Nowy problem dla kupujących mieszkanie. Przeoczenie w programie?
Spora część chętnych na kupno własnego mieszkania może zostać odcięta od możliwości skorzystania z kredytu z gwarantowanym przez państwo wkładem własnym. Taki skutek może mieć wdrożenie nowego programu mieszkaniowego, który ma obejmować tylko mieszkania z rynku wtórnego. Może to oznaczać odcięcie od uzyskiwania gwarancji osób kupujących nowe lokale - alarmuje RynekPierwotny.pl.
- Ministerstwo Rozwoju i Technologii planuje wprowadzenie programu „Klucz do mieszkania”, który ma wspierać kupujących pierwsze mieszkanie na rynku wtórnym
- Program „Mieszkanie na Start”, który zakładał możliwość skorzystania z gwarancji wkładu własnego zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym, został ostatecznie odrzucony
- Kredyty mieszkaniowe z gwarancją wkładu własnego udzielane są obecnie przez pięć banków: PKO Bank Polski, Bank Pekao SA, Alior Bank, Santander Bank Polska i Bank Ochrony Środowiska
Gwarantowany wkład własny. Nie wszyscy już dostaną?
Program gwarantowanego wkładu własnego skierowany jest do osób, które mają odpowiednią zdolność kredytową, ale nie zgromadziły oszczędności na wkład własny. Dzięki gwarancji Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK), osoby te mogą uzyskać kredyt hipoteczny na zakup mieszkania.
Program polega na tym, że państwo gwarantuje część wkładu własnego, którego brakuje kredytobiorcy. Gwarancja nie może przekraczać 100 tys. zł i 20 procent wymaganego przez banki wkładu. Oznacza to, że osoby bez oszczędności muszą znaleźć mieszkanie, którego cena nie przekracza 500 tys. zł. Możliwe jest również skorzystanie z programu, mając częściowe oszczędności – np. 15 procent ceny mieszkania, wtedy gwarancja obejmie brakujące 5 procent.
Z danych BGK wynika, że w 2023 roku na kredyty mieszkaniowe bez wkładu własnego, udzielane na warunkach rynkowych, zdecydowało się 1486 osób. Dodatkowo, blisko 52,2 tys. osób skorzystało z „Bezpiecznego Kredytu 2 procent” z gwarancją wkładu własnego. W 2024 roku zainteresowanie gwarancją wkładu rosło lawinowo – w pierwszym kwartale skorzystało 544 kredytobiorców, a w czwartym już 3514.
Ekspert portalu RynekPierwotny.pl Marek Wielgo zwrócił uwagę, że ograniczeniem programu są kryteria cenowe. Istnieją limity ceny metra kwadratowego, które ustalają co pół roku wojewodowie, oddzielnie dla każdego województwa, miasta wojewódzkiego i gmin sąsiadujących. Dla mieszkań kupowanych od deweloperów limit jest wyższy niż dla mieszkań z rynku wtórnego. Przykładowo, w Warszawie, aby kupić nowe mieszkanie za kredyt bez wkładu własnego, cena metra kwadratowego nie może przekraczać 14 130 zł. Na rynku wtórnym limit ten wynosi 13 121 zł za m kw.
Marek Wielgo dodał, że w większości miast limity są oderwane od realiów rynkowych. W Krakowie średnia cena metra kwadratowego mieszkań w ofercie deweloperów wynosi ok. 16,6 tys. zł, a limit dla mieszkań kupowanych za kredyt bez wkładu własnego to ok. 11,7 tys. zł.
Gwarantowany wkład własny. Limity oderwane od realiów?
Ministerstwo Rozwoju i Technologii zrezygnowało z programu „Mieszkanie na Start”. W zamian zaproponowano program „Klucz do mieszkania”, który ma wspierać kredytobiorców kupujących pierwsze mieszkanie na rynku wtórnym. Rynek pierwotny ma być wyłączony z tego programu, co oznacza, że kupujący nowe mieszkania mogą zostać pozbawieni możliwości skorzystania z gwarancji wkładu własnego.
- W programie „Mieszkanie na Start” kupujący zarówno nowe, jak i używane mieszkania mieli mieć możliwość skorzystania z gwarancji wkładu własnego. Problem w tym, że po zawężeniu programu do rynku wtórnego, kupujący mieszkania na rynku pierwotnym zostaliby pozbawieni także i tej formy wsparcia – wyjaśnił Marek Wielgo.
Źródło: Radio ZET/RynekPierwotny.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET