Krzysztof Kiersznowski nie żyje. Kultowy "Wąski" z "Kilera" zmarł w wieku 70 lat
Krzysztof Kiersznowski nie żyje. Aktor filmowy, telewizyjny i teatralny znany z kultowej roli "Wąskiego" w filmach "Kiler" i "Kiler-ów 2-óch" zmarł w wieku 70 lat.
Krzysztof Kiersznowski w sierpniu 2020 roku przeszedł operację udrożnienia żył. Aktor przez lata chorował na nowotwór. Informację o śmierci Kiersznowskiego przekazał w mediach społecznościowych Tomasz Mędrzak, dyrektor artystyczny warszawskiego Teatru TM.
"Kochany Krzysiu, nie sądziliśmy, że tak szybko przyjdzie się pożegnać. Tyle wspólnych lat, wspólnej pracy, wspólnego życia w teatrze. Trudno wyrazić w takiej chwili wszystkie uczucia, które mamy w sercu" - czytamy w oświadczeniu zamieszczonym na Facebooku.
Krzysztof Kiersznowski nie żyje - życiorys
Krzysztof Kiersznowski urodził się i dorastał w Warszawie. W 1977 roku ukończył studia na Wydziale Aktorskim Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi. Rok później uzyskał dyplom. W wieku dwudziestu sześciu lat trafił do filmu Andrzeja Wajdy "Człowiek z marmuru". W 1976 roku zadebiutował na scenie Ośrodka Kultury Teatralnej Teatru Ochoty.
Kiersznowski stał się rozpoznawalny dzięki drugoplanowym rolom filmowym w produkcjach Juliusza Machulskiego: jako gangster nieudacznik "Nuta", brat "Moksa" (Jacek Chmielnik) w "Vabanku" (1981) i "Vabanku II" (1984), gangster "Wąski" w "Kilerze" (1997) i "Kiler-ach 2-óch" (1999), porucznik Tarkowski, oficer Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w "Superprodukcji" (2002) oraz ślusarz w "Ile waży koń trojański?" (2008).
W 2007 roku przyjął rolę Stefana Górki, ojca Kasi w serialu TVP2 "Barwy szczęścia". W serialu TVN "Twarzą w twarz" (2007) zagrał podinspektora Janusza Wnuka, który prowadzi śledztwo w sprawie śmierci policjanta.
Krzysztof Kiersznowski 25 lipca 2018 roku na rondzie w centrum Warszawy przeżył wypadek drogowy. Jego samochód po uderzeniu innego pojazdu został doszczętnie zniszczony.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET