Prymas o sytuacji na granicy. "Człowiek odarty z godności. Wykorzystany jako żywa tarcza"

PAP
2 min. czytania
25.12.2021 09:29
Obserwuj nas na Google

To jest właśnie wielka myśl i objawienie Betlejem, że najważniejszą rzeczą jest człowiek, choćby leżał w żłobie, w pieluszkach, okazując się w całej swej nędzy - powiedział w trakcie pasterki odprawianej w Bazylice Prymasowskiej w Gnieźnie prymas Polski, abp Wojciech Polak. W swoim kazaniu nawiązał również do sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. 

Prymas abp Wojciech Polak
fot. PAP

Abp Wojciech Polak, metropolita gnieźnieński i prymas Polski, przypomniał w wygłoszonej podczas tegorocznej pasterki homilii, o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Mówił bowiem o losie ludzi "koczujących w przygranicznych lasach, odartych ze swej ludzkiej godności, zbrodniczo wykorzystanych jako żywa tarcza w wojennych zapędach białoruskiego dyktatora".

Przywołując słowa kard. Stefana Wyszyńskiego, prymas przypomniał, że Bóg w ciszy betlejemskiej nocy przychodzi na świat w sposób najprostszy - jako dziecko zrodzone przez matkę. Podkreślił, że Bóg stał się człowiekiem, "abyśmy poznali i zobaczyli, jak wielki i ważny w oczach Bożych jest każdy człowiek".

Prymas w homilii o sytuacji na granicy: najważniejszy jest człowiek

- To jest właśnie wielka myśl i objawienie Betlejem - tłumaczył nam błogosławiony Prymas Tysiąclecia - że najważniejszą rzeczą jest człowiek, choćby leżał w żłobie, w pieluszkach, okazując się w całej swej nędzy; chociażbyśmy bardzo się na nim zawiedli, z czym rzeczywistość codzienne nas styka. W żłobie, w pieluchach jest człowiek, dziecię, niemowlę, ale przecież Człowiek! Jest prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek - powiedział.

Redakcja poleca

Nawiązując ponownie do słów Wyszyńskiego, zaznaczył, że w ten sposób Bóg na nowo pokazał człowieka i jego wielką godność. - Ta święta noc wciąż nam przypomina, że najważniejszą rzeczą jest człowiek, w całej prawdziwie i wielkości swego człowieczeństwa i swej ludzkiej godności. Człowiek pod sercem matki, od poczęcia! Człowiek, w ciągu całego swego życia, często naznaczonego cierpieniem, niepewnością i odrzuceniem przez innych. Człowiek doświadczony chorobą, lękiem i rozpaczą - mówił. 

Człowiek, który dziś ucieka przed wojną, głodem, niepewnością i zagrożeniem, zraniony w swoim człowieczeństwie. Człowiek, który koczuje w przygranicznych lasach, odarty ze swej ludzkiej godności, zbrodniczo wykorzystany jako żywa tarcza w wojennych zapędach białoruskiego dyktatora. Człowiek sponiewierany przez innych i oszukany przez mechanizmy konsumpcyjnego użycia. Człowiek zalękniony, ogarnięty strachem i przybity trudnym doświadczeniem - abp Wojciech Polak, prymas Polski

Abp Wojciech Polak podkreślił, że należy "uważnie patrzeć w tajemnicę żłobu betlejemskiego, gdzie spoczął Bóg-Człowiek, aby nauczyć nas szacunku dla człowieka". - Jak bardzo nam tej nauki dziś potrzeba. Jak bardzo nam tej nauki potrzeba w naszych rodzinach, w Kościele, w tak bardzo zwaśnionym i podzielonym społeczeństwie - stwierdził. 

- Potrzeba tej nauki rządzącym i rządzonym. Potrzeba wszystkim, byśmy odważnie upominali się o godność człowieka, szukając dróg, by ją ocalić. Potrzeba, bo jak wołał Prymas Tysiąclecia: straszna rzecz człowiek - dla tyranów. Wielka rzecz człowiek - dla jego przyjaciół, dla przyjaciół ludzi i przyjaciół Boga - podsumował abp Polak. 

RadioZET.pl/PAP (R. Pogrzebny)

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET