Duda podpisze lex Czarnek? Rodzice i młodzież apelują. "Nie chcemy kontrolowanego myślenia"

2 min. czytania
16.02.2022 11:42
Obserwuj nas na Google

Rodzice, nauczyciele oraz uczniowie apelują do prezydenta Andrzeja Dudy, by nie podpisywał ustawy "Lex Czarnek". Jak przekonują, wejście w życie przepisów, zakładających m.in. zwiększenie władzy kuratorów, przyniesie polskiej szkole jedynie szkodę i ograniczy jej autonomię. 

szkoła
fot. Karol Porwich/East News

Lex Czarnek, czyli nowelizacja ustawy o prawie oświatowym, której pomysłodawcą oraz "twarzą" jest minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek, wzbudza ogromne kontrowersje. Projekt zakłada m.in. wzmocnienie roli kuratorów oświaty oraz zmianę zasad funkcjonowania organizacji pozarządowych w szkołach.

Kurator będzie mógł np. wydać opinię na temat organizacji lub stowarzyszenia, które planuje przeprowadzić zajęcia na terenie danej placówki edukacyjnej. Udział ucznia w takich zajęciach będzie natomiast wymagał pisemnej zgody rodziców. 

Lex Czarnek. Czy prezydent podpisze ustawę?

Ustawa została już zaakceptowana przez parlament. Przeszła przez Sejm, potem odrzucono ją w Senacie, a po kolejnym (wygranym przez rządzącą większość) głosowaniu trafiła na biurko Andrzeja Dudy. Prezydent ma czas do 3 marca na złożenie podpisu, weto bądź odesłanie dokumentu do Trybunału Konstytucyjnego. 

Redakcja poleca

Wciąż jednak nie wiadomo, jaka będzie jego ostateczna decyzja. Podpisu oczekuje PiS, namawia go zresztą do tego sam Czarnek, który podczas spotkania w Pałacu Prezydenckim przekonywał Dudę o słuszności tego rozwiązania. 

Z drugiej strony sceptyczna wobec projektu jest pierwsza dama Agata Kornhauser-Duda, która przed prezydenturą męża przez lata pracowała jako nauczycielka języka niemieckiego w jednym z krakowskich liceów. Swoje wątpliwości wyraziła m.in. podczas spotkania z posłankami Koalicji Obywatelskiej.

Lex Czarnek. Nauczyciele, rodzice i młodzież protestują 

O to, by prezydent nie podpisywał lex Czarnek apelują: opozycja, organizacje pozarządowe, związki zawodowe, środowiska nauczycielskie oraz uczniowskie. Ich zdaniem rządzący dążą do zwiększenia kontroli kuratorów nad szkołą, odebrania części uprawnień samorządom i rodzicom oraz - w konsekwencji - do scentralizowania systemu edukacji. W całej Polsce organizowane są manifestacje w tej sprawie.

Jedną z nich była zorganizowana  13 lutego na Krakowskim Przedmieściu demonstracja pod hasłem "Polonez Sprzeciwu". Wśród protestujących są również m.in. pedagodzy, rodzice, dzieci i młodzież z Łodzi. Jak przekonują, wejście w życie nowych przepisów przyniesie polskiej szkole jedynie szkodę i ograniczy jej autonomię. Z niektórymi z nich rozmawiał łódzki reporter Radia ZET Mateusz Szkudlarek. 

"My, rodzice, nie chcemy kontrolowanego myślenia", "apelujemy do prezydenta, by nie podpisywał tej haniebnej ustawy i nie był grabarzem polskiej szkoły", "ta ustawa po prostu nie nadaje się do wprowadzenia, to jedna z najbardziej absurdalnych reform", '"oświata powinna być wolna od upolitycznienia" - to niektóre z krytycznych wobec ministerialnej inicjatywy wypowiedzi mieszkańców i mieszkanek Łodzi, które zebrał dziennikarz. W środę na godz. 17 przed łódzką siedzibą PiS na ul. Piotrkowskiej planowany jest kolejny protest. 

RadioZET.pl/MSz/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET