„Czy chcesz otrzymywać minimalną emeryturę”. Ekspert: PiS powinien zadać inne pytanie
"Czy jesteś za podwyższeniem wieku emerytalnego wynoszącego dziś 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn?". Tak ma brzmieć jedno z pytań referendalnych w dniu wyborów parlamentarnych. Zdaniem eksperta PiS powinien zapytać, czy Polacy chcą otrzymywać biedaemerytury.
Emerytury po raz kolejny staną się przedmiotem walki politycznej przed wyborami parlamentarnymi. PiS ogłosiło do tej pory cztery pytania referendalne. Pierwsze dotyczyć ma wyprzedaży państwowych spółek, drugie kwestii wieku emerytalnego, trzecie relokacji uchodźców, zaś czwarte likwidacji bariery na granicy z Białorusią. Referendum miałoby się odbyć razem z wyborami, które prezydent Andrzej Duda zarządził na 15 października.
„Czy jesteś za podniesieniem wieku emerytalnego?”
Wiek emerytalny po raz kolejny stał się przedmiotem kampanii wyborczej, która w tym roku zbiegnie się z kampanią referendalną. Obecny wiek emerytalny wynosi 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn.
Poseł PiS Radosław Fogiel skomentował, że referendum ma na celu „rozwiązanie sprawy”, która jego zdaniem mogłaby być wykorzystana przez opozycję. Posłowie partii rządzącej często bowiem przypominają, że za rządów PO wiek emerytalny miał wzrosnąć. Zgodnie z reformą, od 2013 r. wiek emerytalny miał wzrastać co kwartał o miesiąc – dla mężczyzn miał wynieść 67 lat w 2020 r., a dla kobiet - w 2040 r.
- Kwestia wieku jest uregulowana, ale problem polega na tym, że kiedyś też już była. Byli tacy, którzy mówili, że nie ma potrzeby, aby wiek emerytalny zwiększać, a później objęli władzę i wiek emerytalny podnieśli. W przeciwieństwie do konkurentów szanujemy wyniki demokratycznego głosowania. Wierzę, że zwyciężymy w wyborach, ale nie wiadomo, jaka partia będzie rządzić za 8 czy 12 lat i dobrze, aby Polacy sami się wypowiedzieli – mówił Fogiel.
Choć podniesienie wieku emerytalnego nie jest na rękę żadnemu rządowi, to może okazać się nieuniknione. Dane GUS jasno wskazują na starzenie się społeczeństwa: seniorów przybywa, a płatników składek w wieku produkcyjnym z czasem może być za mało, by zachować stabilność systemu emerytalnego. Wymagana długość pracy jest też przedmiotem analizy Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, która zarekomendowała Polsce stopniowe wyrównanie ustawowego wieku emerytalnego mężczyzn i kobiet oraz podwyższenie wieku emerytalnego do 67. roku życia.
Instytut Emerytalny od lat mówi o konieczności podniesienia wieku emerytalnego lub składki w obliczu niekorzystnych prognoz demograficznych.
- To pytanie w istocie skierowane jest do dzisiejszych 30-to, 40-to latków i w rzeczywistości brzmi: „czy chcesz mieć w przyszłości minimalną emeryturę” – bo dokładnie taka będzie konsekwencja zachowania wieku emerytalnego 60 i 65 lat – skomentował dr Antoni Kolek z Instytutu Emerytalnego.
Instytut przypomniał też, że już obecnie przedstawiciele wybranych zawodów mogą szybciej kończyć aktywność zawodową. Wciąż funkcjonują bowiem emerytury pomostowe, mundurowe, świadczenie przedemerytalne czy też kompensówki dla nauczycieli.
Sprawa pytań referendalnych zostanie rozstrzygnięta 16 i 17 sierpnia. Odbędzie się wówczas dwudniowe posiedzenie Sejmu, a zgodnie z harmonogramem, ma parlament zająć się m.in. rozpatrzeniem wniosku o zarządzenie ogólnokrajowego referendum.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET