`

Burza w sieci po zatrzymaniu Sebastiana M. "Pan oszalał? Żenada, a nie dobra robota"

3 min. czytania
04.10.2023 14:05
Obserwuj nas na Google

Poszukiwany Sebastian Majtczak został dziś zatrzymany na terenie Zjednoczonych Emiratów Arabskich - poinformował szef MSWiA Mariusz Kamiński. W internecie nie brakuje jednak ostrych komentarzy zwracających uwagę na to, że uczestnik tragicznego wypadku na A1 uciekł z kraju z powodu błędów polskich służb.

burza po zatrzymaniu sebastiana m
fot. Twitter/ Policja

Sebastian M. został zatrzymany. "Specjalna Grupa Poszukiwawcza powołana przez Komendanta Głównego Policji na terenie Zjednoczonych Emiratów Arabskich wspierała lokalną Policję, która dokonała dziś zatrzymania poszukiwanego Sebastiana M. Zadania realizowane były w ścisłej współpracy z Prokuraturą Krajową" - przekazał dziś szef MSWiA Mariusz Kamiński. "Dobra Robota! STOP bandytom i mordercom na drogach!" - dodał premier Mateusz Morawiecki.

Sebastian M. zatrzymany w ZEA. Burza w sieci

Polskie służby ogłosiły sukces, ale nie wszyscy podzielają ten entuzjazm. Po wpisach Kamińskiego i Morawieckiego w mediach społecznościowych wybuchła burza, a na rządzących wylała się potężna fala krytyki za dotychczasowe zaniedbania. Internauci zgodnie zwracają uwagę, że M. po wypadku na A1 uciekł z kraju, bo policja popełniła elementarne błędy.

Redakcja poleca

"Dobra robota? Pan oszalał Panie Premierze? Policja tego drogowego mordercę miała w ręku - gdyby go nie wypuściła, nie musiałaby go szukać po świecie, kiedy już się zrobiła awantura. Żenada, a nie dobra robota" - napisał Krzysztof Luft.

"Gdyby nie Polacy, służby nic by nie zrobiły, a sprawca dalej byłby na wolności" skomentował Kamil Heyka.

"Gratuluję Policji. Niemniej, nie byłoby problemu, gdyby sprawie nadano odpowiedni bieg tuż po wypadku, który - przypomnę - wydarzył się 16.09. A dziś mamy - uwaga i werble - 4.10..." - czytamy we wpisie Marcina Krzemińskiego.

"Ewidentny błąd po wypadku w postaci prewencyjnego zatrzymania paszportów kosztuje podatników dużo pieniędzy. Jeden logiczny ruch i nie potrzeba powoływania spec. grupy, kosztów przelotu, konwojowania, działań operacyjnych itd. Więc lepiej jedynie poinformować, że został zatrzymany i tyle" - napisał Jerzy Dziewulski.

"Wypuścić mordercę i cieszyć się z jego ujęcia poza granicami Polski, tylko skończony idiota tak może" - napisał użytkownik Morgenstern.

"Dobra robota? Gdybyście go nie wypuścili, to nie musielibyście go łapać? Co za żenada. Może się pan wypowie o Ukraińcu, skatowanym na śmierć przez policję?" - skomentował użytkownik Marcinz.

"Gdyby nie zaangażowanie Polaków, M. prowadziłby sobie normalne i spokojne życie! Banda nieudaczników" - napisał  na Twitterze użytkownik A. Czelentano.

Tragedia na A1. Zginęła trzyosobowa rodzina

Sebastian M. jest podejrzany o spowodowanie śmiertelnego wypadku na A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina. Mężczyzna został zatrzymany na lotnisku. Według nieoficjalnych informacji posługiwał się niemieckim paszportem.

18 września piotrkowska policja wydała komunikat. "Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący pojazdem kia na chwilę obecną z niewyjaśnionych przyczyn uderzył w bariery energochłonne, następnie auto zapaliło się. W wyniku tego wypadku śmierć poniosły trzy osoby podróżujące tym pojazdem" - napisano w notatce policyjnej przesłanej mediom. Brak było informacji, że w wypadku uczestniczyło również bmw.

24 września, w stanowisku piotrkowskiej policji w związku z wypadkiem napisano, że w wypadku "brały udział kia i bmw". Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim zarzuca Sebastianowi M. spowodowanie śmiertelnego wypadku. W piątek wydano za nim list gończy. Mężczyzna był poszukiwany również na podstawie czerwonej noty Interpolu.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET