Seria cyberataków w Legnicy. "Wokół zakładu pojawiają się drony"
Legnickie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji S.A. na celowniku - prezes spółki, doliczył się nawet 100 cyberataków na systemy informatyczne przedsiębiorstwa dziennie. Zwiększono procedury bezpieczeństwa.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania podjęło LPWiK w odpowiedzi na cyberataki.
- Dlaczego wzrosła liczba prób wtargnięcia na teren LPWiK.
- Jakie zagrożenia wiążą się z atakami na infrastrukturę krytyczną.
Seria cyberataków na legnickie wodociągi
Legnickie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji S.A. zasięgiem swego działania obejmuje nie tylko ponad stutysięczną Legnicę, ale i ościenne gminy. "Firma eksploatuje i konserwuje ogółem 315 km sieci wodociągowej i 269 km sieci kanalizacyjnej, co uzmysławia skalę ciążących na niej zadań" - czytamy na stronie lpwiksa.pl. LPWiK zaopatruje w wodę około 125 tys. osób w Legnicy i w okolicznych powiatach. Okazuje się, że w ostatnim czasie nasila się problem cyberataków na systemy informatyczne przedsiębiorstwa.
Zaalarmował o tym prezes LPWiK Paweł Gambal podczas ostatniej sesji rady miasta. Doliczył się, że ataków może być nawet 100 dziennie. Dochodzi również do prób wtargnięcia na teren zakładu. - Przed laty próba wejścia postronnej osoby na nasz teren zdarzała się raz, dwa razy na rok. Najczęściej jakiś wędkarz chciał łowić ryby w naszym zbiorniku - opowiedział prezes LPWiK, cytowany przez "Gazetą Wyborczą".
- Od kiedy wojna w Ukrainie przybrała na sile, "wędkarze" się uaktywnili i w minionym roku było kilkanaście takich prób. Wokół zakładu pojawiają się drony, a ludzie próbują robić zdjęcia naszej infrastruktury - dodał Paweł Gambal. W związku z tym firma zwiększyła zatrudnienie w dziale informatycznym. Inwestuje również w nowoczesne oprogramowanie i bezpieczeństwo. Jeśli na terenie zakładu dzieje się coś niepokojącego, wezwana zostaje policja.
LPWiK inwestuje w bezpieczeństwo
LPWiK ma również między innymi drona na podczerwień, który monitoruje infrastrukturę w nocy i nowoczesny monitoring. - Ciągle staramy się pozyskiwać zewnętrzne dofinansowanie na wzmocnienie zabezpieczeń. W lutym rozstrzygnie się rządowy konkurs na granty "Cyberbezpieczne Wodociągi", w którym staramy się o 1,3 mln zł - przekazał Paweł Gambal, cytowany przez "GW". Warto zaznaczyć, że infrastruktura krytyczna pełni kluczową rolę w funkcjonowaniu państwa, a jej uszkodzenie może prowadzić do poważnych skutków.
"Infrastruktura krytyczna może być zniszczona, uszkodzona, a jej działanie może ulec zakłóceniu, przez co zagrożone może być życie i mienie obywateli. Równocześnie tego typu wydarzenia negatywnie wpływają na rozwój gospodarczy państwa. Stąd też ochrona infrastruktury krytycznej jest jednym z priorytetów [...]" - czytamy na stronie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.
"To się może wydarzyć wszędzie"
Głos w tej sprawie zabrał również dr Michał Piekarski, ekspert ds. bezpieczeństwa z Uniwersytetu Wrocławskiego. - Nie można myśleć o takich zagrożeniach tylko w kategoriach wielkości miasta. To się może wydarzyć wszędzie, bo chodzi o zasianie strachu, niepewności, wątpliwości - przyznał.
- Jeżeli coś wydarzy się na przykład w niedużym mieście powiatowym na Dolnym Śląsku, to w Polskę idzie w tym momencie konkretny przekaz. Ludzie w mniejszych miejscowościach zaczynają się bać, bo dywersanci komunikują, że nie celują tylko w duże ośrodki czy zakłady - powiedział ekspert w rozmowie z "Wyborczą". Jednocześnie żadne instytucje nie są pozostawione same. Są odpowiednie przepisy, narzędzia i procedury. Jednym z elementów zarządzania kryzysowego związanego ochroną IK jest współpraca administracji publicznej.
Źródło: Radio ZET/Gazeta Wyborcza
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET