Kim Dzong Un wziął na spotkanie z Trumpem... własną toaletę

Redakcja
1 min. czytania
12.06.2018 15:51
Obserwuj nas na Google

„Przezorny zawsze ubezpieczony” – głosi znane powiedzenie. Tę zasadę chyba mocno do serca wziął sobie Kim Dzong Un. Na szczyt do Singapuru zabrał bowiem... własną toaletę. 

fot. PAP/EPA

Kim Dzong Un i jego ochroniarze mają oczy dookoła głowy. Jako przywódca najbardziej tajemniczego państwa na świecie (i najbardziej odizolowanego) boi się, że atak na niego miałby wymusić na Korei Północnej pewne ustępstwa. Jakiś czas temu internet obiegł filmik, na którym widać jak wielu bodyguardów biegnie dookoła jadącej limuzyny Kima. Na spotkanie z Donaldem Trumpem Kim Dzong Un wziął natomiast... własną toaletę. 

Nieznana twarz Kim Dzong Una. Dyktator pozował do selfie [FOTO]

Spotkanie Kim Dzong Un–Donald Trump

Delegacja koreańska liczyła kilka samolotów. W jednym przebywał wódz, reszta była przeznaczona na sprzęt, ale też dla ewentualnej zmyłki szpiegów. 

Szczyt Trump-Kim. Znamy treść podpisanego przez nich dokumentu [SZCZEGÓŁY]

Trzy samoloty wystartowały w kierunku Singapuru w ciągu godziny. W jednej z maszyn znajdowała się m.in. opancerzona limuzyna i toaleta. Trasa każdego samolotu rozpoczynała się w Pjongjangu. Z Kimem na szczyt (ale w innym samolocie) przyleciała też jego siostra.

RadioZET.pl/USA Today, o2.pl/KM

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET