`

Studenci dostają przelewy po kilkadziesiąt tysięcy zł. "Niesamowite", "nie dowierzałam"

2 min. czytania
18.11.2024 12:22
Obserwuj nas na Google

Studenci uczelni medycznych mają powody do radości. Na ich konta płyną właśnie pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy. W zależności od kilku czynników wysokość stypendium może wynosić nawet 3 tys. zł miesięcznie. Jakie należy spełnić warunki?

Studenci
fot. Piotr Kamionka/REPORTER

Pieniądze dla studentów. Nawet po 3 tys. zł miesięcznie

Nawet po 3 tys. zł miesięcznie - tyle mogą dostawać najlepsi studenci uczelni medycznych z kierunków takich jak lekarski, analityka medyczna, fizjoterapia, lekarsko-dentystyczny czy farmacja. Nieco mniejsze stypendium - bo 1500 zł - otrzymają studenci kierunków pielęgniarstwo, położnictwo oraz ratownictwo medyczne. Pieniądze płyną z Krajowego Planu Odbudowy w ramach projektu tzw. systemu zachęt. Jak czytamy w ustawie, ma on na celu m.in. zwiększenie liczby personelu medycznego, czego skutkiem będzie kształcenie większej liczby studentów wszystkich kierunków medycznych. Wsparcie finansowe trafiło już do 55 polskich uczelni medycznych (publicznych i niepublicznych). Jedną ze stypendystek jest studentka analityki medycznej z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu Aleksandra Musz. W rozmowie z Radiem Wrocław przyznała, że kwota wsparcia przerosła jej oczekiwania.

"Bardzo duża, niespodziewana kwota"

- Z tego, co wyliczyłam, ma to wynieść 80 tysięcy zł. Bardzo duża, niespodziewana kwota, niesamowite. Nie dowierzałam na początku, brzmiało to tak, jakby było nieprawdopodobne. Pamiętam, że dzwoniłam też do drugiej koleżanki, która też miała otrzymać to stypendium i czułam się, jakbym mówiła jej, że wygrała w radiu niesamowitą kwotę pieniędzy - przyznała studentka i stypendystka Aleksandra Musz w rozmowie z Radiem Wrocław. Stypendia w ramach KPO przyznano na 3 lata, a uczelnie będą je wypłacać przez dziewięć miesięcy roku akademickiego. Na konta stypendystów wrocławskiego Uniwersytetu Medycznego pieniądze już płyną. 

Redakcja poleca

Joanna Kluza, kierownik działu spraw studenckich, powiedziała Radiu Wrocław, że to są "przelewy po kilkadziesiąt tysięcy złotych". - Muszę powiedzieć, że podpisywanie umów było niezwykle przyjemne. Trochę nie wierzyli, w dalszym ciągu, nawet kiedy wiedzieli, że są wysoko na listach rankingowych i mają szansę to,  nie wierzyli. Jak podpisywali umowę, to już 90 procent się cieszyło, ale jeszcze czekali, żeby te pieniądze były na koncie - przyznała Joanna Kluza. Jednym z warunków otrzymania wsparcia finansowego była średnia ocen - co najmniej 4.0. Na liście stypendystów Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu jest 168 osób.

Źródło: Radio ZET/Radio Wrocław

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET