Afera o śmieci we Wrocławiu. "Płacimy więcej, a po ulicach biegają szczury"
"Wrocław tonie w śmieciach i szczurach" - napisali ostro przedstawiciele SOS Wrocław. Członkowie stowarzyszenia złożyli w delegaturze NIK wniosek o przeprowadzenie kontroli systemu gospodarowania odpadami. Wiadomo, co budzi ich wątpliwości.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Stowarzyszenie SOS Wrocław złożyło wniosek do Najwyższej Izby Kontroli o pilne przeprowadzenie kontroli polityki śmieciowej miasta Wrocław.
- Radny Piotr Uhle skrytykował spółkę komunalną Ekosystem za opóźnienia przetargowe i podpisywanie umów w trybie niekonkurencyjnym, co jego zdaniem może prowadzić do wyższych kosztów dla mieszkańców.
- Prezes spółki Ekosystem Paweł Karpiński, odpiera zarzuty, twierdząc, że wszystkie procedury są zgodne z prawem.
"Polityka śmieciowa miasta Wrocław to skandal". Jest zawiadomienie do NIK
"Polityka śmieciowa miasta to skandal. Opłaty za śmieci mogą wkrótce wzrosnąć do 70 zł od osoby. My płacimy coraz więcej, a po ulicach dalej biegają szczury. Dlaczego? Bo spółka Ekosystem nie radzi sobie z przetargami i podpisuje umowy »z wolnej ręki«. Efekt? Brak konkurencji, gigantyczne koszty, a zapłacimy... my" - czytamy w środowym wpisie stowarzyszenia. Jednocześnie poinformowano, że SOS Wrocław złożyło wniosek do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie kontroli w trybie pilnym. Radny Wrocławia Piotr Uhle na konferencji prasowej przekonywał, że spółka komunalna Ekosystem, odpowiedzialna za organizację zagospodarowania odpadami, nie radzi sobie z przeprowadzeniem przetargu.
- Już kolejny miesiąc mija od terminu, w którym miały być rozstrzygnięte postępowania przetargowe. Spółka opóźniła przetarg o bardzo duży czas, skutkiem tego musi zawierać umowy z wykonawcami z tak zwanej "wolnej ręki” w trybie niekonkurencyjnym - wyjaśnił radny klubu Naprawmy Przyszłość. Jego zdaniem doprowadza to do niekorzystnej dla wrocławian sytuacji, bo prowadzenie takich zamówień może skutkować przeniesieniem wyższych kosztów na mieszkańców. Pod wpisem pojawiły się również komentarze internautów. "To jest rzeczywiście skandal. Płacimy niebagatelne kwoty za mierną jakość usług. Zapraszamy na Kleczków czy Nadodrze, gdzie efekty takiej polityki są szczególnie widoczne" - napisała pani Bożena. "Na moim osiedlu przy ul. Brązowej jest pięć podmiotów do jednego śmietnika. Takiego syfu to nawet za komuny nie było! Płacimy coraz więcej i jest coraz gorzej" - dodał pan Henryk.
Ekosystem komentuje zarzuty
Do zarzutów, które wymieniał na konferencji prasowej wrocławski radny, odniósł się prezes spółki Ekosystem Paweł Karpiński. Jego zdaniem wspomniane tezy są nieprawdziwe, a wszystkie procedury związane z trwającym przetargiem są prowadzone prawidłowo i zgodnie z prawem. "Jednocześnie informujemy, że trwająca obecnie umowa z wolnej ręki jest droższa o 14 proc. od zakończonej w czerwcu umowy z 2023 r., a więc poniżej skumulowanej inflacji, która w tym okresie wyniosła 21 proc. Jednocześnie jakość usług dla mieszkańców w tej umowie została zachowana" - napisał Karpiński w odpowiedzi przesłanej PAP. Jak stwierdził, obawia się, że działania radnego Uhle mają na celu destabilizację pracy spółki. Z informacji PAP wynika, że Ekosystem po wypowiedziach radnego rozważa wejście na drogę prawną. Przypomnijmy, że obecnie we Wrocławiu cena za wywóz odpadów za jedną osobę to koszt 41,24 zł miesięcznie.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET