Rosja: W programie na żywo pobito polskiego dziennikarza [WIDEO]

Z podbitym okiem wyszedł ze studia polski działacz i dziennikarz Tomasz Maciejczuk. Do zdarzenia doszło w programie na żywo emitowanym w rosyjskiej stacji.

Maciejczuk, który specjalizuje się w tematyce wschodniej, został zaproszony do programu "Prawo głosu", w którym dyskutowano na temat sytuacji na Ukrainie. W poniedziałek obchodzono trzecią rocznicę rewolucji na Majdanie. Oprócz Polaka w debacie wzięli udział m.in. trzej Ukraińcy oraz politolog i były ukraiński deputowany Igor Markow.

Przez pierwsze 20 minut dyskusja przebiegała spokojnie, ale Maciejczuk postanowił nieco podnieść ciśnienie zarówno prowadzącym, jak i prorosyjskim gościom. Porównując obecnego prezydenta Ukrainy Petro Poroszenkę z obalonym Wiktorem Janukowyczem Polak stwierdził, że ten pierwszy jest dobrym biznesmenem, który pomimo konfliktu wciąż zarabia na handlu z Rosją, a za zarobione pieniądze kupuje broń wykorzystywaną w walkach w Donbasie.

Atmosferę jeszcze bardziej zaogniło pytanie o średnią wysokość płac w Rosji. Maciejczuk odparł: - Kiedy mówimy o pieniądzach, chcę pogratulować sukcesu Rumunii. A wiecie dlaczego? Bo dziś średnia płaca w Rumunii jest wyższa niż w Rosji. I jest też wyższa na Łotwie i także w Polsce. Na koniec dodał coś, co ostatecznie zdenerwowało Rosjan: - Ukraińcy też chcą żyć jak normalni ludzi, a nie jak w g*wnie, jak wy Rosjanie.

Na te słowa nie wytrzymał Babayan, który rzucił w twarz Maciejczuka notatkami. Następnie włączył się Markow, były ukraiński deputowany, który uderzył Polaka w ramię, a potem pięścią w twarz. Po tym incydencie nagranie przerwano, a całość zarejestrowanego materiału wrzucono do sieci.

Rosyjskie prorządowe media określiły to zdarzenie jako kolejny incydent sprowokowany przez zagranicznego rusofoba.

Maciejczuk, który relacjonował konflikt na Ukrainie, od maja 2016 roku ma 5-letni zakaz wjazdu do tego kraju ze względu na - jak uzasadniły miejscowe władze - "zagrożenie dla bezpieczeństwa Ukrainy".

Radio ZET/Wprost/Witrualne Media/KS

Więcej: