`

Ludzie mieli połamane kości, niektórych trzeba było reanimować. Koszmar na statku wycieczkowym

2 min. czytania
08.11.2023 09:17
Obserwuj nas na Google

Ponad 150 pasażerów statku rejsowego Spirit of Discovery zostało rannych po tym, jak jednostka przez kilkanaście godzin walczyła ze sztormem. - To było naprawdę przerażające. Ludzie spali w kamizelkach i pisali wiadomości do bliskich na wypadek, gdyby mieli nie wrócić - mówił jeden z pasażerów.

Statek wpadł w sztorm
fot. Albin Marciniak/East News

Pasażerowie rejsu, który zmagał się z potężnym sztormem opowiedzieli o tym, co działo się na pokładzie. Statek Spirit of Discovery miał zabrać pasażerów na dwutygodniową wycieczkę, ta jednak zakończyła się wcześniej. Turyści zaczęli bowiem obawiać się o swoje życie po tym, co spotkało ich podczas burzy w Zatoce Biskajskiej. 

Koszmar na pokładzie statku. "Pisali wiadomości do rodziny"

Statek wycieczkowy przez 18 godzin walczył z falami i silnym sztormem. - Najpierw usłyszeliśmy trzask pękających kamieni. Później z głośników rozległ się głos kapitana. Dało się w nim wyczuć panikę, to wprawiło ludzi w jeszcze większe przerażenie - mówił jeden z pasażerów. 

Redakcja poleca

- Moja mama widziała, jak ktoś był reanimowany, były połamane kości, ludzie na noszach, płacz i załoga, która biegała jak szalona, próbując wszystkim pomóc. To było naprawdę przerażające - powiedział mężczyzna. Dodał też, że na pokładzie zabrakło medyków. - Ludzie spali w kamizelkach i pisali wiadomości do bliskich na wypadek, gdyby mieli nie wrócić - relacjonował.

Fale sięgały kilkunastu metrów

Wiadomo, że po tym, jak statek wpadł w sztorm, jednostka musiała zatrzymać się na wodzie. Przez 18 godzin uderzały w nią fale, sięgające kilkunastu metrów. - Nie mogliśmy uwierzyć w to, jak wysoko nas podnosi. Ludzie byli dosłownie wyrzucani w powietrze z podłogi - powiedział inny z pasażerów.

Richard - jeden z turystów, który był na pokładzie opisał rejs jako "jedno z najbardziej przerażających doświadczeń, jakie kiedykolwiek przeżył". Powiedział, że za wycieczkę on i jego rodzina zapłacili 19 tys. funtów i rozważają podjęcie kroków prawnych w tej sprawie.

150 rannych pasażerów. Jest oświadczenie organizatora

Na pokładzie luksusowego statku było w sumie 980 pasażerów. Ponad 150 z nich zostało rannych. Według organizatora wycieczki większość z nich odniosła obrażenia w momencie, gdy aktywował się automatyczny system bezpieczeństwa. Ten spowodował ostre szarpnięcie i zatrzymanie się statku. 

Stwierdzono też, że choć całe zajście było dla pasażerów niezwykle przerażające, to na pokładzie byli bezpieczni. Organizator rejsu oznajmił, że w najbliższych dniach opublikują szczegóły dotyczące odszkodowań dla pasażerów. 

Źródło: Radio ZET/"Daily Mail"

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET