Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak uczestnicy PPK mogą zwiększyć swoje oszczędności.
- Co zyskają Polacy odkładając więcej w PPK.
- Dlaczego wyższe wpłaty PPK są korzystne w dłuższej perspektywie.
- Które zmiany ministerstwo planuje dla PPK.
Polacy mogą oszczędzać w PPK więcej. Sposób jest prosty
Pracownicze Plany Kapitałowe od kilku lat pomagają Polakom odkładać dodatkowe pieniądze na przyszłość. Z programu korzysta już 4,47 mln osób, a zgromadzone w nim oszczędności zbliżają się do 58 mld zł. Ustawa o pracowniczych planach kapitałowych weszła w życie 1 stycznia 2019 roku, a sam program wdrażano etapami. Pracownicy są do niego zapisywani automatycznie, ale mogą zrezygnować z oszczędzania. Zasada jest prosta: na oszczędności składają się pracownik, pracodawca i państwo, przy czym podstawowa wpłata pracownika wynosi 2 proc. wynagrodzenia brutto, a pracodawcy – 1,5 proc. Państwo przekazuje dodatkowo 250 zł wpłaty powitalnej oraz 240 zł dopłaty rocznej po spełnieniu wymaganych warunków. Pieniądze są inwestowane w fundusze zdefiniowanej daty, a ich wartość może się zmieniać w zależności od wyników inwestycyjnych.
Przy takich założeniach suma oszczędności jest niebagatelna – szczególnie w ujęciu wieloletnim. Załóżmy, że pracownik zarabia 6000 zł brutto miesięcznie i korzysta z podstawowych wpłat. Co miesiąc na jego rachunek PPK trafia 120 zł od niego i 90 zł od pracodawcy. W ciągu roku daje to 2520 zł, a po doliczeniu dopłaty rocznej państwa – 2760 zł. W pierwszym roku oszczędzania, po uwzględnieniu jednorazowej wpłaty powitalnej, suma wpłat wynosi 3010 zł.
Aby uzyskać podobny efekt na zwykłej lokacie, trzeba byłoby znaleźć ofertę z wyjątkowo wysokim oprocentowaniem. Przy założeniu, że co miesiąc wpłacamy na lokatę 210 zł, czyli tyle, ile łącznie wynoszą podstawowe składki pracownika i pracodawcy, po roku zgromadzimy 2520 zł wpłat. Żeby uzyskać 3010 zł po uwzględnieniu 19-procentowego podatku od odsetek, lokata musiałaby przynieść około 56 proc. efektywnego oprocentowania rocznego. A przecież pry PPK część idzie z kieszeni pracodawcy. Eksperci są zgodni, że Pracownicze Plany Kapitałowe to jedna z najlepszych metod gromadzenia kapitału emerytalnego.
Ekspert radzi zwiększyć wpłatę. Tak można odłożyć więcej
A wielu uczestników PPK nie wie, że oszczędności w PPK można zwiększyć. Dotyczy to osób, które nie odprowadzają maksymalnego możliwego procentu, Na łamach „Faktu” dr Łukasz Wacławik, ekspert ds. ubezpieczeń społecznych z Akademii Górniczo-Hutniczej, zwrócił uwagę, że to najlepszy sposób, by swoje oszczędzanie maksymalizować. – Idziemy do pracodawcy i zgłaszamy, że chcemy płacić maksymalną składkę – podpowiada ekspert. Chodzi o podniesienie własnej wpłaty z 2 do maksymalnie 4 proc. wynagrodzenia brutto. Dodatkowe 2 proc. pracownik deklaruje dobrowolnie.
Jak zmieni się nasze wyliczenie przy pensji wynoszącej 6000 zł brutto? Zamiast 120 zł pracownik będzie odkładał 240 zł miesięcznie. Wpłata pracodawcy pozostanie na poziomie 90 zł, a państwo nadal będzie przekazywać dopłatę roczną, jeśli uczestnik spełni warunki jej otrzymania.
W takim wariancie na rachunek PPK trafi w ciągu roku 3960 zł od pracownika i pracodawcy, a po doliczeniu dopłaty rocznej – 4200 zł. W pierwszym roku, z uwzględnieniem wpłaty powitalnej, będzie to 4450 zł. To o 1440 zł więcej niż przy podstawowej składce, ale dodatkowa kwota pochodzi z kieszeni pracownika. Wyższa wpłata oznacza zatem mniejszą pensję wypłacaną na rękę, a nie dodatkowe pieniądze od pracodawcy.
Zgromadzony kapitał można wypłacić po ukończeniu 60 lat. Jednym z wariantów jest jednorazowa wypłata 25 proc. oszczędności i wypłacanie pozostałych 75 proc. w co najmniej 120 miesięcznych ratach. Taki sposób pozwala uniknąć podatku od zysków kapitałowych.
Warto dodać, że Ministerstwo Finansów zakończyło niedawno przegląd PPK, wskazując obszary,, które można zmienić, aby zwiększyć zainteresowanie PPK i usprawnić funkcjonowanie całego systemu. Jedna ze zmian dotyczy autozapisu, który ma być częstszy. Ministerstwo Finansów chce również zwiększyć elastyczność inwestowania pieniędzy zgromadzonych w funduszach zdefiniowanej daty. Chodzi między innymi o zmianę niektórych limitów inwestycyjnych i większe możliwości dostosowania struktury portfeli do sytuacji na rynku.
Źródło: Radio ZET/
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET