Obserwuj w Google News

Atak na elektrownię jądrową. Kreml wydał komunikat

2 min. czytania
27.10.2023 09:26
Zareaguj Reakcja

Kreml oskarżył Kijów o próbę zaatakowania dronami elektrowni jądrowej w Kursku, oddalonej ok. 60 kilometrów od granicy z Ukrainą. Trzy bezzałogowce nad obiektem zauważono w czwartek wieczorem. Zakład nie wstrzymał pracy - wynika z komunikatu.

Elektrownia atomowa
fot. Google Maps (screenshot)

Rosja twierdzi, że udaremniła próbę ataku dronów na elektrownię jądrową w obwodzie kurskim. „Wieczorem 26 października zatrzymano atak trzech bezzałogowych statków powietrznych na elektrownię jądrową w Kursku. Nie miało to wpływu na funkcjonowanie obiektu” – poinformowała w serwisach społecznościowych służba prasowa elektrowni, która znajduje się niedaleko granicy Rosji z Ukrainą.

Służby podały, że nie odnotowano rannych ani większych zniszczeń i poziom radiacji pozostaje na niezmienionym poziomie. Do informacji z Kremla nie odniosła się strona ukraińska.

Redakcja poleca

Atak dronów na elektrownię atomową. Kreml ujawnił szczegóły

W ostatnich miesiącach nasiliły się ataki dronów na terenie całej Rosji. Część z nich jest wprost wiązanych z ukraińską armią. Drony lecą na niskiej wysokości, dlatego często są niewidoczne dla radarów. Nic dziwnego, że Kreml nie szczędzi środków na ochronę swoich obiektów.

Co najmniej miliard rubli (ponad 11 mln dol.) wydały instytucje rządu rosyjskiego oraz firmy państwowe w ciągu pierwszych 10 miesięcy tego roku na ochronę przed atakami dronów – poinformował niezależny rosyjski portal Meduza za opozycyjnym serwisem Agentstwo.

Obiektem, którego ochrona kosztowała państwo jak dotąd najwięcej, jest elektrownia atomowa w Smoleńsku, leżąca około 200 km od granicy z Ukrainą. Firma zależna państwowego koncernu Rosatom wydała 34,7 mln rubli (3,7 mln dol.) na jej ochronę przed dronami.

W sumie rosyjskie firmy wydały już na ochronę przed atakami dronów w ciągu 10 miesięcy tego roku więcej pieniędzy niż w całym ubiegłym roku – informuje Agentstwo.

Nie przegap