Senator KO apeluje do Wróblewskiego, by zrezygnował z kandydowania na RPO

3 min. czytania
10.05.2021 14:38
Obserwuj nas na Google

Zaapelowałem do pana Bartłomieja Wróblewskiego, by zrezygnował z ubiegania się o urząd Rzecznika Praw Obywatelskich i ustąpił komuś bardziej bezstronnemu - powiedział szef senackiego klubu KO Marcin Bosacki po spotkaniu z posłem PiS wybranym przez Sejm na RPO.

Bartłomiej Wróblewski
fot. Bartłomiej Wróblewski w Sejmie/Andrzej Iwanczuk/REPORTER

Bartłomiej Wróblewski został wybrany na RPO przez Sejm. Aby mógł objąć stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich, musi jeszcze uzyskać poparcie Senatu, który ma głosować w tej sprawie na rozpoczynającym się w środę posiedzeniu Senatu.

Wybór RPO. Bosacki: zaapelowałem do Wróblewskiego, by zrezygnował

O spotkaniu z Wróblewskim senator Bosacki poinformował na poniedziałkowej konferencji prasowej. Jak podkreślił, Wróblewski chciał spotkać się z całym klubem, ale wśród senatorów KO nie było zainteresowania takim spotkaniem. - Dlatego w ramach dobrych praktyk parlamentarnych ja się z nim spotkałem oraz przewodniczący senackiej komisji praw człowieka i praworządności, senator Aleksander Pociej - poinformował Bosacki.

Zaapelowałem do pana posła Wróblewskiego w imieniu klubu senackiego KO, aby zrezygnował ze swej kandydatury, która i tak będzie odrzucona przez Senat - Marcin Bosacki, senator KO

Jak podkreślił, są trzy powody: Wróblewski jest kandydatem partyjnym i posłem partii rządzącej, a urząd  RPO "ma być m.in. po to, aby patrzeć władzy na ręce". Drugi powód, jak dodał, to działania Wróblewskiego na rzecz zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej, które spowodowały największe w III RP demonstracje społeczne. Trzeci to zaangażowanie Wróblewskiego w "destrukcję wymiaru sprawiedliwości" - podkreślił.

Zdaniem Bosackiego urząd RPO powinien być obsadzony "przez kogoś bezstronnego" i o rezygnację na rzecz kogoś takiego apelował do Wróblewskiego. Senator dodał, że poseł PiS nie odpowiedział, czy zrezygnuje. - Mam nadzieję, że to przemyśli, ma jeszcze parę dni - zaznaczył.

- Pan Wróblewski jest wiernym żołnierzem rewolucji PiS-wskiej i z tego powodu uważamy, że jest to osoba nie tyle niekompetentna do roli RPO, ile kontrkompetentna. Rzecznikiem Praw Obywatelskich nie może być wierny poseł partii rządzącej - podkreślił Bosacki.

Wróblewski: moją intencją jest obrona praw i wolności obywateli

Spotkanie ze swojej perspektywy - także podczas briefingu prasowego - relacjonował sam Wróblewski. - Zapewniłem, że moją intencją jest obrona praw i wolności wszystkich obywateli. Chciałbym, aby RPO nie był ani po stronie rządu, ani po stronie opozycji. Zwróciłem uwagę na to, że Biuro RPO powinno być bardziej spluralizowane - mówił.

Redakcja poleca

Wróblewski wskazał ponadto, że Biuro RPO może i powinno stać się miejscem dialogu i porozumienia w sprawach, które mają znaczenie wykraczające poza jedną kadencję. - Myślę tu o stanowieniu prawa, wymiarze sprawiedliwości czy sprawach samorządu - doprecyzował. Dodał, że zwrócił też uwagę na konieczność promocji alternatywnych metod prowadzenia sporów. - Zbyt dużo w Polsce jest sporów, zbyt dużo jest konfliktu. Musimy szukać porozumienia - mówił.

Wyraził jednocześnie nadzieję, że te argumenty trafią, "nawet jeśli po pewnym czasie", do senatora KO Marcina Bosackiego. - Jest to w interesie obywateli, w interesie państwa, żebyśmy przełamali ten wielomiesięczny pat i dokonali wyboru RPO - wskazał.

Kto zostanie następcą Adama Bodnara?

We wrześniu ubiegłego roku upłynęła kadencja obecnego Rzecznika Praw Obywatelskich PO Adama Bodnara. Zgodnie z ustawą o RPO, mimo upływu kadencji, Rzecznik nadal pełni swój urząd do czasu zaprzysiężenia przez parlament następcy. 15 kwietnia Trybunał Konstytucyjny orzekł jednak, że przepis ustawy, który na to zezwala, jest niekonstytucyjny. Straci on moc w połowie lipca.

Parlament wcześniej już trzykrotnie, bezskutecznie, próbował wybrać następcę Bodnara. Dwukrotnie jedyną kandydatką była mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, która była wspólną kandydatką KO, Lewicy i Polski 2050 Szymona Hołowni, nie uzyskała ona jednak poparcia Sejmu. Za trzecim razem Sejm powołał na RPO kandydata PiS, wiceszefa MSZ Piotra Wawrzyka, jednak Senat nie wyraził na tę kandydaturę zgody.

W głosowaniu sejmowym, w którym zwyciężył Wróblewski, pozostałymi kandydatami byli: Piotr Ikonowicz (zgłoszony przez Lewicę) oraz prof. Sławomir Patyra. Z kolei w głosowaniu, w którym wybrano Wawrzyka, jego kontrkandydatem (oprócz Rudzińskiej-Bluszcz) był wystawiony przez PSL i Konfederację Robert Gwiazdowski.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET