologię, ale także kardiologię – kontynuował minister. - Podobnie, jak w przypadku onkologii wprowadzamy sieć kardiologiczną, która rozpoczęła pilota na Mazowszu. Wyniki pokazują, że pierwszy kontakt z kardiologiem skrócił się do 2 tygodni. W tej chwili rozszerzamy ten pilotaż na kilka kolejnych województw.

- A krajowa sieć onkologiczna kiedy będzie działać w pełni? – zapytała Beata Lubecka. - Myślę, że wrzesień - październik. Te ośrodki będą już wtedy zweryfikowane, będą miały naszą rekomendację. Tam będą już procedury, siły i środki na taki poziomie, jaki oczekuje Ministerstwo Zdrowia.

"Trudno mi brać odpowiedzialność za pana wojewodę. Dlaczego koszty były większe? Pan wojewoda powinien na to pytanie odpowiedzieć"

NIK opublikował krytyczny raport dot. powstania szpitala tymczasowego we Wrocławiu. Czy wojewoda poniesie konsekwencję? - Rzeczywiście w tamtej sytuacji wydaliśmy polecenia wojewodom, aby na ich terenie szpitale tymczasowe powstały - powiedział Waldemar Kraska, wiceminister zdrowia, senator PiS, w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej, dodając: - Każdy wojewoda musiał rozważyć ile mu potrzeba łóżek. Każdy powinien gospodarować gospodarnie tymi środkami z funduszu COVIDowego. W województwie Dolnośląskim NIK złożył zawiadomienie do prokuratury, myślę, że ta sytuacja będzie badana i na pewno będzie wyjaśniona.

 - Czyli MZ umywa ręce? – zapytała Beata Lubecka. - Nie umywamy rąk, tylko w trakcie pandemii nie byliśmy w stanie zweryfikować, gdzie ten szpital powinien powstać. Nie wszystkie województwa miały taki potencjał, żeby to robić na infrastrukturze szpitalnej – odpowiedział wiceszef resortu zdrowia.

- Były to hale sportowe, targowe, te koszty były porównywalne. Dlaczego akurat we Wrocławiu te koszty były większe? Myślę, że pan wojewoda powinien na to pytanie odpowiedzieć.
- Ale komu? Nie zapytacie go?
- Pewnie zapytamy.

- Trudno za wojewodę odpowiadać, bo to on wybrał taką lokalizację. Pamiętam, że tam było chyba 6 różnych lokalizacji branych pod uwagę. Dlaczego wybrano taką, pewnie był dla niego optymalna ta lokalizacja. Trudno mi brać odpowiedzialność za pana wojewodę – powiedział Waldemar Kraska.

"Nie ja wpadłem na pomysł zamykania lasów. Rzeczywiście to było niefortunne"

- Czy żałujecie swoich metod walki z COVID 19, jak zamykanie lasów, cmentarzy? – zapytała Beata Lubecka
- Zamknięcie lasów…
- To za mądre nie było.
- Ja wiem. Chodziło głownie o parkingi przy lasach, które przy infrastrukturze leśnej były bardzo przepełnione – odpowiedział Waldemar Kraska, wiceminister zdrowia, senator PiS, w popołudniowym Gościu Radia ZET

- Kto wpadł na ten genialny pomysł? – pytała dalej gospodyni programu.
- Na pewno nie ja. Ale rzeczywiście to było niefortunne. Teraz się uśmiechamy, gdy to słyszymy, to troszeczkę było nie tak – odpowiedział wiceminister zdrowia.
- Dobrze, że pan przyznał, że zamykanie lasów, to był nie najmądrzejszy pomysł.

RadioZET.pl