Zamknij

Władysław Kosiniak-Kamysz: Nie poprzemy ustawy o bezkarności. Wzywam prezydenta, aby nie podpisywał

01.12.2022 16:00

- Nie poprzemy ustawy o bezkarności. Wzywam prezydenta, aby jej nie podpisywał - powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej

Władysław Kosiniak-Kamysz
fot. Radio ZET

PiS złożyło wniosek ws. ustawy o nieściganiu niektórych czynów dotyczących wyborów kopertowych. - Nie poprzemy tej ustawy, bo jest to ustawa o bezkarności. My mówiliśmy wprost i nasi samorządowcy, że nie należy udostępniać list wyborców i nie robili tego -– powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego, szef klubu Koalicja Polska w popołudniowym Gości Radia ZET u Beaty Lubeckiej.  - Oni rządzą, oni mają większość, przeforsują tę ustawę, senat odrzuci, wróci po 30 dniach z powrotem i pytanie do pana prezydenta, po czyjej stronie będzie stał? Wielkich nadziei sobie nie robię, ale trzeba wezwać prezydenta, aby nie podpisał tej ustawy – tłumaczył lider ludowców.

„Odwagi panie premierze. Nie należy się bać 20 malkontentów z Solidarnej Polski”

- Czy bez poparcia Solidarnej Polski ustawa „wiatrakowa” może zostać przegłosowana? -  zapytała gospodyni programu, o kolejną z ważnych ustaw dotyczącą odnawialnych źródeł energii.  - Dziś w sejmie nasz zespół ds. odnawialnych źródeł energii odwiedzili premier Morawiecki i minister Moskwa. Ja apelowałem do premiera, żebyśmy jeszcze dziś przegłosowali ustawę liberalizującą 10H. Taki wniosek ze strony rządu leży od pół roku. To jest niespotykane. Pomimo, że jest wojna na Ukrainie, że potrzebujemy taniej zielonej energii, wniosek nie jest rozpatrywany, bo grupa malkontentów z Solidarnej Polski jest przeciwna – odpowiadał Kosiniak-Kamysz, dodając: - Byli na zespole przedstawiciele wszystkich klubów i wszyscy deklarują poparcie. Nawet nr druku nie jest nadany. Premier zapewniał nas dziś, że przyśpieszy to wszystko. My daliśmy mu słowo, niech nie ogląda się na maruderów, tylko wprowadza zasady umożliwiające kupno tańszego prądu. 

Zdaniem szefa PSL „ważne, że do takiego spotkania doszło i to jest też sygnał ws. KPO.” - Na tym sejmie będzie też punkt zmian w regulaminie. To będzie tez taki sygnał do Brukseli, zobaczcie wykonujemy kamienie milowe. W sprawie wiatraków rozmawiamy z opozycją, chcemy się dogadać mamy pomysł.

- Odwagi panie premierze. Nie należy się bać 20 malkontentów z Solidarnej Polski – zaapelował Władysław Kosiniak-Kamysz.

"Nie ma rozmów o wspólnej liście. Dwa bloki, centrowo-prawicowy i liberalno-lewicowy oskrzydlają PiS"

- Ale jednych list opozycji nie będzie? – zapytała Beata Lubecka. - Pytanie rytualne już, mogę powiedzieć. Nie ma rozmów o wspólnej liście, są rozmowy o wspólnych sprawach. Energetyka odnawialna, bezpieczeństwo, sprawy związane z samorządem, to są sprawy, które chcemy po wygranych wyborach zrealizować – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz, dodając: - Czym innym są sprawy merytoryczne, czym innym strategia wyborcza. Strategia wyborcza wygląda następująco. Dwa bloki, centrowo-prawicowy i liberalno-lewicowy oskrzydlają PiS z dwóch stron. Powodują, że dają pewność sukcesu i dobrego rządzenia. Po to, by nie zostać zakładnikami radykałów. To dało efekt w Czechach, na Węgrzech jedna lista przegrała. To już ćwiczyliśmy. Nie można powtarzać tych samych błędów.

„Możemy utracić część wyborców. Czym innym jest robienie koalicji po wyborach.”

- Pojawiały się symulacje, że przy jednej liście opozycja zdobyłaby większość konstytucyjną – przypomniał gospodyni popołudniowego Gości Radia ZET. - To, co dziś możemy zaprojektować, to jedno. Mamy nasze doświadczenia. Możemy utracić część wyborców. Lewica idąc z nami, my idąc z lewicą -  powiedział szef PSL. - My idąc z Lewicą, utracimy część wyborców centrowo-prawicowych, którzy mówią, że się nie da głosować na tak odmienne wartości. Ważne, aby mieć program, wartości, światopogląd. Zdaniem Kosiniaka-Kamysza „czym innym jest robienie koalicji po wyborach.” - Wtedy umawiasz się na sprawy, które chcesz zorganizować. Tutaj mówisz wyborcom o swoich poglądach. Jest ich za dużo, aby pomieściły się w jednej liście.

- Dla nas politycznie korzystna jest jedna lista. Mamy rozpoznawalne nazwiska, pewnie w każdym okręgu jeden mandat byśmy zdobyli. To już byłby super wynik, bo to już jest 40 plus mandatów -  kontynuował Władysław Kosiniak-Kamysz.  - Z punktu widzenia partyjnego jedna lista jest bardzo korzystna, ale to też buduje Konfederację, bo wyborca często lubi wybrać trzecią drogę. Tam gdzie dwóch się bije, to trzeci korzysta. To w polityce często się sprawdza.

"W sprawie Patriotów prezydent powinien zwołać Radę Bezpieczeństwa. W sprawach bezpieczeństwa mamy zaufanie do prezydenta Dudy"

Prezydent Duda mówił, że uznanie rosyjskich zdobyczy w Ukrainie, mogłoby doprowadzić do III WŚ. - W sprawach bezpieczeństwa mamy zaufanie do prezydenta Dudy. Kiedy przychodzimy na Rady Bezpieczeństwa nie widzę głosów odmiennych. Nie ma sporu politycznego, czy wspierać Ukrainę, czy pomagać uchodźcom, czy wysyłać broń – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz w popołudniowym gości Radia ZET u Beaty Lubeckiej. Zdaniem szefa ludowców: - Nie ma sporu politycznego, czy wspierać Ukrainę, czy pomagać uchodźcom, czy wysyłać broń. I dobrze. W sprawie bezpieczeństwa musimy mówić jednym głosem i tutaj prezydent ma największą wiedzę. Nie mam powodów, aby w tej sprawie wątpić w jego intencje.

-  W sprawie patriotów prezydent też mówi innym językiem niż PiS. Bezpieczeństwo jest najważniejsze. Czemu rząd polski nie mówi – sprawdzam, na tę ofertę Niemiec, skoro uważają ją za zabieg PR? – powiedział Kosiniak-Kamysz, dodając: - W sprawie Patriotów prezydent powinien zwołać Radę Bezpieczeństwa. Zapytać wszystkich i podjąć decyzję w tej sprawie. Jak my będziemy bezpieczni, to Ukrainie będziemy lepiej pomagać.

"Co tam będziemy weryfikować? To w ich obozie są tacy, którzy nie chcą pieniędzy z KPO"

- Czy Komisja Europejska działa na rzecz Tuska i opozycji? Taką tezę stawia Beata Szydło. To ma być powodem braku pieniędzy z KPO – zapytała Beata Lubecka. - Trzeba przypomnieć, to w ich obozie są tacy, którzy nie chcą tych pieniędzy -  powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz. - Kto się zgodził na kamienie milowe? Kto nie wypełnia obietnic dotyczących praworządności? Premier Morawiecki i rząd PiS, więc jakie to jest szukanie winnego? Odwracanie kota ogonem, to jest specjalność obecnych rządzących – pytał szef PSL, dodając: - Morawiecki zgadza się na zadłużanie, zgadza się na zasady praworządności. Mówi, że naprawi wymiar sprawiedliwości i zrealizuje kamienie milowe. W Komisji Europejskiej jest przedstawiciel PiS, pan Wojciechowski, więc nie sądzę, żeby sympatyzował on z nami i Donaldem Tuskiem.

- Dlaczego komisarz Wojciechowski nie wprowadził korytarzy dla ukraińskiego zboża? Dlaczego nie wprowadził opłaty chroniącej polski rynek przed zalewaniem go zbożem, tylko pomagało w Egipcie i Afryce północnej, gdzie jest potrzebne? Dlaczego nie działa w tym obszarze. To jest jeden z najważniejszych komisarzy w Europie – powiedział gość Beaty Lubeckiej.

PiS złożyło wniosek o komisję weryfikacyjną ws. rosyjskich wpływów i chcą zbadać całą kadencję rządu PO-PSL. - Wszyscy w opozycji uważamy, że komisja śledcza jest powołana do badania różnych spraw. Dlaczego wniosek jest o komisję weryfikacyjną? – mówił lider PSL. - Co tam będziemy weryfikować, decyzje administracyjne?
Beata Lubecka: - Na pewno będziecie grillowani za umowę gazową z Rosją. - Pierwsza umowę gazową bez czytania podpisał minister Jasiński w 2006 roku. Kto podwoił import węgla rosyjskiego do Polski? Kto się zgodził na kontrakt na dostawy ropy w 2016? -  kontynuował Władysław Kosiniak-Kamysz. Jego zdaniem: - Ta umowa za naszych rządów zagwarantowała dostawy gazu do Polski, a co zrobił PiS? Zerwał tę umowę? Na Caracale mogli zerwać, a umowy gazowej jakoś nie zerwali. Czemu w 2016 r. już po zajęciu Krymu przez Rosję podpisują wieloletni kontrakt na dostawy ropy z  Rosji? Dlaczego nie odblokowali wiatraków od pół roku?   

Beata Lubeka: - Waldemar Pawlak mówił, że Baltic Pipe jest niepotrzebny, to też będzie wypominane. – Waldemar Pawlak zapewnił Polsce rewers na Jamale, czyli dostawy norweskiego gazu przed Baltic Pipe. Dlaczego z tego nie skorzystali? Dlaczego spółki Skarbu Państwa sprowadzały rosyjski węgiel? Od 7 lat ten rząd ma prokuratora, wpływ na wszystkie służby, władzę absolutną, premiera, prezydenta, wszystko. Gdyby coś było nie tak z umową podpisana przez W. Pawlaka, to oni by tego nie wykorzystali? – powiedział prezes PSL.

RadioZET.pl