`

ARiMR ma problem z cyfryzacją. Utopione miliony i niejasności wokół prezesa spółki-córki

5 min. czytania
11.12.2023 09:48
Obserwuj nas na Google

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa od kilku miesięcy prowadzi analizę prawną, czy naliczyć karę umowną za niewywiązanie się przez firmę DXC Technology z wartego 110,3 mln zł brutto kontraktu na obsługę systemu informatycznego. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi, kiedy analiza się zakończy oraz co w jej ramach już zrobiono. Agencja nie chce też odpowiedzieć, czy prezes państwowej spółki Agro Aplikacje, która w przyszłości ma uniezależnić Agencję w zakresie świadczenia usług IT, wciąż ma etat w ARiMR, choć od ponad pół roku już tam nie pracuje.

Siedziba ARiMR
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Dotychczas cyfryzacja ARiMR przebiegała w bólach. W ostatnich dwóch latach doszło do kilku poważnych awarii. W październiku 2022 roku Agencja powołała spółkę Agro Aplikację, która w przyszłości miała wprowadzić nową jakość - tworzyć oprogramowanie na jej potrzeby oraz uniezależnić ją od prywatnych firm. Jak się jednak okazuje, za rozwój nowego podmiotu odpowiadają osoby, które przeniesiono z ARiMR. Na 200 pracowników Agro Aplikacji 131 to osoby, które przeszły z Agencji. Dotyczy to też kierowniczych stanowisk. Szefem Agro Aplikacji 10 maja został Dariusz Olkiewicz, wcześniej zastępca prezesa ARiMR.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że szef Agro Aplikacji po 10 maja nadal miał etat w Agencji, choć został już prezesem nowej spółki. - Na wypadek, gdyby powinęła się noga w Agro Aplikacjach – twierdzi nasz anonimowy informator. ARiMR nie chciała udzielić odpowiedzi ws. domniemanego etatu, tłumacząc to ochroną prywatności i kwestiami formalnymi. W uzasadnieniu podano, że Olkiewicz „nie pełni w ARiMR funkcji publicznej”. Z kolei spółka Agro Aplikacje odesłała nas z powrotem do Agencji.

Cyfryzacja ARiMR z problemami. Awarie IRZplus i innych aplikacji

Na razie Agro Aplikacje nie są jeszcze gotowe, aby samodzielnie tworzyć i rozwijać systemy informatyczne ARiMR. Robią to wciąż prywatne firmy, co – jak się okazało - nie gwarantuje wysokiej jakości świadczonych usług. Zdarzają się awarie, w tym bardzo poważne, jak ta w styczniu, gdy rolnicy przez co najmniej dwa tygodnie nie mieli dostępu do aplikacji IRZplus, która służy do rejestracji zwierząt i jest podstawowym narzędziem pracy hodowców. Problemy były też z aplikacją eWniosekplus do występowania o dotacje, przez co część rolników straciła szansę na ich otrzymanie.

W sierpniu ARiMR przyznała, że istniało realne ryzyko braku wypłat środków z UE dla rolników w ramach kampanii 2023 w łącznej kwocie około 21 mld złotych. Właśnie dlatego rozwiązano wart 110,3 mln zł brutto kontrakt na obsługę systemu informatycznego z firmą DXC Technology, polską filią amerykańskiego giganta w zakresie usług IT. Nie dziwi więc, że ARiMR szuka alternatywy.

- O tym, że Agencja ma się uniezależnić, mówiło się dosyć długo, już we wcześniejszych latach. Wydzielano nawet specjalne departamenty. Z mojej perspektywy najważniejsze, żeby to działało, więc bez różnicy, czy robi to Agencja czy zewnętrzny podmiot – mówi Grzegorz Ignaczewski, ekspert ds. Wspólnej Polityki Rolnej w firmie Agraves, zajmującej się doradztwem dla rolników.

Kontrakt po DXC Technology przejęła firma Asseco, która utrzymuje cały system. Od tego czasu rolnicy nie napotykają problemów z działaniem kluczowych aplikacji, nie oznacza to jednak, że są zadowoleni. - System jest mało intuicyjny. Wszystkie te aplikacje są bardzo mało przejrzyste. A więc chodzi głównie o problem z ergonomią - uważa Bartosz Czerniak, rzecznik Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej „POLSUS”.

Również Grzegorz Ignaczewski z Agraves jest zdania, że jakość aplikacji oferowanych przez Agencję pozostawia wiele do życzenia. Ekspert krytykuje zmianę z początku roku, gdy portal IRZplus przekształcono w aplikację. - Poprzednia wersja była czytelna i rolnicy się do niej przyzwyczaili. Oferowała dużo więcej opcji, jeśli chodzi o pobieranie i wyszukiwanie danych. Problem tej zmiany pokazuje, że Agencja i pracownicy nie byli w ogóle przygotowani do jej przeprowadzenia – ocenia. – Tam jest duży poziom niedoinformowania w biurach powiatowych. Ale to jest bardziej problem na poziomie samej centrali Agencji, w której panuje duży bałagan informacyjny – dodaje.

Ignaczewski dostrzega jeszcze jeden poważny problem, występujący na przecięciu technologii i przepisów. Według niego aplikacje nie są dostosowane do skomplikowanych regulacji. - Przykładem jest Mobilna ARiMR, która miała służyć do dokumentowania czynności przez rolnika. Ona dosyć długo nie działała, a później poległa na absurdalnych interpretacjach przepisów prawa. Miała służyć do dokumentowania ekoschematów [dobrowolny system dopłat za realizację praktyk korzystnych dla środowiska i dobrostanu zwierząt – red.]. O ile aplikacja zadziałała, to Agencja wymagała od rolników tak dużego nakładu pracy przy dokumentowaniu konkretnej czynności, że zajmowało to rolnikowi więcej czasu niż sama czynność – podkreśla Ignaczewski.

Według redaktora naczelnego miesięcznika „Przedsiębiorca Rolny” Krzysztofa Zacharuka jedną z przyczyn awaryjności aplikacji mogą być niskie zarobki w Agencji. - ARiMR nie oferuje rynkowych pieniędzy programistom. Trafiają tam ludzie, którzy być może się nie sprawdzili w innych firmach. Kwoty są niższe, pewnie dlatego są problemy – mówi Zacharuk i dodaje, że ARiMR nie chce odpowiadać na pytania o powtarzające się awarie. - Jak jest problem, to Agencja milczy – twierdzi redaktor naczelny miesięcznika „Przedsiębiorca Rolny”.

Pod koniec 2023 roku ARiMR w zakresie obsługi IT wciąż opierała się głównie na prywatnych firmach: Asseco, Comarchu, Sygnity Business Solution, Dahliamatic Sp. z o.o., i DXC Technology Polska, z którą rozwiązano kontrakt. Łącznie Agencja wydała na ich usługi 89 mln złotych netto.

Agro Aplikacje – czym się zajmuje spółka ARiMR?

ARiMR w tym roku przelała na konto Agro Aplikacji 20 mln 029 tys. zł. Na co wydano te pieniądze? W zakładce „Nasze projekty” wymieniono Aplikację Utylizator, Zintegrowany System Kontroli, Platformę PUE i Aplikację Mobilną. Wszystkie wdrożono jeszcze przed powstaniem spółki. Agro Aplikacje zapewniają natomiast ich utrzymanie, co kosztowało 17 mln 107 tys. złotych. Oprócz tego spółka wykonuje zlecenia na rzecz ARiMR, np. pochodzące z Departamentu Analiz i Sprawozdawczości na kwotę ponad 90 tys. zł oraz wspiera Agencję w przygotowaniu wymagań dla firmy zewnętrznych, rozwijających działające już oprogramowanie, m.in. Centralny System Obsługi Beneficjenta.

Według naszego informatora Agro Aplikacje i Departament Zarządzania Informatyką ARiMR radzą sobie gorzej z powierzonymi obowiązkami niż zlikwidowany Departament Informatyki, którego zadania przejęły. - Ze względu na obecność partyjnych żołnierzyków i brak specjalistów. Realizacja dotychczasowych zadań trwa kilkanaście razy dłużej niż wcześniej, albo w ogóle brak realizacji i jakichkolwiek efektów – twierdzi. ARiMR odpowiedziała nam, że jest zadowolona z pracy Agro Aplikacji.

Przed Agencją wdrożenie kolejnych ambitnych projektów. ARiMR planuje rozstrzygnąć m.in. przetarg na Portal Rolnika, którego przygotowanie i obsługa będzie kosztowała ponad 128 mln zł. Poszukiwana będzie również firma, która obsłuży cały systemu informatyczny (w tym utrzymanie i rozwój kluczowych aplikacji: eWniosekplus czy IRZplus) za ponad 227 mln zł. Trwa też budowa systemu Centralnego Systemu Obsługi Beneficjenta. Pracuje nad tym Asseco w oparciu o umowę wartą 108 mln zł brutto.

Wciąż jednak nie wiadomo, czy ARiMR naliczy kary firmie DXC Technology, z którą rozwiązano umowę na obsługę systemu informatycznego w sierpniu. Na nasze pytania, wysłane we wrześniu i pod koniec listopada, ARiMR odpowiadała tak samo: analiza prawna wciąż trwa. – W Agencji jest okres wyczekiwania. Jedną z pierwszych decyzji będzie wymiana kierownictwa. Jak wiadomo, pani prezes Halina Szymańska była w kancelarii prezydenta Andrzeja Dudy – przypomina redaktor naczelny miesięcznika „Przedsiębiorca Rolny” Krzysztof Zacharuk.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET