`

"To był rok pełen nadziei, dostaliśmy wielkie nic". Uczniowie mają 50 postulatów do MEN

7 min. czytania
26.06.2025 06:15
Obserwuj nas na Google

Chcą m.in. obowiązkowej edukacji zdrowotnej, wycofania religii i darmowych posiłków w szkole. Uczniowie wystawiają systemowi edukacji świadectwo i pokazują MEN listę 50 postulatów. "Mówimy dziś jasno i głośno: nie wrócimy we wrześniu z tą samą ciszą, z jaką dziś wychodzimy. Chcemy szkoły, która słucha. Szkoły, która nie rani. Która nie dzieli" - pisze Akcja Uczniowska w specjalnym raporcie.

Barbara Nowacka
fot. Dawid Wolski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak uczniowie podsumowują kończący się rok szkolny 2024/2025.
  • Jakie postulaty ma młodzież.
  • Jak argumentuje wprowadzenie zmian.

- To był dla mnie, dla nas rok ogromnego rozczarowania. Czekaliśmy na ten rok z nadzieją. I dostaliśmy wielkie nic – podsumowuje kończący się właśnie rok szkolny 2024/2025 Paweł Mrozek, uczeń trzeciej klasy liceum, założyciel Akcji Uczniowskiej. Grupa na podstawie kilkudziesięciu wizyt w szkołach i rozmów z tysiącami uczniów z każdego województwa m.in. w ramach ogólnopolskiej kampanii profrekwencyjnej „Młodzi, GłosujMY” przygotowała raport podsumowujący działania resortu edukacji i przedstawiający 50 postulatów uczniów.

„To nie był zwykły rok szkolny. To był pierwszy pełny rok pracy nowego rządu i pierwszy od ośmiu lat, gdy resort edukacji nie znajduje się pod kierownictwem ministra, wobec którego od lat toczyliśmy otwarty i zasadny spór. To był cały rok. Rok pełen szans. Rok pełen nadziei” – przypominają autorzy raportu. „Dziś, z całą powagą mówimy: czujemy się zlekceważeni. Oszukani. I, co najgorsze – nie po raz pierwszy. To stało się naszą młodzieżową normą. Ale nie zgadzamy się, by była nią dalej” – dodają.

Mają tu na myśli chociażby Pakt Edukacyjny, który wspólnie z ekspertami i władzami MEN podpisali w styczniu 2024 roku. Dziś pytają, „co się z nim stało”. Jak zauważają, pani minister spotyka się z osobami zaangażowanymi w sprawy edukacji, ale głównie z tymi, którzy wyrazili aprobatę dla jej działań. Konsultacje często odbywają się w zamkniętym gronie, bez głosów krytycznych. Pojawia się język nowoczesności, empatii i równości, ale zdaniem młodzieży brakuje decyzji, które ten język by urzeczywistniły. „Szkoła nie potrzebuje tylko zmiany nazwisk, potrzebuje zmiany zasad” – apelują autorzy raportu.

Edukacja zdrowotna obowiązkowa

Jednym z ich pierwszych postulatów jest wprowadzenie edukacji zdrowotnej jako przedmiotu obowiązkowego, bo „szkoła powinna nie tylko przekazywać wiedzę akademicką, ale też przygotowywać młodych ludzi do świadomego, odpowiedzialnego życia”. Przypomnijmy, nowy przedmiot mimo wcześniejszych deklaracji MEN, od września 2025 roku będzie dla chętnych. „Taki ruch może oznaczać, że zajęcia te będą mniej dostępne lub bagatelizowane – a na to nie można sobie pozwolić w czasach, gdy zdrowie psychiczne młodzieży jest w kryzysie.” - uważają autorzy raportu.

Obawy uczniów budzi także edukacja obywatelska. Co konkretnie? „W porównaniu z dotychczasowym WOS-em (wiedzą o społeczeństwie), nowy przedmiot znacząco zawęża zakres wiedzy, szczególnie w obszarze prawa i historii. A to właśnie te elementy były fundamentem w zrozumieniu działania systemów politycznych, prawnych i społecznych” – czytamy w raporcie. Zdaniem autorów dokumentu zastąpienie tych treści wyłącznie praktycznym podejściem, bez odpowiedniego przygotowania nauczycieli, może prowadzić do spłycenia tematu i uzależnienia jakości nauczania od indywidualnych kompetencji pedagogów, a to osłabi przygotowanie przynajmniej części uczniów do świadomego uczestnictwa w życiu obywatelskim. Stąd Akcja Uczniowska apeluje o rozszerzenie podstawy programowej edukacji obywatelskiej.

Redakcja poleca

„Szkoła neutralna światopoglądowo” – to kolejny postulat uczniów, zgodnie z którym resort edukacji powinien wycofać religię z planu lekcji. Zamiast tego młodzież mogłaby korzystać z zajęć dodatkowych rozwijających ich pasje. Zmniejszyłoby się także ryzyko napięć i konfliktów związanych z przekonaniami religijnymi wśród rówieśników. „Religia, jeśli ma być nauczana, powinna odbywać się poza godzinami szkolnymi, zorganizowana przez wspólnoty wyznaniowe i dostępna dobrowolnie” – uważają autorzy raportu i dodają: „Neutralność światopoglądowa w szkołach to gwarancja równego traktowania wszystkich uczniów.”

Bez prac domowych, z darmowymi podręcznikami

Każda szkoła powinna mieć za to na stałe zatrudnionego psychologa z odpowiednim wykształceniem i przygotowaniem. Jak przypominają uczniowie, wczesna diagnoza i szybka pomoc są kluczowe, bo mogą zapobiec pogłębianiu się kryzysów i przeciwdziałać ich poważnym konsekwencjom. To też krok w stronę większej świadomości na temat zdrowia psychicznego. „Psycholog w każdej szkole to nie przywilej, lecz konieczność” – piszą w raporcie uczniowie. Dalej proponują też wprowadzenie przepisów, które umożliwią pedagogom i psychologom szkolnym kierowanie uczniów bezpośrednio do specjalistów, tj. psychiatrzy, czy terapeuci. „Takie rozwiązanie pozwoli na szybszą interwencję w sytuacjach, gdy zdrowie psychiczne lub emocjonalne dziecka wymaga natychmiastowego wsparcia” - argumentują.

Ciepły, darmowy posiłek dla każdego ucznia – to kolejny postulat Akcji Uczniowskiej, która zaznacza: "to nie wydatek, ale inwestycja". „Pełnowartościowe jedzenie wpływa na koncentrację, pamięć, energię do nauki i aktywność fizyczną. Dzieci, które jedzą regularnie i zdrowo, lepiej radzą sobie w szkole i mają więcej sił do działania” – czytamy w raporcie. Poza tym, jak przypominają uczniowie, wspólne obiady w szkolnej stołówce integrują, promują zdrowe nawyki żywieniowe i zapewniłyby równość uczniów. „Szkoła ma być miejscem, które wspiera nie tylko wiedzą, ale i troską o podstawowe potrzeby” - stwierdza młodzież.

Redakcja poleca

Domaga się także ujednolicenia zniżek na przejazdy komunikacją publiczną, zarówno dla uczniów, jak i studentów do poziomu 51%. Dla wielu osób z mniejszych miejscowości, z biedniejszych, wielodzietnych rodzin codzienne dojazdy to duży wydatek, a zniżka może przesądzić o tym, czy dziecko będzie miało równy dostęp do edukacji. Poza tym młodzież liczy na to, że taka zmiana zachęci do korzystania z transportu publicznego zamiast samochodów, a to z kolei zmniejszy korki i poprawi jakość powietrza.

Akcja Uczniowska chce też darmowych podręczników w szkołach ponadpodstawowych (taki program działa w podstawówkach), zniesienia obowiązkowych prac domowych w szkołach średnich (tak jak w podstawówkach), przesunięcia godziny rozpoczęcia zajęć na godz. 8.30 tak, by uczniowie zyskali więcej snu, a co za tym idzie lepsze samopoczucie, większą koncentrację, a także kończenia zajęć obowiązkowych najpóźniej o godz. 16. Dzięki temu łatwiej młodzieży byłoby znaleźć czas na rozwijanie pasji, czy spędzanie czasu z rodziną.

Podwyżki dla nauczycieli

Uczniowie piszą też, że mimo zapowiedzi, program „Szkoła dla wszystkich”, który miał ułatwiać integrację m.in. uczniów z Ukrainy, nie został skutecznie wdrożony. Przypomnijmy, za jego koordynację odpowiadała wiceminister Joanna Mucha, która kilka dni temu podała się do dymisji. Powodem tego miał być, jak tłumaczyła, brak poparcia w ministerstwie dla jej projektów. Joanna Mucha i jej partia Polska 2050 chcą też ustawowego zakazania korzystania ze smartfonów w podstawówkach. Z tym akurat Akcja Uczniowska się nie zgadza, twierdząc, że „takie działanie nie rozwiązuje problemów, a jedynie je maskuje”.

„Zamiast zakazów, potrzebujemy zajęć o higienie cyfrowej, prywatności w sieci, uzależnieniach ekranowych i etycznym korzystaniu z Internetu. Szkoła XXI wieku nie powinna uciekać od rzeczywistości – powinna pomagać ją rozumieć” – zwracają uwagę uczniowie. Postulują też, by zwiększyć kompetencję samorządów uczniowskich, które powinni mieć ustawowo zagwarantowane prawo do współtworzenia szkolnych statutów, a także możliwość dysponowania 4-5 proc. budżetu szkoły. Zdaniem uczniów sprzyja to „budowaniu postaw obywatelskich, uczy demokracji w działaniu i wzmacnia poczucie sprawczości wśród młodzieży.”

Redakcja poleca

Akcja Uczniowska proponuje też zmniejszenie biurokracji, w czym mogłyby pomóc zautomatyzowanie niektórych procesów, np. tworzenia świadectw, czy integracja dziennika elektronicznego z innymi modułami jak biblioteka. „Warto również rozważyć częściowe przeniesienie prostych zadań organizacyjnych na uczniów, np. samodzielne wypełnianie formularzy czy pomoc w koordynacji wydarzeń szkolnych” - proponują autorzy raportu. Kolejnym ich postulatem są podwyżki dla nauczycieli powiązane z ich doświadczeniem, zaangażowaniem i efektami pracy. Jednocześnie Akcja Uczniowska popiera apel Związku Nauczycielstwa Polskiego dotyczący podwyżek wynagrodzeń nauczycieli o 10 proc. od 1 września 2025 r.

Lista lektur według uczniów

Jedną z propozycji młodzieży jest też nowa, odświeżona lista lektur uwzględniająca współczesne potrzeby młodych ludzi. „Klasyczne dzieła literackie powinny pozostać, ale w rozsądnych proporcjach, by zrobić miejsce dla literatury współczesnej, reportaży oraz powieści graficznych” - czytamy w raporcie. Młodzież uważa, że lista lektur powinna być aktualizowana co pięć lat przez zespół ekspertów, nauczycieli i uczniów. Mogłyby się w niej znaleźć już teraz: „Prawiek i inne czasy” Olgi Tokarczuk, „Starość aksolotla” Jacka Dukaja, czy „Obcy” Alberta Camusa. Uczniowi usunęliby z kolei „Katedrę” Dukaja, „Skąpca” Molière’a, czy „Granicę” Zofii Nałkowskiej.

Młodzi ludzie chcą też realnych zmian w podstawie programowej, konkretnie jej okrojenia, a także zmiany oceny zachowania i zastąpienia tradycyjnych ocen liczbowych ocenami opisowymi, które „w sposób szczegółowy i wielowymiarowy oddadzą rozwój ucznia w danym przedmiocie”. Z drugiej strony chcieliby dodatkowej nauki o klimacie, żeby lepiej rozumieć, z czym wiąże się kryzys klimatyczny i jak dbać o naszą planetę i nauki o emocjach.

Wśród ich postulatów znalazło się też: wprowadzenie budżetu obywatelskiego w każdej szkole, równe finansowanie szkół, przejrzyste zasady przeciwdziałania wszelkim formom dyskryminacji i hejtowi, swoboda ubioru w szkole, regularne bezpłatne szkolenia dla nauczycieli, zwiększenie ich autonomii, nowelizacja tzw. ustawy Kamilka tak, by powrócił łatwy kontakt nauczyciel-uczeń (obecnie według ustawy nauczyciele nie mogą nawiązywać bezpośrednich kontaktów z uczniami za pomocą połączeń telefonicznych czy platform społecznościowych).

Pielęgniarka w czasie zajęć, „różowe skrzyneczki” z darmowymi środkami higienicznymi dla uczennic, dostosowanie szkół do potrzeb uczniów z niepełnosprawnościami, zajęcia poza murami szkoły, likwidacja dzwonków, zróżnicowanie metod nauczania i postawienie na umiejętności przyszłości – to dalsze oczekiwania uczniów. Oprócz tego według nich plan godzin wychowawczych powinien uwzględniać zajęcia poświęcone lokalnym gwarom i dziedzictwu kulturowemu, a doradztwo zawodowe w szkołach powinno być dostosowane do aktualnej sytuacji na rynku pracy.

Uczniowie ocenią nauczycieli?

Uczniowie proponują też utworzenie funduszu państwowego, z którego szkoły mogłyby uzyskać pieniądze na częściowe pokrycie kosztów wycieczek – elementu rozwijającego uczniów. Za niezbędne uważają też przeprowadzenie ogólnopolskiego przeglądu i aktualizacji statutów szkół pod kuratelą MEN. Resort też mógłby opracować jasne wytyczne oraz listę najczęściej występujących, niezgodnych z prawem zapisów. „Należy wprowadzić jednoznaczny i powszechny obowiązek publikowania statutów szkół oraz innych kluczowych dokumentów zarówno w Biuletynie Informacji Publicznej (BIP), jak i na oficjalnych stronach internetowych” – podkreślają autorzy raportu.

Uważają też, że aby zagwarantować, że szkoły funkcjonują zgodnie z obowiązującym prawem i rzeczywiście tworzą bezpieczne, sprzyjające rozwojowi środowisko dla uczniów, konieczne jest „wzmocnienie kontroli administracyjnej nad placówkami oświatowymi.” Na koniec postulują regularną ocenę pracy nauczycieli uwzględniającą perspektywę uczniów. „Proponujemy stworzenie systemu anonimowych, cyklicznych ankiet, w których uczniowie będą mogli swobodnie i bez obaw wyrażać swoje opinie” – piszą autorzy raportu.

- My, uczniowie, jesteśmy zmęczeni. I nie chodzi o zwykłe "zmęczenie szkołą", tylko o coś głębszego – poczucie, że ten system nas łamie, a nie buduje. Teraz patrzymy rządzącym w oczy i mówimy: piłka jest po waszej stronie. Albo podejmiecie dialog, albo zostaniecie zapamiętani jako ci, którzy nie zrobili nic - podsumowuje raport Paweł Mrozek.

Źródło: Radio ZET/Akcja Uczniowska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET