Antyterroryści na Pol'and'Rock zatrzymali obcokrajowca. Wszystko przez drona
Na Pol'and'Rock w Kostrzynie nad Odrą antyterroryści zatrzymali Australijczyka, który złamał obowiązujący tam na okres festiwalu zakaz wszelkich lotów i użył drona – donosi Onet. Grozi mu nawet 5 lat więzienia.
Pol'and'Rock rozpoczął się oficjalnie 1 sierpnia, ale już od 29 lipca nad terenem festiwalu w Kostrzynie nad Odrą obowiązuje zakaz wszelkich lotów. Ten właśnie zakaz złamał w czwartek 32-letni Australijczyk. Mężczyzna użył drona do zarejestrowania jednego z koncertów.
Choć przed sceną bawiło się blisko 100 tysięcy osób, Australijczyka błyskawicznie namierzyli antyterroryści.
– Dysponują specjalistycznym sprzętem – aeroskopem, który potrafi precyzyjnie wskazać pozycję operatora drona. Tym sposobem dotarli do 32-letniego Australijczyka. Mężczyzna został zatrzymany, a dron zabezpieczony – powiedział Onetowi nadkom. Marcin Maludy, rzecznik lubuskiej policji. 32-latkowi za złamanie art. 212 Prawa lotniczego grozi nawet do pięciu lat więzienia.
– Przestrzegamy przed tego rodzaju pokusami, które w innym miejscu i czasie nie stanowiłyby żadnego problemu. Jednak podczas koncertu, który gromadzi kilkadziesiąt tysięcy osób, jego wykorzystanie może doprowadzić do tragedii. Uważajmy i bądźmy rozsądni – apeluje policja.
Pol'and'Rock – do piątku kilkadziesiąt przestępstw i wykroczeń
Ale złamanie zakazu wszelkich lotów nie jest jedynym przestępstwem, do jakiego doszło na festiwalu. Jak mówi Onetowi nadkom. Maludy, do tej pory policjanci zarejestrowali ich około 50, większość z nich związana jest z narkotykami. Doszło też do ok. 60 wykroczeń.
ZOBACZ TEŻ: Na Pol'and'Rock zmarł 35-latek. Ciało festiwalowicza odkryto na polu namiotowym
RadioZET.pl/Onet
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET