`

Ukraińcy biją na alarm, nowe zagrożenie. "Ryzyko uwolnienia promieniowania na dużą skalę"

2 min. czytania
07.07.2023 14:29
Obserwuj nas na Google

Niepokojące doniesienia z Zaporoskiej Elektrowni Atomowej. Agencja Interfax-Ukraina poinformowała o nowym zagrożeniu. Chodzi o bloki energetyczne nr 4 i nr 5. Ukraiński państwowy koncern energetyczny Enerhoatom ostrzega, że sytuacja może doprowadzić do awarii i uwolnienia promieniowania.

Ćwiczenia ratunkowe na wypadek skażenia w elektrowni jądrowej Zaporoże
fot. Ukrinform/East News

Obawy dotyczące sytuacji w Zaporoskiej Elektrowni Atomowej na południu Ukrainy nie maleją. W piątek dyrektor generalny Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) Rafael Grossi poinformował, że inspektorzy organizacji nie mają dostępu do dachów obiektów. Istnieją więc obawy, że Rosjanie umieścili na nich ładunki wybuchowe. Wcześniej donoszono o tajemniczych obiektach, które tam widziano.

Ukraina ostrzega przed działaniami Rosjan w elektrowni atomowej

O możliwych planach Rosjan dotyczących Zaporoskiej Elektrowni Atomowej poinformowały ukraińskie media. Agencja Interfax-Ukraina przekazała, że rosyjscy okupanci zamierzają doprowadzić do „gorącego wyłączenia” bloku energetycznego nr 4.

Redakcja poleca

"Pseudo-zarządca elektrowni Jurij Czerniczuk wydał już odpowiedni rozkaz. Jednak biorąc pod uwagę wysadzenie przez Rosjan tamy w Nowej Kachowce i wyczerpanie zbiornika wodnego Kachowka, kiedy więcej bloków pozostanie aktywnych, może zabraknąć wody do schłodzenia reaktorów" – informuje ukraiński państwowy koncern energetyczny Enerhoatom na kanale Telegram.

Ryzyko "wypadku i uwolnienia promieniowania na dużą skalę"

Co więcej, jak przekazano, rosyjscy okupanci celowo nie stosują się do decyzji Państwowej Inspekcji Dozoru Jądrowego Ukrainy i nie doprowadzają do „zimnego wyłączenia” bloku energetycznego nr 5. "W przypadku pracy dwóch bloków energetycznych w stanie «gorącego postoju» istnieje realne zagrożenie wystąpienia awarii" - ostrzega Enerhoatom. 

"Odmowa Rosjan wprowadzenia bloku energetycznego nr 5 w stan «zimnego wyłączenia» może doprowadzić do wypadku i uwolnienia promieniowania na dużą skalę" - czytamy na kanale Telegram.

W czwartek ukraiński państwowy koncern energetyczny ostrzegł, że okupanci ściągają do okupowanej Zaporoskiej Elektrowni Atomowej niedoświadczonych i niekompetentnych pracowników. Co gorsza, takie osoby są tam powoływane na kierownicze stanowiska.

"Kierownikiem zmiany w jednym z bloków energetycznych został (dotychczasowy) pracownik elektrowni atomowej w Bałakowie we Rosji. Jego doświadczenie zawodowe to zaledwie siedem miesięcy! Takie stanowisko wymaga znacznie większego doświadczenia, ponieważ wiąże się z operacyjnym zarządzaniem reaktorem" - czytamy w komunikacie Enerhoatomu opublikowanym na Telegramie.

Z okupowanego miasta Enerhodar wyjechała część pracowników rosyjskiego państwowego koncernu Rosatom, przywiezionych wcześniej do Zaporoskiej Elektrowni Atomowej, a także niektórzy ukraińscy pracownicy, którzy kolaborowali z Rosjanami - powiadomił 2 lipca mer miasta Dmytro Orłow.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzegł, że Rosjanie mogą dokonać zdalnej detonacji w siłowni w momencie, gdy znajdzie się już ona w rękach ukraińskich. Szef państwa zaapelował o kontrolę obiektu ze strony Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA).

RadioZET.pl/mig.com.ua/interfax.com.ua/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET