Ciężarówki z węglem będą uprzywilejowane? Rząd szykuje zmiany w prawie
- Zapewniamy, że węgla nie zabraknie. Natomiast jest pewien problem dystrybucji – logistyczny – jak węgiel rozwieźć i rozprowadzić - stwierdził wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki. Jednym z pomysłów na poradzenie sobie z wyzwaniem dostarczenia węgla na czas ma być zniesienie zakazu ruchu w dni wolne od pracy dla ciężarówek przewożących węgiel.
Węgiel jest, tylko nie ma jak do dostarczyć z portów do klientów końcowych – przekonywał premier Mateusz Morawiecki. Problemy z dystrybucją potwierdził w rozmowie z i.pl Ryszard Terlecki, sugerując przy tym, że dostarczaniem węgla mieszkańcom powinny zająć się samorządy i nie jest to w żaden sposób „zrzucanie winy za braki na władze lokalne”.
Rząd chce, żeby węgiel kupowały spółki komunalne i sprzedawały swoim mieszkańcom po kosztach. Jak dowiedziało się Radio ZET, taką sprzedaż zorganizował samorząd w Otwocku: węgiel jest kupowany w porcie w Gdyni i sprzedawany lokalnie po 2900 zł w punkcie odbioru odpadów. Pomóc w dostarczaniu węgla do odbiorców końcowych ma zwolnienie samochodów ciężarowych z takim paliwem z zakazu jazdy w niedziele i inne dni wolne od pracy.
Węgiel wożony w dni wolne od pracy. Kierowcy będą zwolnieni z zakazu ruchu
Ministerstwo Infrastruktury planuje znieść obowiązujący w dni wolne od pracy zakaz ruchu ciężarówek przewożących węgiel - wynika z opublikowanego w poniedziałek projektu zmiany rozporządzenia ws. okresowych ograniczeń i zakazu ruchu niektórych rodzajów pojazdów na drogach.
„Obowiązujące przepisy ograniczają możliwości przewozowe węgla, koksu i innych paliw stałych wytwarzanych z węgla oraz brykietu i pelletu w dniach ustawowo wolnych od pracy. Projektowany przepis ma celu zniesienie zakazu ruchu w dni ustawowo wolne od pracy wymienione w przepisach obowiązującego rozporządzenia a tym samym zapewnić większą elastyczność w transporcie tego surowca” - podano w ocenie skutków regulacji.
Chodzi o zniesienie ograniczenia oraz zakazu ruchu pojazdów i zespołów pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 12 ton przewożących węgiel. Zmiany w prawie mają pomóc w szybszej dystrybucji węgla, który według polityków zalega w portach i czeka na transport. To z tego właśnie powodu rząd chce, żeby dowozem surowca do swoich mieszkańców zajęły się gminy i samorządy.
- Nie ma mowy o zrzucaniu odpowiedzialności za braki, ponieważ rząd dostarczy węgiel. Zapewniamy, że węgla nie zabraknie. Natomiast jest pewien problem dystrybucji – logistyczny – jak węgiel rozwieźć i rozprowadzić, i samorządy muszą w tym wziąć udział. Są tak samo częścią filozofii władzy państwowej, jak rząd czy administracja państwowa i nie mogą się od swoich obowiązków uchylać – stwierdził Ryszard Terlecki.
- Myślę, że próby wykręcania się mieszkańcy tych miast czy gmin potraktują niezwykle poważnie. Jeżeli prezydent, wójt czy burmistrz odmówi dostarczenia węgla mieszkańcom, to państwo sobie z tym poradzi. Gdyby taka sytuacja jednak miała miejsce, to powinno mieć to poważne konsekwencje w stosunku do tych właśnie osób, które w warunkach kryzysu występują przeciwko własnemu państwu – dodał wicemarszałek Sejmu.
RadioZET.pl/PAP/i.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET