Afera w KO, Kaczyński uderza w partię. "Złość miesza się z niedowierzaniem"
Jarosław Kaczyński zarzuca działaczom Koalicji Obywatelskiej próbę zatuszowania sprawy byłej działaczki partii. 41-latka została skazana na 6,5 roku więzienia za nieudzielenie pomocy małoletniej będącej ofiarą gwałtów i przemocy seksualnej. Ich sprawcą był mąż kobiety. Wcześniej za te i inne przestępstwa, m.in. o charakterze zoofilskim, został skazany na 25 lat więzienia.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co było zarzutem wobec 41-letniej kobiety.
- Jakie działania podejmuje PiS w odpowiedzi na aferę w KO.
- Dlaczego mąż byłej działaczki KO został skazany na 25 lat więzienia.
Afera w KO. Kaczyński: "Złość miesza się z niedowierzaniem"
Sąd Okręgowy w Świdnicy skazał na 6,5 roku więzienia 41-letnią kobietę, która nie udzieliła pomocy małoletniej będącej ofiarą gwałtów i przemocy seksualnej. Sprawcą był mąż byłej działaczki partii politycznej. Śledczy ustalili, że koszmar trwał od 2011 do 2022 roku. W tym samym czasie kobieta była świadkiem czynów o charakterze zoofilskim. Prok. Pindera przekazał PAP, że była to jedna z najbardziej szokujących spraw w historii świdnickiej prokuratury.
Od kilku dni "aferą pedofilską w KO" żyją prawicowi politycy i media w związku z tym, że skazana kobieta to była działaczka Koalicji Obywatelskiej oraz jej mąż. Głos w sprawie zabrał również prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.
"Od wielu dni jesteśmy zmrożeni kolejnymi szokującymi informacjami na temat przypadków pedofilii wśród działaczy KO. Złość miesza się z niedowierzaniem. Tyle lat... cierpienia i krzywd. Nie wiedzieli? Czy inni mieli się nie dowiedzieć? Milczą. Wymownie. Jak sądzicie, powołany zostanie zespół prokuratorów ds. zbadania tych odrażających przypadków w KO?" - napisał prezes PiS na platformie X. Na czwartkowe popołudnie zaplanowano w Sejmie posiedzenie posłów PiS z Parlamentarnego Zespołu Przeciwdziałania Bezprawiu na temat "afery pedofilsko-zoofilskiej w Koalicji Obywatelskiej".
W 2023 roku kobieta działała w PO
W ubiegłym tygodniu nieprawomocny wyrok 25 lat więzienia usłyszał 45-letni mąż kobiety. Odpowiadał m.in. za gwałt, podawanie ofiarom substancji odurzających, utrwalanie i posiadanie treści pornograficznych, a także za znęcanie się nad zwierzętami. Sprawca zbrodni został zatrzymany w styczniu 2023 roku w Szwecji. Wówczas był podejrzany m.in. o trzy czyny o charakterze pedofilskim w stosunku do dwóch małoletnich dziewcząt, a także o gwałty i doprowadzenie do innych czynności seksualnych czterech kobiet.
Jak podaje "Gazeta Wyborcza", w 2023 roku kobieta działała w Platformie Obywatelskiej. Przez dziewięć miesięcy nie mówiła o ciążących na niej zarzutach kolegom z ugrupowania. Twierdziła, że jest ofiarą siedzącego w areszcie męża. W marcu 2024 roku przekazała lokalnym władzom partii, że prokuratura chce jej postawić zarzuty. Na polecenie zrezygnowała z członkostwa.
Źródło: Radio ZET/Gazeta Wyborcza/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET